Strona 1 z 1

cierpienia młodego wertera

: pn lip 06, 2026 6:45 pm
autor: Noe Villeneuve-Scott
11
Siedząc w pokoju, gapił się w ścianę i kręcił w kółko telefonem na biurku. Cały czas myślał o tym, co wydarzyło się u Elsy podczas ich ostatniego spotkania. Przyszedł do niej, otworzyli alkohol i po prostu zaczęli gadać, jak to zwykle robią przyjaciele. W pewnym momencie znowu zszedł na temat Gabrieli. Elsa miała już wyraźnie dość słuchania jego narzekań. Powiedziała mu wprost, bez owijania w bawełnę, że tamta go nie kocha i nic z tego nie będzie. Doradziła mu, żeby w końcu odpuścił, przestał ciągle do niej wzdychać i marnować czas, a zamiast tego zaczął szukać jakiejś innej dziewczyny, która odpowie na jego uczucia. Pamiętał, że pod wpływem tych słów i wypitego alkoholu coś w nim pękło. Zrozumiał, że przyjaciółka ma rację. Obiecał jej wtedy, że posłucha jej rady i zamknie ten temat raz na zawsze.
Szybko zdał sobie sprawę, że rzucił słowa na wiatr. Poległ na całej linii, a jego plan legł w gruzach, ale trzeba mu było oddać jedno – naprawdę się starał. Przez jakiś czas sumiennie unikał Gabrieli, tak jak przyrzekł Elsie. Kiedy ruda pisała albo czegoś chciała, nie rzucał wszystkiego i nie biegł do niej na każde zawołanie. Próbował żyć swoim życiem i trzymać dystans. Jednak rzeczywistość szybko zweryfikowała jego postanowienia, bo sprawy mocno się skomplikowały. Wystarczyła jedna przypadkowa sytuacja, której nie dało się przewidzieć ani ominąć, żeby cały ten plan szlag trafił. Znaleźli się w jednym miejscu na imprezie na basenie i oboje mocno przesadzili z alkoholem, który odebrał mu zdrowy rozsądek i kiedy zostali sami, hamulce całkowicie puściły i uprawiali seks.
Niedługo później w jego życiu pojawiła się Charly. Szybko okazało się, że jest zupełnie inna niż Gabi – spokojniejsza, zabawniejsza i po prostu cudowna. Przy niej nie musiał wiecznie o coś walczyć ani domyślać się, o co chodzi. Zaczął traktować ją poważnie. Poczucie winy po tym, co wydarzyło się na basenie, wciąż w nim siedziało, ale nowa relacja dała mu realną nadzieję na odcięcie się od przeszłości. Naprawdę zaangażował się w ten związek, licząc na to, że z Charly wyjdzie z tego coś stałego i normalnego na dłużej.
Cholernie pokłócił się z Gabrielą, kiedy dowiedziała się, że spotyka się z inną dziewczyną, a awantura była tak ostra, że rudowłosa całkowicie zerwała z nim kontakt i zablokowała jego numer, ale dwa dni potem, wpadli na siebie. Zrobiło się kurewsko niezręcznie, ale zamiast minąć się bez słowa, zaczęli rozmawiać. I to właśnie tam, Gabriela rzuciła bombę – powiedziała mu, że jest w ciąży. Stał jak wryty, a w głowie natychmiast zaczęły mu się mieszać daty. Pierwsza myśl, jaka go uderzyła, dotyczyła oczywiście nocy na basenie. Czuł, jak krew odpływa mu z twarzy, bo najgorsze w tym wszystkim nie było to, że Gabriela jest w ciąży, bo w środku wciąż cholernie ją kochał i ta wiadomość na jakiś chory sposób znowu połączyła go z nią. Prawdziwy cios nadszedł później, gdy wyłożyła karty na stół i okazało się, że nie był jedyny. Prócz niego na liście potencjalnych ojców było jeszcze czterech innych facetów. To zabolało najbardziej. Świadomość, że Gabriela bzykała się w tamtym okresie z tyloma facetami, kompletnie go zdruzgotała i czuł tylko upokorzenie i wściekłość. Wygarnął jej co myśli, a chwilę potem pobiegł ją przepraszać...
A teraz wszedł do salonu Elsy, by zmyła mu głowę, bo na to zasłużył. Był kompletnym idiotą, debilem do kwadratu, który myśli chujem, a nie mózgiem.
Jestem absolutnym debilem – powiedział, kręcąc z niedowierzaniem głową. – Po prostu jebanym, podręcznikowym idiotą - rzucał wyzwiska pod swoim adresem, wdzięczny, że akurat nie miała żadnej klientki.

Elsa Eriksen