Strona 1 z 2

She's the serpentine, she's my collar

: sob sie 15, 2026 12:58 pm
autor: River Cross
025
Na całe szczęście jej randka nie stawiała oporów względem nagłej zmiany planów. River nie czuła się winna, przecież zaraz jej to wszystko wynagrodzi. Po wszystkim mogą nadrobić każdą aktywność, na jaką tylko jeszcze będą miały ochotę. Niektóre rzeczy po prostu musiały mieć dzisiaj pierwszeństwo. W takich momentach jak ten żałowała, że nie miała jednak samochodu. Ostatnio wynajęła go tylko po to, by nie musieć taszczyć pudeł albo być od kogokolwiek zależną i na co dzień w ogóle nie zauważała minusów z niebycia zmotoryzowaną. Teraz wyjątkowo jej to doskwierało. Dotarcie do mieszkania trwało jakąś... wieczność. Z jej tempem prowadzenia byłoby o wiele szybciej, ale cóż, trudno.
Przepuściła ją w drzwiach klatki schodowej, a gdy tylko znalazły się w budynku, przyciągnęła ją do siebie bliżej. Objęła dziewczynę ciasno w talii i natychmiast wpiła się w jej wargi. Naparła na nią ciałem, nie przerywając pieszczoty i pchnęła do tyłu, aż plecy Prescott nie natrafiły na drzwi windy. Rysowniczka wcisnęła na ślepo przycisk. Na szczęście nie musiały długo czekać. Cofnęła się o krok, odklejając swoją modelkę od drzwi, żeby przypadkiem nie runęła do środka windy. Z zewnątrz wyszedł sąsiad artystki. Przestraszył się, gdy wyrosły przed nim dwie niemalże splecione kobiety. Chyba po prostu się zamyślił i nie spodziewał takich widoków. Posłał im pełne zażenowania spojrzenie i wyminął je bez słowa. Cross nawet przez myśl nie przeszło, by zacząć go obrażać za ten dziwaczny wzrok, więc naprawdę musiało jej się spieszyć.
Wciągnęła tanatopraktorkę za sobą do windy i wybrała odpowiednie piętro. Na jej ustach pojawił się ten charakterystyczny, triumfalny uśmiech. Nic dziwnego, w końcu wpatrywała się właśnie w swoją nagrodę. Obróciła dziewczynę przodem do dużego lustra i przylgnęła do jej pleców. Odgarnęła jej włosy na bok i nachyliła się, by ucałować nagą szyję. Podniosła wzrok na ich odbicie, nie odrywając się za bardzo od jej skóry.
— Wyglądasz znakomicie — pochwaliła ją, zanim znów przylgnęła wargami do jej ciała. Nie wydarzyło się jednak zbyt wiele, bo winda się zatrzymała. Rysowniczka skierowała się w stronę mieszkania, wciąż trzymając dziewczynę w objęciach.
Zamknęła za nimi drzwi i od razu pociągnęła ją za sobą w głąb loftu. Wewnątrz nie zmieniło się zbyt wiele. Nad kuchennym stołem wciąż wisiał portret Ruelle, a w samej kuchni wciąż było sterylnie czysto. Panował lekki rozgardiasz. Tu i ówdzie walały się książki, komiksy, ołówki i porozrzucane kartki z nieudanymi szkicami koncepcyjnymi do komiksu. Ze sztalugi zniknęło płótno z bezimienną dziewczyną i nie zastąpiło go inne. Zupełnie nowy obraz był po prostu gdzieś indziej. O bok skrupulatnie wysprzątanego biurka stało oparte nowe dzieło. Płótno równie dużych rozmiarów, co to z Ruelle, przedstawiało River. Obraz był utrzymany w tonacji czerni i bieli i przedstawiał większość nagiej sylwetki artystki. Stała oparta o ścianę, wypinając pierś do przodu, a jej nagie ciało było obwiązane linami przez kogoś, kto najwyraźniej znał się na shibari. Całość wyglądała naprawdę dobrze, a detale, z jakimi zostało oddane jej ciało, były imponujące. Tylko że to na pewno nie było namalowane przez River. To nie był jej styl. Artysta nie tylko malował inną techniką, ale przede wszystkim innymi emocjami. W obrazie było dużo więcej zmysłowości i niedopowiedzeń niż w obrazach River. Adoracja, którą zdawał się emanować, nie wynikała z bolesnej obsesji. To nie mógł być autoportret.
— Bardzo mnie wkurwiasz, jak każesz mi na siebie czekać — przyznała i szarpnęła za brzeg jej bluzki, chcąc natychmiast ją zdjąć.

Ruelle I. Prescott

She's the serpentine, she's my collar

: sob sie 15, 2026 2:35 pm
autor: Ruelle I. Prescott
Od samego początku tej randki była gotowa do tego, sby wykonać w tył zwrot i zrezygnować ze wszystkich swoich planów na rzecz tego, aby znaleźć się w mieszkaniu artystki. Tylko, że musiała się wpierw z nią podrażnić nim w końcu się na to zgodziła. Inaczej nie byłaby sobą. Wystarczająco już jednak testowała cierpliwość Cross i nie zamierzała zbytnio przeciągać struny.
Obie chyba zdołały zapomnieć o tym jak bardzo potrafiła im się dłużyć droga do mieszkania River. Ostatnio bowiem korzystały z wypożyczonego auta, a żaden kierowca ubera czy lyfta nie mógł się równać z szalonym stylem jazdy rysowniczki. Tyle dobrego, że w pobliżu nie było wtedy żadnej policji, bo miałyby zapewniony pościg niczym w Need for Speedzie, a w prawdziwym życiu raczej artystka nie kosiłaby rusztowań ani nie niszczyła stacji benzynowych, aby pozbyć się radiowozów.
W końcu jednak przekroczyły próg budynku. Nie było dla niej wielkim zaskoczeniem, że niemal od razu poczuła ciasny ucisk ramion dziewczyny wokół swojej talii. Stęskniła się za jej pocałunkami. Zamruczała z zadowoleniem tuż przy jej wargach, gdy tylko mogła poczuć smak jej ust i posłusznie podążyła ku windzie, o którą uderzyła plecami. Przylgnęła niemal całkowicie do swojej artystki, napierając na nią biodrami i domagając się bardziej zdecydowanego dotyku, który rozpaliłby ją od środka.
W idealnym momencie została odciągnięta od otwierających się drzwi, a sąsiad Cross nie wydawał się zadowolony z tego spotkania. Na pewno był też nim o wiele bardziej zażenowany niż te dwie, które były całkowicie sobą pochłonięte. Ruelle na pewno nie miała powodów do wstydu przed facetem, którego najprawdopodobniej nie zobaczy już nigdy w życiu... Chociaż, nie. Jeśli wziąć pod uwagę fakt jak często kończyły w mieszkaniu artystki to istniało prawdopodobieństwo, że jeszcze na niego wpadną. Tylko, że dalej nie zmieniało to faktu, że Prescott nie dbała o jego zdanie.
Zdążyła już kompletnie zapomnieć o tym, że w windzie znajdowało się lustro dopóki River nie odwróciła jej w jego stronę. Przypomniała sobie od razu o tym jak obserwowała swoje odbicie w momencie, gdy River pieprzyła ją swoimi palcami podczas testów obroży. Na moment wstrzymała oddech na samo wspomnienie tego wieczora, ale nie mogła się pogrążyć ani w tej fantazji ani w przyjemności płynącej ze składanych na szyi pocałunków, bo zatrzymały się na odpowiednim piętrze.
- I kto to mówi - skomentowała jeszcze krótko nim nareszcie znalazły się przed drzwiami mieszkania, do którego wparowały niczym huragan.
Byłoby dobrze, gdyby udało im się dotrzeć do sypialni, ale równie dobrze River mogła ją wziąć już w wejściu, przyciskając do ściany czy jakiejkolwiek innej powierzchni. Pasowały jej w zasadzie obie opcje. Wszystko było do przyjęcia tak długo jak mogłaby się nacieszyć dotykiem swojej artystki.
Mimowolnie rejestrowała drobne zmiany w mieszkaniu. Nie umknęło jej to, że obraz nieznajomej całkowicie zniknął z pola widzenia. Nie miała też problemów z rozpoznaniem Cross namalowanej w zupełnie innym stylu... w dodatku w shibari. We dwie były z pewnością zbyt niecierpliwe, aby móc spróbować czegoś podobnego. Rysowniczka na pewno nie ustałaby przy czasochłonnym zakładaniu tych wszystkich wiązań.
- Uwielbiam, gdy jesteś taka niecierpliwa - odparła, pozwalając się przyciągnąć bliżej.
Na razie nie pytała o obrazy. Pozwoliła na to, aby River pozbyła się jej bluzki, a sama natychmiast sięgnęła do jej spodni, aby móc je zsunąć wraz z bielizną w dół jej nóg. Zaraz jednak wpiła się na nowo w jej wargi i naparła na nią mocniej, aby poprowadzić w stronę łóżka. Nie mogły przecież sterczeć tak na środku sypialni.

River Cross

She's the serpentine, she's my collar

: sob sie 15, 2026 3:30 pm
autor: River Cross
Ukrywanie treści: włączone
Hidebb Message Hidden Description

She's the serpentine, she's my collar

: sob sie 15, 2026 6:01 pm
autor: Ruelle I. Prescott
Ukrywanie treści: włączone
Hidebb Message Hidden Description


River Cross

She's the serpentine, she's my collar

: ndz sie 16, 2026 11:38 am
autor: River Cross
Ukrywanie treści: włączone
Hidebb Message Hidden Description

She's the serpentine, she's my collar

: ndz sie 16, 2026 1:02 pm
autor: Ruelle I. Prescott
Ukrywanie treści: włączone
Hidebb Message Hidden Description


River Cross

She's the serpentine, she's my collar

: ndz sie 16, 2026 2:02 pm
autor: River Cross
Ukrywanie treści: włączone
Hidebb Message Hidden Description

She's the serpentine, she's my collar

: ndz sie 16, 2026 3:15 pm
autor: Ruelle I. Prescott
Ukrywanie treści: włączone
Hidebb Message Hidden Description


River Cross

She's the serpentine, she's my collar

: ndz sie 16, 2026 4:26 pm
autor: River Cross
Ukrywanie treści: włączone
Hidebb Message Hidden Description

She's the serpentine, she's my collar

: ndz sie 16, 2026 5:37 pm
autor: Ruelle I. Prescott
Ukrywanie treści: włączone
Hidebb Message Hidden Description


River Cross