Ten, w którym Erika przygarnia Jamie bardziej do paczki
: sob cze 27, 2026 6:30 pm
Jamie lubiła sobie komplikować życie. Ponieważ ostatnie przemyślenia sprawiły, że zdecydowała się poszerzyć grono znajomych i spędzać mniej czasu w pracy to... Wkręciła się w paczkę Erica, Jasona i Duffy. Czyli kuzyna, byłego faceta i przyjaciółki, z którą łączył ją... Romans? Przygoda? Tak... Niezręcznie było od samego początku, ale kto, jeśli nie Jamie była w stanie się wkupić. Kilka rozmów, kilka uśmiechów i żartów, oraz szczere zainteresowanie tym, co mówili i Erika była w miarę kupiona. Do tego stopnia, że zaprosiła Jamie na sesję w RPG... Gry w ogóle były nowością dla Ji-lin... Kiedyś grała w chińczyka. Może Eric chciał ją kiedyś namówić na planszową wersję Magii i Miecza, czy tam Talizmana, ale generalnie nigdy jej się nie zdarzyło spotkać z takim graniem. Tworzeniem fabuły, opowiadaniem, rzucaniem kostkami. Kurczę! Ale Erika opowiadała o tym w taki sposób, że nie sposób było się nie zgodzić.
Zatem miały stworzyć postać dla naszej Koreanki, a przy okazji upiec ciasteczka na następne spotkanie. W tym akurat Jamie była dobra, więc może nie będzie się czuła niezręcznie.
Przygotowała wszystko! No, wszystko potrzebne do ciasteczek, ale jeśli chodzi o samą grę, to kupiła sobie nawet kostki! Oczywiście najbardziej cute, jakie mogła znaleźć.
Dzwonek do drzwi poderwał ją z nerwowego oczekiwania. Zbiegła po schodach na dół i otworzyła drzwi uśmiechając się szeroko na widok koleżanki.
- Dzięki, że przyszłaś do mnie. - kiedy Erika weszła do przedsionka, Jamie jeszcze otworzyła drzwi prowadzące do cukierni by zajrzeć, czy wszystko jest w porządku.
Ale było. Zamknięcie lokalu zostawione Clem zawsze wyglądało idealnie. Jeszcze nie nauczyła się tego, by w pełni zaufać pracownikom i szczególnie Clementine, ale była na dobrej drodze.
- Napijesz się czegoś dobrego? Mrożona kawa? Wino? Mam dobry cydr! - zaproponowała, kiedy zaczęły wspinać się po schodkach na pięterko.
outfit
Erika Lindberg
Zatem miały stworzyć postać dla naszej Koreanki, a przy okazji upiec ciasteczka na następne spotkanie. W tym akurat Jamie była dobra, więc może nie będzie się czuła niezręcznie.
Przygotowała wszystko! No, wszystko potrzebne do ciasteczek, ale jeśli chodzi o samą grę, to kupiła sobie nawet kostki! Oczywiście najbardziej cute, jakie mogła znaleźć.
Dzwonek do drzwi poderwał ją z nerwowego oczekiwania. Zbiegła po schodach na dół i otworzyła drzwi uśmiechając się szeroko na widok koleżanki.
- Dzięki, że przyszłaś do mnie. - kiedy Erika weszła do przedsionka, Jamie jeszcze otworzyła drzwi prowadzące do cukierni by zajrzeć, czy wszystko jest w porządku.
Ale było. Zamknięcie lokalu zostawione Clem zawsze wyglądało idealnie. Jeszcze nie nauczyła się tego, by w pełni zaufać pracownikom i szczególnie Clementine, ale była na dobrej drodze.
- Napijesz się czegoś dobrego? Mrożona kawa? Wino? Mam dobry cydr! - zaproponowała, kiedy zaczęły wspinać się po schodkach na pięterko.
outfit
Erika Lindberg