Sometimes you can't make it on your own
: czw cze 11, 2026 5:38 pm
Jeśli coś nie wychodzi w życiu, najlepiej rzucić się w wir pracy. Cem zawsze tak robił, bo to było sprawdzone wyjście i jakiś cel w swoim pokopanym istnieniu. Ostatnie pół roku było dla niego trudne. Jego ukochana odeszła i ślad po niej zaginął. Mówiła mu kiedyś, że jeśli zechce, zniknie i nikt jej nie znajdzie. Szukał jej wszędzie, gdzie mógł. Każdy trop okazywał się fałszywy. I to złamało mu serce.
Ayers był z natury łagodnym człowiekiem, który nikomu nie przeszkadzał, a jednak świat rzucał mu pod nogi kłody i na kilku się wywrócił. Upadek po utracie kobiety, którą kochał jak wariat, był najbardziej bolesnym od lat. Coś w nim umarło po tych miesiącach poszukiwań. Spakował manatki, wyprowadził się z domu w Stambule mówiąc, że prędko tam nie wróci. Jego tureccy fani byli zszokowani, gdyż aktor wolał zawsze ich kraj od jego rodzinnego. Jednak po tym, co się działo podczas pamiętnego pobytu i po nim, naprawdę nie czuł się dobrze w Turcji. Nie miał na szczęście żadnych zobowiązań tam i mógł odejść, bez żadnych problemów.
Przez kilka tygodni było z nim naprawdę źle. Zasypiał pijany, bo tylko wtedy mógł odpocząć. Był cieniem siebie i nie przypominał tego człowieka, jakim był jeszcze niedawno. Problem na szczęście rozwiązano inaczej, niż przez pójście na odwyk. Regularnie chodził do psychiatry i brał leki, które pomogły mu jakoś wyjść z czarnej otchłani własnych myśli. Niestety nie poskładało to jego złamanego serca. Ból w nim był ciągle żywy.
Wychodząc z najgorszego etapu, postanowił się nie poddawać i coś robić, by nie zwariować do reszty.
Szukał roli dla siebie w Kanadzie. W Ottawie nakręcił kilka scen do filmu, w którym zagrał gościnnie, a potem wrócił do Toronto, gdzie kręcono kolejny sezon medycznego serialu, w którym pojawiał się wcześniej Cem jako zagraniczny lekarz. Zapytano go wprost, czy jest zainteresowany powrotem, czy mają szukać kogoś innego. Ayers się zgodził i naprawdę starał się wziąć w garść. Życie jakoś płynęło dalej, a on każdego dnia otwierał oczy i starał się przeżyć kolejną dobę. Obowiązki zawsze się jakoś sprawdzały. Miał wtedy jakiś cel i zajmował czymś swoje myśli.
Ekipa kręciła sceny w Mount Sinai Hospital, w mniej uczęszczanym skrzydle, by nie przeszkadzać w pracy prawdziwym lekarzom i personelowi. Oczywiście cały czas aktorzy starali się nabywać kolejnych umiejętności i uczyć prawdziwej pomocy, by akcja w serialu wyglądała autentycznie, a nie sztucznie.
Cem dołączył w piątym odcinku sezonu czwartego i właśnie nakręcił kilka scen, a potem miał przerwę, którą wykorzystał na wizytę w kawiarence szpitalnej i wypicia dużej ilości mocnej, czarnej kawy.
Wyglądał jak jeden z lekarzy, mając na sobie szpitalne ciuchy i fartuch, bo czekał na ciąg dalszy zdjęć.
Ayers był charakterystycznym człowiekiem, patrząc na jego wygląd i wzrost. Niektórzy przychodzili podpatrzeć aktorów w akcji i zapolować na wspólne zdjęcie czy autograf. Cem nie odmawiał nikomu uśmiechu, szczególnie najmłodszym zainteresowanym, bądź młodocianym aktorom. Nigdy nie odsuwał się od innych, bo kiedyś sam był debiutantem, który walczył o każdą rolę. Teraz miał doświadczenie i dzielił się nim z innymi.
Kiedy odebrał kubek z napojem i miał się przemieścić z nim w stronę wolnego stolika, nagle poczuł, że ktoś na niego wpada. Jakiś nastolatek kłócił się z ojcem, nie patrzył przed siebie tylko kroczył naprzód i pech chciał, że potrącił jakąś kobietę, która również miała w ręku kubek z gorącym napojem i właśnie ta wpadła wprost na Cema, który miał nadzieję, że oparzenie swojej ręki wylaną częściowo kawą jest jedynym problemem w tej sytuacji. Cały Cem. Najpierw pomyślał o innych.
- Wszystko w porządku? – zapytał, mając nadzieję, że jej nie oblał, albo ona sama nie skończyła jak on, do którego dotarło nagle, że to bolało i syknął pod nosem. Przydałby się jakiś lód czy jakaś maść. Cokolwiek. Ale był w szpitalu, więc z tym nie będzie problemu. W każdym razie aktor wyglądał na mało przejętego sytuacją. Jeśli boli, to znak, że żyjesz – powtarzał sobie za każdym razem, gdy coś bolesnego się wydarzyło w jego życiu.
Olivia Calvert
Ayers był z natury łagodnym człowiekiem, który nikomu nie przeszkadzał, a jednak świat rzucał mu pod nogi kłody i na kilku się wywrócił. Upadek po utracie kobiety, którą kochał jak wariat, był najbardziej bolesnym od lat. Coś w nim umarło po tych miesiącach poszukiwań. Spakował manatki, wyprowadził się z domu w Stambule mówiąc, że prędko tam nie wróci. Jego tureccy fani byli zszokowani, gdyż aktor wolał zawsze ich kraj od jego rodzinnego. Jednak po tym, co się działo podczas pamiętnego pobytu i po nim, naprawdę nie czuł się dobrze w Turcji. Nie miał na szczęście żadnych zobowiązań tam i mógł odejść, bez żadnych problemów.
Przez kilka tygodni było z nim naprawdę źle. Zasypiał pijany, bo tylko wtedy mógł odpocząć. Był cieniem siebie i nie przypominał tego człowieka, jakim był jeszcze niedawno. Problem na szczęście rozwiązano inaczej, niż przez pójście na odwyk. Regularnie chodził do psychiatry i brał leki, które pomogły mu jakoś wyjść z czarnej otchłani własnych myśli. Niestety nie poskładało to jego złamanego serca. Ból w nim był ciągle żywy.
Wychodząc z najgorszego etapu, postanowił się nie poddawać i coś robić, by nie zwariować do reszty.
Szukał roli dla siebie w Kanadzie. W Ottawie nakręcił kilka scen do filmu, w którym zagrał gościnnie, a potem wrócił do Toronto, gdzie kręcono kolejny sezon medycznego serialu, w którym pojawiał się wcześniej Cem jako zagraniczny lekarz. Zapytano go wprost, czy jest zainteresowany powrotem, czy mają szukać kogoś innego. Ayers się zgodził i naprawdę starał się wziąć w garść. Życie jakoś płynęło dalej, a on każdego dnia otwierał oczy i starał się przeżyć kolejną dobę. Obowiązki zawsze się jakoś sprawdzały. Miał wtedy jakiś cel i zajmował czymś swoje myśli.
Ekipa kręciła sceny w Mount Sinai Hospital, w mniej uczęszczanym skrzydle, by nie przeszkadzać w pracy prawdziwym lekarzom i personelowi. Oczywiście cały czas aktorzy starali się nabywać kolejnych umiejętności i uczyć prawdziwej pomocy, by akcja w serialu wyglądała autentycznie, a nie sztucznie.
Cem dołączył w piątym odcinku sezonu czwartego i właśnie nakręcił kilka scen, a potem miał przerwę, którą wykorzystał na wizytę w kawiarence szpitalnej i wypicia dużej ilości mocnej, czarnej kawy.
Wyglądał jak jeden z lekarzy, mając na sobie szpitalne ciuchy i fartuch, bo czekał na ciąg dalszy zdjęć.
Ayers był charakterystycznym człowiekiem, patrząc na jego wygląd i wzrost. Niektórzy przychodzili podpatrzeć aktorów w akcji i zapolować na wspólne zdjęcie czy autograf. Cem nie odmawiał nikomu uśmiechu, szczególnie najmłodszym zainteresowanym, bądź młodocianym aktorom. Nigdy nie odsuwał się od innych, bo kiedyś sam był debiutantem, który walczył o każdą rolę. Teraz miał doświadczenie i dzielił się nim z innymi.
Kiedy odebrał kubek z napojem i miał się przemieścić z nim w stronę wolnego stolika, nagle poczuł, że ktoś na niego wpada. Jakiś nastolatek kłócił się z ojcem, nie patrzył przed siebie tylko kroczył naprzód i pech chciał, że potrącił jakąś kobietę, która również miała w ręku kubek z gorącym napojem i właśnie ta wpadła wprost na Cema, który miał nadzieję, że oparzenie swojej ręki wylaną częściowo kawą jest jedynym problemem w tej sytuacji. Cały Cem. Najpierw pomyślał o innych.
- Wszystko w porządku? – zapytał, mając nadzieję, że jej nie oblał, albo ona sama nie skończyła jak on, do którego dotarło nagle, że to bolało i syknął pod nosem. Przydałby się jakiś lód czy jakaś maść. Cokolwiek. Ale był w szpitalu, więc z tym nie będzie problemu. W każdym razie aktor wyglądał na mało przejętego sytuacją. Jeśli boli, to znak, że żyjesz – powtarzał sobie za każdym razem, gdy coś bolesnego się wydarzyło w jego życiu.
Olivia Calvert