looks so good, makes no sense
: śr sie 05, 2026 2:25 pm
- Jeszcze jedną czystą, proszę - rzucił Pérez do barmanki już po raz kolejny. Prawie czterdziestoletni mężczyzna czuł wypalenie zawodowe. Ciągły natłok problemów zarówno w pracy, jak i w domu doprowadzał go do furii, a sprawy, którymi ostatnio się zajmował, coraz mocniej wchodziły mu na psychikę. Miał wrażenie, że nie był zbyt dobrym kompanem do rozmów. Wszystko go irytowało i miał ochotę komuś porządnie przyjebać. Dlatego, gdy zauważył kilku typów zaczepiających młodą kobietę przy barze i żałośnie próbujących wyciągnąć od niej numer telefonu, parsknął śmiechem pod nosem. - Czyżbyście byli aż tak zdesperowani? Ona nie jest zainteresowana. Receptę na okulary też mam wam ogarnąć? - zapytał drwiącym głosem. Dwójka gówniarzy, których spodnie zwisały niemal do kolan, przypominając obsrane pieluchy, no cóż... nie zrobiła na nim większego wrażenia. Odwrócili się w jego kierunku, a jeden z nich ryknął, - A co ty się wpierdalasz, staruchu? Pewnie dawno nie zamoczyłeś, dlatego siedzisz tutaj sam. - Ouch. To miało go zaboleć? Jeżeli tak to ten no, strasznie... ale to strasznie się tym przejął. Chlip, chlip.
Hiszpan tylko wybuchnął śmiechem. Dopił czystą, zerknął na barmankę i uniósł dwa palce, dając jej znać, żeby przygotowała dwa kolejne kieliszki. Wstał ze stołka i podszedł do nich, gdy byli już odwróceni, pewni, że nie zamierza się odezwać. Chwycił obu za karki i zacisnął na nich palce tak mocno, że z ich gardeł wydobył się przepiękny dla jego uszu jęk, a nogi zaczęły się pod nimi uginać. - Jeszcze raz, kurwa, będziecie pyskować do starszych, to skończy się to inaczej - warknął, puszczając ich karki. Debile spieprzyli, gdzie pieprz rośnie. Dopiero wtedy zlustrował kobietę spojrzeniem. Bardzo atrakcyjna, młoda dziewczyna, swoją drogą. Wrócił na swoje miejsce, chwycił dwa kieliszki i przysunął je bliżej siebie, po czym jeden z nich odsunął w jej stronę. - Chcesz się napić? - zapytał, spoglądając na nią znad własnego kieliszka.
some girl
Hiszpan tylko wybuchnął śmiechem. Dopił czystą, zerknął na barmankę i uniósł dwa palce, dając jej znać, żeby przygotowała dwa kolejne kieliszki. Wstał ze stołka i podszedł do nich, gdy byli już odwróceni, pewni, że nie zamierza się odezwać. Chwycił obu za karki i zacisnął na nich palce tak mocno, że z ich gardeł wydobył się przepiękny dla jego uszu jęk, a nogi zaczęły się pod nimi uginać. - Jeszcze raz, kurwa, będziecie pyskować do starszych, to skończy się to inaczej - warknął, puszczając ich karki. Debile spieprzyli, gdzie pieprz rośnie. Dopiero wtedy zlustrował kobietę spojrzeniem. Bardzo atrakcyjna, młoda dziewczyna, swoją drogą. Wrócił na swoje miejsce, chwycił dwa kieliszki i przysunął je bliżej siebie, po czym jeden z nich odsunął w jej stronę. - Chcesz się napić? - zapytał, spoglądając na nią znad własnego kieliszka.
some girl