Let's dance the night away
: ndz lip 26, 2026 10:40 pm
look
Nie powinno jej tu być.
Powinna siedzieć w domu i spędzać czas z młodym.
A jednak stało się inaczej i dała się namówić na wyjście i to jedno z tych, które skończą się pewnie powrotem nad samym ranem o ile Sao nie spędzi tego czasu zupełnie gdzieś indziej. To nie było w stylu Sage i zdecydowanie nie powinno być! Była mamą, żoną i odpowiedzialną osobą, która lata swojej świetności miała już za sobą. Jednak poznanie Kit było powiewem świeżości, której się Sage nie spodziewała. Jej małżeństwo nie było w dobrym stanie i rozpadało się powoli w drobny mak. Nawet posiadanie bąka nic nie pomogło, a ona i Jesse oddalali się od siebie jeszcze bardziej. Spotkanie, poznanie i interakcje z Kitty były czymś zupełnie nowym. Młodsza dziewczyna sprawiała, że Sage faktycznie czuła się pożądana i to miło łechtało jej ego. Może też dlatego ciężko jej było powiedzieć nie.
Wyjście dzisiaj nie było planowane, ale Kit chciała by spędziły czas w klubie z jej znajomymi. Z początku próbowała bardzo mocno odmówić, ale dziewczyna była zbyt uparta i ostatecznie Sage się po prostu poddała. W głowie zaplanowała, że wróci koło północy do domu i nie będzie piła zbyt wiele. Chciała niedzielę spędzić z synem i zabrać go do parku jak pogoda dopisze, więc musiała być na chodzie. A niestety była już w tym wieku, że kaca odchorowywała dłużej niż młodsze pokolenie.
Szykowała się z dobrą godzinę, bo wreszcie miała dla kogo dobrze wyglądać. Nie było sweterków, długich rękawów. A krótka spódnica i top pokazujący prawie wszystko. Dobrze, że Sage miała idealną figurę i wyglądała na dużo młodszą niż była to ubieranie się w ten sposób nie było złe.
Zostawiła małego pod opieką siostry, bo mąż gdzieś się zapodział, ruszyła do umówionego klubu gdzie miała już na nią czekać Kit. Gorzej, że będąc już w środku nie mogła jej zlokalizować, więc jedynym co jej pozostało to wysłać wiadomość i czekać na cud przy barze. Modliła się też żeby żadnemu pijanemu facetowi nie zachciało się podrywów, bo tego raczej nie byłaby w stanie znieść. Zamówiła sobie małe piwo i czekała aż Kit zajrzy w telefon i przeczyta wiadomość by móc ją odnaleźć.
Kitty Potter
Nie powinno jej tu być.
Powinna siedzieć w domu i spędzać czas z młodym.
A jednak stało się inaczej i dała się namówić na wyjście i to jedno z tych, które skończą się pewnie powrotem nad samym ranem o ile Sao nie spędzi tego czasu zupełnie gdzieś indziej. To nie było w stylu Sage i zdecydowanie nie powinno być! Była mamą, żoną i odpowiedzialną osobą, która lata swojej świetności miała już za sobą. Jednak poznanie Kit było powiewem świeżości, której się Sage nie spodziewała. Jej małżeństwo nie było w dobrym stanie i rozpadało się powoli w drobny mak. Nawet posiadanie bąka nic nie pomogło, a ona i Jesse oddalali się od siebie jeszcze bardziej. Spotkanie, poznanie i interakcje z Kitty były czymś zupełnie nowym. Młodsza dziewczyna sprawiała, że Sage faktycznie czuła się pożądana i to miło łechtało jej ego. Może też dlatego ciężko jej było powiedzieć nie.
Wyjście dzisiaj nie było planowane, ale Kit chciała by spędziły czas w klubie z jej znajomymi. Z początku próbowała bardzo mocno odmówić, ale dziewczyna była zbyt uparta i ostatecznie Sage się po prostu poddała. W głowie zaplanowała, że wróci koło północy do domu i nie będzie piła zbyt wiele. Chciała niedzielę spędzić z synem i zabrać go do parku jak pogoda dopisze, więc musiała być na chodzie. A niestety była już w tym wieku, że kaca odchorowywała dłużej niż młodsze pokolenie.
Szykowała się z dobrą godzinę, bo wreszcie miała dla kogo dobrze wyglądać. Nie było sweterków, długich rękawów. A krótka spódnica i top pokazujący prawie wszystko. Dobrze, że Sage miała idealną figurę i wyglądała na dużo młodszą niż była to ubieranie się w ten sposób nie było złe.
Zostawiła małego pod opieką siostry, bo mąż gdzieś się zapodział, ruszyła do umówionego klubu gdzie miała już na nią czekać Kit. Gorzej, że będąc już w środku nie mogła jej zlokalizować, więc jedynym co jej pozostało to wysłać wiadomość i czekać na cud przy barze. Modliła się też żeby żadnemu pijanemu facetowi nie zachciało się podrywów, bo tego raczej nie byłaby w stanie znieść. Zamówiła sobie małe piwo i czekała aż Kit zajrzy w telefon i przeczyta wiadomość by móc ją odnaleźć.
Kitty Potter