i'm a million bucks on a queen motel bed
: pt sie 21, 2026 12:33 pm
074.
Ruby Lewis wkrótce miała zostać żoną Nolana Gallaghera z wydziału do spraw gangów i broni palnej. Jak do tego doszło? Nikt nie wie. Miller dałaby sobie obciąć
— Chyba najlepsze w tym wszystkim jest to, że można tutaj palić — stwierdziła Zaylee, kiedy weszły do lokalu. Miała na sobie czarną, obcisłą i krótką sukienkę, ale jeszcze trochę brakowało jej do tych roznegliżowanych pań, które tańczył na podestach i zabawiały klientów kasyna. Jeszcze. Kto wie, może potem skończy bez sukienki? Ciekawe czy grali tutaj w rozbieranego pokera. Nigdy nie była zbyt dobra w karty, ale hej, miała przecież szczęście w miłości!
Stanęła na środku sali i odwróciła się do żony. Posłała jej oceniające spojrzenie, aż w końcu uśmiechnęła się z nieukrywaną satysfakcją.
— Wyglądasz zajebiście seksownie — stwierdziła zgodnie z prawą i podeszła bliżej. Złapała ją za materiał ubrania i przyciągnęła do siebie. Przez chwilę patrzyła w niebieskie tęczówki, które pod wpływem sztucznego światła w korytarzu, przybrały jeszcze intensywniejszy odcień, a potem wpiła się w jej usta. Pocałunek był żarliwy, stęskniony i trochę taki trochę na przypomnienie, że nie powinna się za bardzo oglądać za tymi kobietami, które wywijały tyłkami do jakichś latino rytmów. To nie tak, że Miller nie ufała żonie. Ufała i to jeszcze jak! Ale to wcale nie oznaczało, że nie miała przebłysków zazdrości z byle powodu. Jak typowa baba, co nie? Czasami coś jej się odkleiło albo przepaliły się jakieś styki, ale to były emocje, a ona była pierdolnięta i trzeba wybaczać jej takie drobne mankamenty. Dobrze, że Swanson zdążyła do tego przywyknąć. Chyba. Raczej musiała, inaczej nie wytrzymałaby z nią tak długo. Albo nikt o zdrowych zmysłach by nie wytrzymał, a Evina była równie chorutka.
Evina J. Swanson