ikea furnitures are the adults' lego
: sob lip 25, 2026 9:28 am
Śledztwo oficjalnie wyhamowało. Utknęły w martwym punkcie, sprawa stała się bardziej medialna niż przypuszczały, a morderca zdawał się przynajmniej chwilowo przejść w stan uśpienia ze względu na uwagę jaką był otaczany. Oraz ze względu na to, że parki były teraz na noc obstawiane policją.
W teorii zatem miały mniejszą ilość pracy... Zwłaszcza po tym jak Evina przemyślawszy kilka spraw w końcu zaangażowała do współpracy detektyw Lauren Whitehouse, która może i nie była jej wymarzoną partnerką, ale za to posiadała przynajmniej część umiejętności, które były przydatne dla Swanson. Mogła więc powierzyć jej część obowiązków i samej skupić się bardziej na rodzinie. Zwłaszcza, że jednak ostatnio nie było najlepiej między nią i Zaylee. W pewnym momencie nawet poczuła, że za bardzo zbliża się do swoich błędów z przeszłości, które doprowadziły do rozpadu jej poprzedniego małżeństwa, a tego z pewnością nie chciała. Zwłaszcza, że na dobrą sprawę były po ślubie ledwie dwa miesiące.
Formalności związane z adopcją Sama miały się już ku końcowi. Chłopiec praktycznie lada dzień miał zostać oficjalnie ich synem i z nimi zamieszkać. Dlatego też postanowiły zrobić coś dla niego, aby faktycznie poczuł, że ma w domu miejsce wyłącznie dla siebie.
Dawny pokój gościnny, który zajmował dotychczas miał zamienić się w pokój dziecięcy z prawdziwego zdarzenia. Oznaczało to wymianę mebli, a także przemalowanie ścian na przyjemny dla oka niebieski kolor, który na pewno spodoba się dziesięciolatkowi.
Szczęśliwie większość małżeńskich sprzeczek ograniczała się raczej do dyskusji na temat tego, gdzie powinny lepiej postawić biurko, a gdzie miałaby stanąć komoda. Było to na pewno dużo zdrowsze niż skakanie sobie do gardła z powodu toczącego się śledztwa.
- I jak myślisz? - zapytała jeszcze żonę, obrzucając okiem jedną ze świeżo pomalowanych ścian.
Nie widziała nigdzie potencjału na dokonanie poprawek, ale może perfekcjonizm Zaylee sprawi, że jednak znajdzie ona jakieś niedociągnięcia. Na razie jednak wszystko wydawało się w najlepszym porządku. W końcu Evina miała doświadczenie remontowe, które wykorzystywała już wielokrotnie w całym swoim życiu.
Prawdopodobnie właśnie to doświadczenie powinno ją nauczyć tego, że gdy ma się zwierzaki to lepiej było dwukrotnie sprawdzić czy drzwi do malowanego pomieszczenia były zamknięte, aby jakiś pocieszny czarny kocur przypadkiem nie wszedł w korytko, którego dno wciąż było pokryte cienką warstewką farby...
zaylee miller
W teorii zatem miały mniejszą ilość pracy... Zwłaszcza po tym jak Evina przemyślawszy kilka spraw w końcu zaangażowała do współpracy detektyw Lauren Whitehouse, która może i nie była jej wymarzoną partnerką, ale za to posiadała przynajmniej część umiejętności, które były przydatne dla Swanson. Mogła więc powierzyć jej część obowiązków i samej skupić się bardziej na rodzinie. Zwłaszcza, że jednak ostatnio nie było najlepiej między nią i Zaylee. W pewnym momencie nawet poczuła, że za bardzo zbliża się do swoich błędów z przeszłości, które doprowadziły do rozpadu jej poprzedniego małżeństwa, a tego z pewnością nie chciała. Zwłaszcza, że na dobrą sprawę były po ślubie ledwie dwa miesiące.
Formalności związane z adopcją Sama miały się już ku końcowi. Chłopiec praktycznie lada dzień miał zostać oficjalnie ich synem i z nimi zamieszkać. Dlatego też postanowiły zrobić coś dla niego, aby faktycznie poczuł, że ma w domu miejsce wyłącznie dla siebie.
Dawny pokój gościnny, który zajmował dotychczas miał zamienić się w pokój dziecięcy z prawdziwego zdarzenia. Oznaczało to wymianę mebli, a także przemalowanie ścian na przyjemny dla oka niebieski kolor, który na pewno spodoba się dziesięciolatkowi.
Szczęśliwie większość małżeńskich sprzeczek ograniczała się raczej do dyskusji na temat tego, gdzie powinny lepiej postawić biurko, a gdzie miałaby stanąć komoda. Było to na pewno dużo zdrowsze niż skakanie sobie do gardła z powodu toczącego się śledztwa.
- I jak myślisz? - zapytała jeszcze żonę, obrzucając okiem jedną ze świeżo pomalowanych ścian.
Nie widziała nigdzie potencjału na dokonanie poprawek, ale może perfekcjonizm Zaylee sprawi, że jednak znajdzie ona jakieś niedociągnięcia. Na razie jednak wszystko wydawało się w najlepszym porządku. W końcu Evina miała doświadczenie remontowe, które wykorzystywała już wielokrotnie w całym swoim życiu.
Prawdopodobnie właśnie to doświadczenie powinno ją nauczyć tego, że gdy ma się zwierzaki to lepiej było dwukrotnie sprawdzić czy drzwi do malowanego pomieszczenia były zamknięte, aby jakiś pocieszny czarny kocur przypadkiem nie wszedł w korytko, którego dno wciąż było pokryte cienką warstewką farby...
zaylee miller