concrete jungle
: czw lip 09, 2026 9:50 pm
I want things that money can't buy
the price is pain to make this right
Ludzie w pośpiechu podejmowali różne decyzje.
Cardan od dawna żył w pośpiechu; chociaż
(gdyby go tak na dłużej zatrzymać i kazać mu się zastanowić)
nie potrafiłby chyba powiedzieć, do czego właściwie dążył i gonił, ciągle czuł, że jest w jakimś „w trakcie”. Jego teraźniejszość od wielu miesięcy była dla niego tylko stanem przejściowym — tak przynajmniej tłumaczył sobie tę presję czasu i obowiązków, którą sam na siebie nakładał.
Praca, uczelnia, korepetycje, siłownia i stosunkowo bujne życie towarzyskie zapełniały jego kalendarz niemal do granic wytrzymałości, pozostawiając ograniczoną ilość czasu na podstawy podstaw: sen, domowe porządki, gotowanie i jeden czy dwa krótkie odcinki anime dla wyłączenia głowy. Nie pamiętał nawet, kiedy ostatnim razem udało mu się złapać z Averym na wspólne granie. Obaj byli już jakby bardziej .d o r o ś l i; obaj mieli ostatnimi czasy znacznie mniej przestrzeni w dobie na .g ł u p o t y.
Ale to był przecież stan przejściowy — przecież nie miało tak być już zawsze.
(Przecież chyba nie mogło…?)
Pamiętał za to o Jessie i jej urodzinach.
Pamiętał też, że dziś do niego przyjeżdżała, żeby spędzić weekend ze starszym bratem w Toronto…
I był prawie spóźniony.
Ludzie w pośpiechu podejmowali różne decyzje — niekoniecznie najmądrzejsze.
Cardan, gdy tylko zobaczył kawałek wolnego miejsca na parkingu, nie zastanawiał się dwa razy. Właściwie nie zastanowił się ani razu, choć gabaryty jego Nissana powinny go do tego skłonić…
Nie, nie jego — Cardan Lawrence bowiem, choć na
Ludzie w pośpiechu zbyt często nie umieli pewnych rzeczy odpuszczać.
Cardan też nie odpuścił w porę — mimo że mógł zostawić samochód nawet lekko wystający bokiem na drogę
(musiał wyjść na dosłownie chwilę),
głupia ambicja wyrównania popchnęła go do
I to miało być już wszystko — ale tym razem odpuścił za szybko: stopa zeszła z hamulca, zanim dłoń przesunęła wajchę skrzyni na parking. Wpadł bieg neutralny.
Nissan łagodnie puknął w radiowóz.
Danielis Stones