night in library
: wt cze 16, 2026 6:12 pm
001
Tego dnia nic nie zapowiadało tego, by cała dzisiejsza zmiana Barbie miała wyglądać zupełnie inaczej, niż do tej pory. Zaopatrzona w duży termos z zapasem kawy zaszyła się w archiwum, dokąd została zesłana, by skatalogować ukryte tam najstarsze książkowe pozycje w całej bibliotece. Zajęcie to było szalenie nudne i monotonne, a brunetka zaczęła się nudzić już po niespełna pół godzinie i przejrzeniu zaledwie jednego pudła z książkami. Wszechobecny kurz drażnił ją w nosie, zmuszając do kichania, kawa powoli się kończyła, a ona walczyła sama ze sobą, by nie uciąć sobie krótkiej i zapewne przyjemnej drzemki. Dobrze wiedziała, że gdyby nakryła ją na tym któraś z jej starszych koleżanek, Ferguson miałaby przekładane, jako że kilka dni wcześniej zdążyła już nastrzelać jednemu chłopakowi po głowie książką, którą zniszczył, gdy miał ją u siebie.
Barbie walczyła dzielnie — z nudą, kurzem i samą sobą, jednak w końcu przegrała tę nierówną walkę i przysnęła na chwilkę. A przynajmniej tak jej się wydawało, bo kiedy się przebudziła, w archiwum panował półmrok, a z góry nie dochodziły odgłosy świadczące o funkcjonowaniu biblioteki. I dopiero kiedy rzuciła wzrokiem na wyświetlacz telefonu i spostrzegła, że było już po godzinach otwarcia pobiegła na górę, mając nadzieję, że znajdzie tam kogoś, kto będzie w stanie wypuścić ją do domu.
I faktycznie, znalazła kogoś ukrytego między regałami, jednak nie było to nikt z pracowników biblioteki. — A co ty tu robisz? — Zapytała brunetkę, zastanawiając się jakim cudem bibliotekarka zamykająca lokal jej nie zauważyła. — Już dawno po zamknięciu. — Dodała, chociaż w zasadzie, sobie samej mogłaby zadawać podobne pytania.
Ruelle I. Prescott