call the ambulance, but not for me
: czw kwie 23, 2026 12:23 am
Praktyki na studiach medycznych były naprawdę doskonałym sposobem na to, aby powoli zacząć się wdrażać do pracy w zawodzie. Pozwalało im to też poznać niejako od podszewki pracę w szpitalu czy innych placówkach leczniczych. W przypadku Ruelle było to... dosyć średnie w odczuciu.
Głównie dlatego, że chciała zostać w przyszłości patologiem. Miała pracować przy tkankach i martwych ciałach. Kontakt z żywym pacjentem nie wychodził jej najlepiej i często był zwyczajnie męczący. Zwłaszcza, że mimo wszystko nie każdy podchodził entuzjastycznie do praktykantów i wolał mieć kontakt jedynie ze swoim lekarzem.
Całe szczęście były jeszcze osoby, na które mogła liczyć oraz chwile, gdy mogła złapać oddech. W razie bowiem jakby ktoś się jej czepiał to może zwalić winę na ratownika i powiedzieć, że mu z czymś pomagała. Plan idealny. Może nie dostała od kogoś innego tego zlecenia, ale co jej będzie szkodziło nieco nakłamać?
- Mówisz, że chcesz mnie zabrać na przejażdżkę swoją limuzyną? - zapytała, spoglądając jeszcze na idącego obok niej Connora.
Co prawda niby miała okazję do oglądania karetek od środka, ale taki właściwy tour przez kogoś kto znał się na tym wszystkim i pracował w jednej z nich na pewno będzie nieocenionym doświadczeniem.
No i może uda jej się nieco przespać na noszach? Nie sądziła, ale wizja położenia się gdzieś na chwilę i przymknięcia oczu z dala od lekarza, który ją nadzorował brzmiała wprost idealnie.
Connor Walker
Głównie dlatego, że chciała zostać w przyszłości patologiem. Miała pracować przy tkankach i martwych ciałach. Kontakt z żywym pacjentem nie wychodził jej najlepiej i często był zwyczajnie męczący. Zwłaszcza, że mimo wszystko nie każdy podchodził entuzjastycznie do praktykantów i wolał mieć kontakt jedynie ze swoim lekarzem.
Całe szczęście były jeszcze osoby, na które mogła liczyć oraz chwile, gdy mogła złapać oddech. W razie bowiem jakby ktoś się jej czepiał to może zwalić winę na ratownika i powiedzieć, że mu z czymś pomagała. Plan idealny. Może nie dostała od kogoś innego tego zlecenia, ale co jej będzie szkodziło nieco nakłamać?
- Mówisz, że chcesz mnie zabrać na przejażdżkę swoją limuzyną? - zapytała, spoglądając jeszcze na idącego obok niej Connora.
Co prawda niby miała okazję do oglądania karetek od środka, ale taki właściwy tour przez kogoś kto znał się na tym wszystkim i pracował w jednej z nich na pewno będzie nieocenionym doświadczeniem.
No i może uda jej się nieco przespać na noszach? Nie sądziła, ale wizja położenia się gdzieś na chwilę i przymknięcia oczu z dala od lekarza, który ją nadzorował brzmiała wprost idealnie.
Connor Walker