I wanna go out but I wanna stay home
: śr maja 06, 2026 11:16 am
36
— Cześć, Młodsza — przywitała siostrę, gdy ta otworzyła jej drzwi. Odstawiła od razu na bok torbę i porwała dziewczynę w ramiona, przyciskając ją do siebie z całych sił, jakby chciała wycisnąć z niej wszystkie soki albo przynajmniej oczy. Na szczęście nic z drugiej Finchówny nie wypłynęło, bo zrobiłoby się dość nieprzyjemnie i to całe spotkanie trzeba byłoby przenieść do szpitala. A przecież Megan sama mówiła, że nie ma ochoty wychodzić z domu. No dobra, szpital pewnie był wyjątkiem i tam bawiłaby się nawet lepiej. Ale już trudno, zostaną tutaj.
April weszła śmiało w głąb mieszkania, czując się jak u siebie. Jeszcze tego brakowało, żeby się krępowała przy siostrze. Ułożyła na stole wszystko, co ze sobą przytaszczyła, czyli dwie paczki ciastek i różową papierośnicę, w której zawsze nosiła blanty. Nastawiła sobie wodę na herbatę i z wielką ostrożnością wybrała kubek, z którego chciała się napić. Postawiła w końcu jakiś na blacie, zostawiając Megan pole do popisu. Mogłaby zrobić sobie napój sama, ale najwyraźniej chciała choć minimalnie poczuć się zaopiekowana.
— Wyglądasz doskonale. Wcale nie jak zapracowana i kompletnie odcinająca się od ukochanych sióstr. — Uśmiechnęła się szeroko, troszkę sobie z niej żartując. Oczywiście komplement był był szczery, a ten mały przytyk drobiazgiem do zapomnienia. April wcale nie miała jej za złe, że ostatnio rzadziej rozmawiały. Rozumiała, że w życiu zawodowym młodszej siostry mogło dziać się naprawdę sporo i ostatnie, o czym myślała, to plotkowanie. Zresztą – April wcale nie była jakaś lepsza. Też ciągle tonęła w pracy albo nowej relacji, o której zresztą musi dzisiaj wszystko Megan opowiedzieć. Ale bez pośpiechu, przecież miały czas.
— No to już, mów mi wszystko! Wyjęłaś komuś coś fajnego z żołądka ostatnio? W Chirurgach kiedyś wyciągali głowy lalek na przykład. O, to może też jakiś romans z prowadzącą? Albo prowadzącym? Od razu pokaż mi jakieś zdjęcie! — zaczęła wystrzeliwać z siebie kolejne pytania w tempie karabinu maszynowego. Porządny oddech wzięła, dopiero gdy skończyła. Uśmiechnęła się przepraszająco, bo nie chciała przecież przytłoczyć Megan sobą od pierwszych minut spotkania, ale po tylu latach znajomości siostra pewnie była do tego przyzwyczajona.
Megan Finch