011. piwo, którem se nawarzył
: sob cze 06, 2026 9:20 pm
Powrót z wycieczki niestety nie był tak kolorowy jak sobie zakładał Riczi. Ten rejs miał być dla niego i Rosi odpoczynkiem od Toronto, a okazał się istnym horrorem. Wszystko co tam się wydarzyło było zbyt intensywne, zbyt mocne i bardzo go zmęczyło. Nie chciał o tym z nikim rozmawiać, a na wszystkie pytania domowników odpowiadał wymijająco. Dopytywali ofkors o te trupy, bo wszystkim pisał w smskach, że mają trupa na jachcie, ale kiedy oni pytali, on zdawał się jakby trochę nie łapać kontekstu. Bo kiedy oni się zatrzymali na jednym trupie, on widział ich podczas tego rejsu kilka. Dlatego też powrót autkiem i piwko w kuchni nie wyglądało tak wspaniale, jak mogłoby. Rosie szybko poszła na górę, a Ricz tylko trochę powiedział jakie mieli kuchnie na łódce i resztę wieczoru słuchał co nowego u Pilar i Madoxa. Co jakiś czas tylko zerkał jak Gaba bawi się z jego pieskami, które notabene wcale za nim nie tęskniły wyrodne szczury, bo jedynie z Rosi się przywitały. A Burrito to nawet na niego szczeknął. Zresztą, na pewno pozostali domownicy też mogli wyczuć, że coś się wydarzyło pomiędzy Martinezami. Najgorsze było to, że Rosie wciąż twierdziła, że chce się rozwieźć. Gdzieś w połowie piwka zorinetował się, że bardzo ciężko będzie im ukrywać ten kryzys. Ale najgorsze było to, że cała trójka w kuchni dobrze wiedziała, że Riczi miał romans, więc pewnie zaczynali powoli łączyć kropki. W końcu przy drugim piwie Ricz powiedział, że jest zmęczony i musi isć spać. Bez przekonania zostawił ich w kuchni i poszedł do pokoju.
Wiadomo, Rosa wcale nie chciała, żeby zostawał z nią w pokoju, dlatego zaraz po tym jak się umył i przebrał w jakieś czyste spodnie i koszulkę do spania, zabrał poduszkę i poszedł na poszukiwanie miejsca do spania. Najpierw rozważał kanape, ale w sumie Gaba tam spała a poza tym Pilar i Madox jeszcze siedzieli w salonie i coś tam gadali. Później pomyślał o kozetce w gabinecie, ale z tego co pamiętał to ostatnio strasznie go pogieło. W końcu padło na wolny pokój na końcu korytarza. Skrada się tam po cichu, żeby nie zdradzić się pozostałym i wbija.
Niestety okazało sie, że ktoś inny miał ten sam pomysł.
Najwyraźniej Gaba awansowała w hierarchii i nagle dostała cały pokój, kiedy wcześniej miała tylko kawałek kanapy do spania. Stoi tak w drzwiach z poduszką i zdziwiony jest troche, bo nie dość, że Gaba leży w łóżku w jego pokoju, to jeszcze ma fryzurę podobną do ROsi. Aż się wycofwał na korytarz, ocenił, że ok, dobrze trafił i skrzywił się.
- A co ty robisz w moim pokoju Gaba - pyta jej i zamknął za sobą drzwi. Nie chciał, żeby cały dom się dowiedział, że w nocy nachodzi kuzynkę Madoxa.
Gabi???
Wiadomo, Rosa wcale nie chciała, żeby zostawał z nią w pokoju, dlatego zaraz po tym jak się umył i przebrał w jakieś czyste spodnie i koszulkę do spania, zabrał poduszkę i poszedł na poszukiwanie miejsca do spania. Najpierw rozważał kanape, ale w sumie Gaba tam spała a poza tym Pilar i Madox jeszcze siedzieli w salonie i coś tam gadali. Później pomyślał o kozetce w gabinecie, ale z tego co pamiętał to ostatnio strasznie go pogieło. W końcu padło na wolny pokój na końcu korytarza. Skrada się tam po cichu, żeby nie zdradzić się pozostałym i wbija.
Niestety okazało sie, że ktoś inny miał ten sam pomysł.
Najwyraźniej Gaba awansowała w hierarchii i nagle dostała cały pokój, kiedy wcześniej miała tylko kawałek kanapy do spania. Stoi tak w drzwiach z poduszką i zdziwiony jest troche, bo nie dość, że Gaba leży w łóżku w jego pokoju, to jeszcze ma fryzurę podobną do ROsi. Aż się wycofwał na korytarz, ocenił, że ok, dobrze trafił i skrzywił się.
- A co ty robisz w moim pokoju Gaba - pyta jej i zamknął za sobą drzwi. Nie chciał, żeby cały dom się dowiedział, że w nocy nachodzi kuzynkę Madoxa.
Gabi???