I like your money, I mean you of course
: sob sie 22, 2026 3:24 pm
Wyszykowanie się, żeby wyglądać jak milion dolarów przy ograniczonym budżecie, było jak ogarnięcie domu w simsach bez modów i dodatków. Mimo wszystko, Sunny opanowała tę umiejętność, bo była dobra w budowaniu domów w simsach. A miała jeszcze ogarnąć w planach budowanie w inZoi i Paralives.
Więc wystrojona jak milion dolarów, w pełnym makijażu, stroju pokazującym, to co ma, ale też bez wyglądania jak dana lekkich obyczajów, weszła pewnym krokiem do koktajbaru. Nie była jeszcze w takim miejscu, bo trochę wysokie progi, jeszcze, dla niej, ale do czasu.
Wybrała dość wczesną jeszcze porę na spotkanie, ale zawsze to dawało więcej czasu na spędzenie go, w oby miłym towarzystwie. Trochę się zapuściła jeśli chodziło o życie randkowe, więc musiała to naprawić. Nigdy nie wiadomo, kiedy miała trafić się okazja na poznanie kogoś ciekawego. A wszelkiego rodzaju portale randkowe to była świetna okazja ku temu. Zawsze można było zniknąć w drodze do łazienki, jeśli robiło się niezręcznie lub po postu coś nie pasowało.
Będąc na miejscu trochę przed czasem, po to, aby zabezpieczyć możliwe wszystkie drogi ucieczki. Nie nastawiała się, że bedą one konieczne, przezorny zawsze ubezpieczony.
Nie żeby spodziewała się najgorszego, bo Vesper na zdjęciach prezentowała się bardzo dobrze. Do tego dochodziły, wyłapane sprawnym okiem Sunny, detale markowych akcesoriów, co wróżyło, że może jak dobrze pójdzie, nic ze swoich pieniędzy nie wyda. Zawsze to dobra rzecz zabawić się na czyjś koszt niż własny.
Zgodnie z planem ustawiła się przy barze i na razie czekała. Zostało ledwie parę minut do spotkania, trochę zeszło jej na sprawdzeniu terenu, poprawienie wyglądu, bo pierwsze wrażenie na żywo jest najważniejsze.
Vesper Shaw
Więc wystrojona jak milion dolarów, w pełnym makijażu, stroju pokazującym, to co ma, ale też bez wyglądania jak dana lekkich obyczajów, weszła pewnym krokiem do koktajbaru. Nie była jeszcze w takim miejscu, bo trochę wysokie progi, jeszcze, dla niej, ale do czasu.
Wybrała dość wczesną jeszcze porę na spotkanie, ale zawsze to dawało więcej czasu na spędzenie go, w oby miłym towarzystwie. Trochę się zapuściła jeśli chodziło o życie randkowe, więc musiała to naprawić. Nigdy nie wiadomo, kiedy miała trafić się okazja na poznanie kogoś ciekawego. A wszelkiego rodzaju portale randkowe to była świetna okazja ku temu. Zawsze można było zniknąć w drodze do łazienki, jeśli robiło się niezręcznie lub po postu coś nie pasowało.
Będąc na miejscu trochę przed czasem, po to, aby zabezpieczyć możliwe wszystkie drogi ucieczki. Nie nastawiała się, że bedą one konieczne, przezorny zawsze ubezpieczony.
Nie żeby spodziewała się najgorszego, bo Vesper na zdjęciach prezentowała się bardzo dobrze. Do tego dochodziły, wyłapane sprawnym okiem Sunny, detale markowych akcesoriów, co wróżyło, że może jak dobrze pójdzie, nic ze swoich pieniędzy nie wyda. Zawsze to dobra rzecz zabawić się na czyjś koszt niż własny.
Zgodnie z planem ustawiła się przy barze i na razie czekała. Zostało ledwie parę minut do spotkania, trochę zeszło jej na sprawdzeniu terenu, poprawienie wyglądu, bo pierwsze wrażenie na żywo jest najważniejsze.
Vesper Shaw