Abby Wallace pisze: pn sie 17, 2026 7:37 pm
@woody a. hallewell Brzmisz jak dobry kumpel Abby.
A może trzeba by ci pomóc z jakimiś kontuzjami??
bez żartów, zostajemy najlepszymi ziomkami pod słońcem!!!
i nawet nie chodzi o to, że jodie comer to mój krasz, to przecież byłoby super płytkie
mieszkamy w jednej kamienicy, a to już jest całkiem solidny punkt zaczepienia. totalnie widzę, jak jakiś czas temu Woody u m i e r a ł po treningu na schodach, bo żeby cierpienie się liczyło, to musi być w nim jakaś szczypta dramatyzmu! Abby mogła go wtedy poratować i nastawić wybity bark albo dokonać innego cudu medycznego, za który on odwdzięczyłby się kawą albo nawet próbą upieczenia ciasta (ewentualnie przyniósłby jej składniki, żeby sama je sobie upiekła, ok, to już duży udział). ogólnie Łudi to jest typ unikający, wymijający i generalnie bardzo szybko odcinający się od ludzi, ale kusi mnie mega, żeby akurat do Abby się PRZYCZEPIŁ

bo w pewnym sensie są do siebie podobni - oboje chaotyczni, szybko myślący i łatwo łapiący kontakt z innymi. on niczym Sheldon minimum raz w tygodniu wali w jej drzwi z takim "Abby. Abby. ABBY", by zadać jej jakieś totalnie z dupy pytanie, a o kontuzjach to nawet nie będę wspominać, bo po tej pierwszej
naprawie to uznałby ją za boga i dręczyłby ją notorycznie w tym temacie.
NIE PRZYJMUJĘ ODMOWY, fajnie, że się zgadzasz, jak będziesz chciała zagrać, jak dzieci gubią się we mgle albo robią coś równie inteligentnego, moje pw stoi otworem!!!!!!!! #manifestacja #wyższypoziomdelulu
Abby Wallace
Penelope O'Connell uważam, że nie ma przypadków, a są tylko znaki, bo rzeczywiście to jest drama jak malowana! nie wiem, czy Łudi byłby na tyle toxic, ale koncepcja z jednym workiem mega mi się podoba, bo on pewnie byłby urażony do szpiku kości, gdyby usłyszał, że wszyscy hokeiści są tacy sami (a przecież on to taki wyjątkowy płatek śniegu i wcale nie jest taki zły, no halo!). I wydaje mi się, że faktycznie możemy wystartować od retro

Ja co prawda w tym tygodniu mogę jeszcze zamulać, bo udaję, że się uczę, ale ewentualnie jakbyś chciała zacząć, to byłabym wdzięczna
Giselle Hastings-Wells to obstawiam, że Łudi bankowo o jej ojcu słyszał, jak to jedno środowisko i pewnie mógłby nazwisko pokojarzyć; poszłabym tutaj w coś takiego lekkiego, że on często stołuje się w knajpie, w której kelneruje Giselle i okazyjnie ją tam zaczepia w stylu
czy wreszcie doczekam się zniżki dla stałego klienta? 
mogliby się też spiknąć na jakiejś imprezie hokejowej, bo jak jej rodzice związani są z tym światem, to pewnie biorą udział w tych wszystkich charytatywnych przedsięwzięciach, no nie? Woody z reguły się na nich bardzo nudzi, bo trzeba przejawiać jakiś poziom (on nie ma poziomu), więc gdyby w tłumie wyłapałby znajomą twarz, to na bank podbiłby z jakimś super inteligentnym tekstem, co by im obojgu czas szybciej popłynął
