„Życie jest jak zestaw LEGO® – wszystko zależy od tego, jak go złożysz”
: pt maja 01, 2026 11:30 pm
To właśnie dzisiaj ma przyjść moja paczka z klockami lego. Zamówiłam parę zestawów, ale najbardziej zależy mi na obrazie, który był droższy niż połowa moich figurek na półce. Musiałam jedynie uzbierać większość kasy, a z pracą jak kelnerka to raptownie dwa miesiące. Babcia była bardzo zaoferowana pomocą. Wręcz była zadowolona. Prawdopodobnie dlatego, że opowiadałam jej o tym zestawie, z wielką ekscytacją w głosie. No a z naszej dwójki to Nick ma z nią lepsze relacje, ja mało kiedy z nią tak rozmawiam. Także no nie powiem, babcia pomogła w osiągnięciu celu.
Czy czekam prawie całe popołudnie, aby zacząć składać lego? No oczywiście, że tak. Mam tylko nadzieję, że brat mi trochę pomoże. Chcę jak najszybciej złożyć cały zestaw i zawiesić nad swoim biurkiem. Nie ma nic lepszego niż zestaw mozaiki drogi mlecznej oraz obraz Van Gogh'a. Tylko chcę jak najszybciej zawiesić i mieć to w sumie z głowy. Układanie klocków jest fajne, ale jednocześnie trochę irytujące. Jak składanie części do robotów. Jak tylko usłyszałam, że ktoś dzwoni poleciałam i odebrałam paczkę. Zadowolona poleciałam do salonu, rozłożyłam każdy zestaw i zaczęłam się zastanawiać, od czego zacząć. Tyle możliwości, a czasu tak mało. Wstałam z kanapy i skierowałam się w stronę pokoju bliźniaka. Zapukałam dwa razy, aż sama wkroczyłam do środka. Nawet nie poczekałam na odpowiedź. Oczywiście znowu w coś tam grał, trudno się mówi.
— Hejka! Koniec grania i gadania. Teraz czas na wspólny czas z własną siostrą oraz klockami lego. Taa wiem, nie pasuje to do ciebie. Jednak pamiętaj, zawsze mogłeś trafić gorzej — Westchnęłam. Powiedziałam to na jednym oddechu. Zazwyczaj się tak nie nakręcam, ale teraz to totalny wyjątek. No i potem przyda mi się on do zawieszenia obrazu na ścianie. — Czekam w salonie — Rzuciłam i poleciałam do stolika, gdzie leżały opakowania zestawów lego. Ciekawe czy Nick coś wybierze, a może będzie mu to obojętne.
Nicholas Swanson
Czy czekam prawie całe popołudnie, aby zacząć składać lego? No oczywiście, że tak. Mam tylko nadzieję, że brat mi trochę pomoże. Chcę jak najszybciej złożyć cały zestaw i zawiesić nad swoim biurkiem. Nie ma nic lepszego niż zestaw mozaiki drogi mlecznej oraz obraz Van Gogh'a. Tylko chcę jak najszybciej zawiesić i mieć to w sumie z głowy. Układanie klocków jest fajne, ale jednocześnie trochę irytujące. Jak składanie części do robotów. Jak tylko usłyszałam, że ktoś dzwoni poleciałam i odebrałam paczkę. Zadowolona poleciałam do salonu, rozłożyłam każdy zestaw i zaczęłam się zastanawiać, od czego zacząć. Tyle możliwości, a czasu tak mało. Wstałam z kanapy i skierowałam się w stronę pokoju bliźniaka. Zapukałam dwa razy, aż sama wkroczyłam do środka. Nawet nie poczekałam na odpowiedź. Oczywiście znowu w coś tam grał, trudno się mówi.
— Hejka! Koniec grania i gadania. Teraz czas na wspólny czas z własną siostrą oraz klockami lego. Taa wiem, nie pasuje to do ciebie. Jednak pamiętaj, zawsze mogłeś trafić gorzej — Westchnęłam. Powiedziałam to na jednym oddechu. Zazwyczaj się tak nie nakręcam, ale teraz to totalny wyjątek. No i potem przyda mi się on do zawieszenia obrazu na ścianie. — Czekam w salonie — Rzuciłam i poleciałam do stolika, gdzie leżały opakowania zestawów lego. Ciekawe czy Nick coś wybierze, a może będzie mu to obojętne.
Nicholas Swanson