Strona 1 z 1

Co przychodzi po miłości?

: pn maja 25, 2026 7:04 pm
autor: Soraya Cano
Pogoda była ładna. Wiatr przyjemnie smagał rozgrzane emocjami policzki Sorayi, gdy jechała rowerem przez kolejne ulice z West Endu do Downtown. Ruch na mieście był dość spory, ale więcej mijało ją samochodów i pieszych niż rowerzystów. Sama nawet nie miała prawa jazdy, po prostu przywykła do korzystania z swojego jednośladu oraz komunikacji miejskiej. Szybciej było przemieszczać się w ten sposób niż stać korach.
Niemniej jednak chwilowo wady oraz zalety poruszania się po mieście różnymi środkami lokomocji nie były ważne. Jechała, żeby zakończyć definitywnie te lata temu. Nie miała pojęcia, co strzeliło do głowy dawnemu partnerowi pisząc jej po latach, że nie przestał jej kochać. Być może to zbliżający się ślub zaczął sprawiać, że naszła go panika czy coś? Nie wiedziała, ale nie chciała, by kolejna kobieta przez niego płakała.
Gdy dotarła na miejsce to w zasadzie to sama nie wiedziała, po co tu przyszła. Dała się ponieść emocjom, które zawładnęły jej myślami po przeczytaniu listu i odkopywaniem tego, co powinno zostać zakopane dawno temu. Byli dorosłymi ludźmi, ale jak widać pewne sprawy jeszcze nie zostały przepracowane. Powinna zignorować wszystkie myśli i odejść jak gdyby nigdy nic.
Obecnie wciąż przeżywała żałobę, starała zająć się sobą oraz babcią.
Zsiadła z roweru i stała przez dłuższą chwilę bijąc się z myślami, nieświadomie zaciskając ręce na kierownicy. Przyjechała tu w konkretnym celu, ale trudno było się zebrać w sobie ze świadomością, że znów go zobaczy. Może nawet mieszkał już z narzeczoną?
Wzięła głęboki oddech. Nie ma co przedłużać, bo to nic nie da, a on się tylko niepotrzebnie nakręci. Odstawiła rower na stojak, zarzuciła blokadę i zamaszystym krokiem ruszyła ku drzwiom i dzwonku do drzwi.

Tucker Darby