hej, chcesz obejrzeć zdjęcia?
: sob maja 09, 2026 2:27 pm
Gdyby ktoś mnie zapytał dlaczego nie widzieliśmy się z Charlotte od dnia powrotu do Toronto to powiedziałbym, że to głównie przez brak czasu. Kilka razy udało nam się złapać na klatce, ale głównie w momentach, w których to ona wracała do domu a ja właśnie wychodziłem, albo na odwrót - ja wracałem do mieszkania, a ona musiała właśnie gdzieś biec, bo goniła ją sprawa nie cierpiąca zwłoki. Potem przyszedł czas, żeby nadrobić zaległości z przyjaciółmi, potem wydarzył się ten szalony weekend w Vegas (o moim ślubie z Madoxem huczała już dosłownie cała okolica), potem ta akcja z moim zaginionym zegarkiem i cała przeprawa z rozwodem i naprawdę po tych wszystkich rewelacjach miałem ochotę tylko na jedno - zabunkrować się wreszcie we własnym kącie i chociaż przez chwilę nie mieć nikogo na głowie. Tak więc dni mijały, z wolna zamieniając się w tygodnie. W każdym razie kiedy wreszcie przyszły mi zdjęcia z naszych wspólnych wakacji uznałem, że to znak. To dzisiaj nadszedł dzień, kiedy będziemy mogli usiąść razem i oddać się przyjemnym wspominkom nad wywołanymi fotografiami. Potwierdzeniem okazał się fakt, że właśnie słyszę kroki na klatce i strzęk kluczy przekręcanych w mieszkaniu na tym samym piętrze. Czym prędzej chwytam dużą, jeszcze nieotwartą kopertę, wsuwam stopy w klapeczki i wychodzę na korytarz, by w kilku krótkich susach znaleźć się pod drzwiami na przeciwko. Musiała być w środku, bo jeszcze słyszę to charakterystyczne ujadanie psów, kiedy pancia wraca wreszcie do domu i przychodzi pora na smaczki. Standardowo, jak to miałem w zwyczaju jeżeli chodzi o mieszkania moich bliskich, ciągnę za klamkę, tylko ta nie ustępuje, a drzwi pozostają zamknięte. Marszczę brwi - Lotta? Jesteś? To ja, otwórz, przyszły mi zdjęcia z La Palmy, chcesz zobaczyć? Jeszcze nie otwierałem, czekałem na ciebie - mówię przez drzwi, pukając w nie palcami, w oczekiwaniu aż otworzy. Właściwie nie dopuszczam do siebie innej opcji, a co więcej czuję wewnętrznie, że nie mogę doczekać się tego spotkania. Na samą myśl serce zaczyna mi szybciej pompować krew, a oczami wyobraźni widzę jej uśmiechniętą twarz, jak mówi mi, że podobnie jak ja już nie mogła się doczekać aż mnie wreszcie zobaczy.
Charlotte Kovalski
Charlotte Kovalski