Lato trwało całе lata, teraz koło trzech tygodni
: pt cze 19, 2026 11:45 am
43
czerwiec 2011
— Mówię ci, że jak ona będzie taka wybredna, to zostanie forever alone. Słyszałam, jak Katty mówiła przed angielskim, że sama dobierze się do Seana i obrobi mu tę czarną... kolebkę... czy coś tam, nie wiem, wszystko jedno, przecież ona jest taka durna, żal pe el — dokończyła myśl, spoglądając na Teddy, która siedziała na podłodze oparta o jej łóżko. Dyskutowały na temat najnowszych szkolnych dramatów, analizując życie ludzi, których nie będą w stanie nawet wymienić z nazwisk po skończeniu liceum. Ale na ten moment to były oczywiście najważniejsze rzeczy na całym świecie.
Odstawiła butelkę i położyła się w poprzek łóżka tak, by jej głowa znalazła się tuż obok głowy przyjaciółki. Wsparła podbródek na łokciach i uśmiechnęła się do niej promiennie. Tak bardzo lubiła spędzać z nią czas, nawet jak gadały o jakichś kompletnych pierdołach! Jeszcze dwa tygodnie i wreszcie zaczną się upragnione wakacje. Będą mogły trochę wyluzować i cisnąć książkami w kąt! No dobra, Finch na pewno nie będzie miała tyle swobody, co Teddy, bo nie było opcji, żeby rodzice odpuścili jej na przykład lekcje fortepianu, ale wiedziała, że jej nauczycielka wyjeżdża w lipcu na wakacje, więc będzie miała chociaż chwilę przerwy od jakiejkolwiek nauki.
— Ładnie pachniesz — przyznała rozmarzonym tonem, gdy wiatr z otwartego okna zawiał włosami Teddy, pozwalając April napawać się ich zapachem. Ale chwila moment. Co ona w ogóle bredziła? Przecież to zabrzmiało jakoś strasznie dziwacznie. Nikt normalny tak nie mówi do swojej kumpeli. Och rany, jak zwykle robiła z siebie kretynkę.
— Że w sensie ten nowy szampon to ten... kokosowy, tak? Z tej reklamy z Ashley Greene? Ona jest taka... znaczy ten. Popularna teraz i w ogóle, bo wyszedł ten Zmierzch i w sumie całkiem spoko ta nowa część... A w ogóle to ja wzięłam ten o zapachu gumy balonowej i... znaczy nie żebym używała gumy. Znaczy nie ze gumy, tylko gumy, bo wiesz, przykleja się do zębów i w ogóle to mama mówi o próchnicy ciągle i... — Wystrzeliwała z siebie kolejne zdania bez ładu i składu, nie mając pojęcia, co ze sobą zrobić. Przesunęła palcami po własnych świeżo umytych włosach, które faktycznie ciągle pachniały jeszcze gumą balonową. Finch w końcu się zamknęła i spuściła wzrok na podłogę, modląc się o to, by jej policzki nie przybrały koloru logo Red Hot Chili Peppers, który miała na białym bezrękawniku. Oczywiście modlitwy były na nic, mogłaby się z nim równie dobrze teraz stopić.
teddy darling