Which is more important to your father? Money or You?
: ndz sie 23, 2026 10:26 pm
Będąc szefem miejscowej mafii musiał sprawiać, że ludzie będą bali się na sam dźwięk jego nazwiska. Mieli czuć respekt za każdym razem jak tylko pokazywał się w okolicy. Nikt nie mógł mu wchodzić w drogę, bo nawet najbardziej zaufanego człowieka mógł się pozbyć, jeśli krzywo na niego spojrzy. Ale nikt się nie odważył. Bali się nawet patrzeć mu w oczy jakby jego spojrzenie zabijało. Zabawne. Jak chciał potrafił wyglądać dość niewinnie i zwyczajnie, ale Ci co znali wiedzieli co ukrywa się za tym uroczym uśmieszkiem.
Rodzina Malone już dawno mu podpadł, a zwłaszcza głowa rodziny. Pożyczył od niego sporą kwotę pieniędzy i zwlekał z oddaniem, bo podobno nie miał. Skąd więc wystawne przyjęcia i drogie zabawki? Nie z nim takie numery. Nie da się tak oszukiwać jak dziecko. Mężczyzna chyba nie wiedział z kim zadzierał. Nawet jeśli miał tyle pieniędzy, że nie zauważyłby braku takiej kwoty, ale chodziło o sam fakt, że pożyczył i obiecał oddać. Jeśli tej obietnicy nie mógł dotrzymać, to jak sobie radził zresztą?
Iwanow zamierzał mu pokazać, że nie ujdzie mu to na sucho. Zabierze mu to co kochał najbardziej, czyli jedynego syna. Dobrze widział, że był jego oczkiem w głowie i stara się mu zapewnić wszystko co najlepsze. Teraz będzie miał okazję dodatkowo się wykazać, pokazując jak szybko zależy mu na odzyskaniu jedynego dziedzica.
Wysłał po niego swoich ludzi. Najlepszych w swoim fachu, którzy wejdą do domu niezauważeni i tak samo wyprowadzą ukochanego syneczka z domu. W tym czasie on siedział w fotelu w swoim gabinecie i popijał whisky, rozkoszując się jej smakiem. Plus smakiem zwycięstwa, bo wiadomo, że prędzej czy później dostanie to czego chciał.
Pukanie do drzwi. To był sygnał, że Oscar już tu był. Z triumfalnym uśmieszkiem podniósł się z fotela i wciąż trzymając szklankę whisky w dłoni, skierował się do pokoju gdzie miał ulokować swojego gościa.
Oscar leżał nieprzytomny na łóżku, wyglądając tak uroczo i niewinnie. Aż uśmiechnął się, ciesząc na myśl o dobrej zabawie jaką będzie z nim miał, bo skoro tu był czemu tego nie wykorzystać? Przysiadł na łóżku, delikatnie gładząc Malona po policzku.
— No już… czas wstawać… — mówił cicho, wpatrując się uważnie w jego twarz. Na pewno nie takiego widoku się spodziewał po przebudzeniu, ale chyba nie powinien na niego narzekać?
Oscar Malone
Rodzina Malone już dawno mu podpadł, a zwłaszcza głowa rodziny. Pożyczył od niego sporą kwotę pieniędzy i zwlekał z oddaniem, bo podobno nie miał. Skąd więc wystawne przyjęcia i drogie zabawki? Nie z nim takie numery. Nie da się tak oszukiwać jak dziecko. Mężczyzna chyba nie wiedział z kim zadzierał. Nawet jeśli miał tyle pieniędzy, że nie zauważyłby braku takiej kwoty, ale chodziło o sam fakt, że pożyczył i obiecał oddać. Jeśli tej obietnicy nie mógł dotrzymać, to jak sobie radził zresztą?
Iwanow zamierzał mu pokazać, że nie ujdzie mu to na sucho. Zabierze mu to co kochał najbardziej, czyli jedynego syna. Dobrze widział, że był jego oczkiem w głowie i stara się mu zapewnić wszystko co najlepsze. Teraz będzie miał okazję dodatkowo się wykazać, pokazując jak szybko zależy mu na odzyskaniu jedynego dziedzica.
Wysłał po niego swoich ludzi. Najlepszych w swoim fachu, którzy wejdą do domu niezauważeni i tak samo wyprowadzą ukochanego syneczka z domu. W tym czasie on siedział w fotelu w swoim gabinecie i popijał whisky, rozkoszując się jej smakiem. Plus smakiem zwycięstwa, bo wiadomo, że prędzej czy później dostanie to czego chciał.
Pukanie do drzwi. To był sygnał, że Oscar już tu był. Z triumfalnym uśmieszkiem podniósł się z fotela i wciąż trzymając szklankę whisky w dłoni, skierował się do pokoju gdzie miał ulokować swojego gościa.
Oscar leżał nieprzytomny na łóżku, wyglądając tak uroczo i niewinnie. Aż uśmiechnął się, ciesząc na myśl o dobrej zabawie jaką będzie z nim miał, bo skoro tu był czemu tego nie wykorzystać? Przysiadł na łóżku, delikatnie gładząc Malona po policzku.
— No już… czas wstawać… — mówił cicho, wpatrując się uważnie w jego twarz. Na pewno nie takiego widoku się spodziewał po przebudzeniu, ale chyba nie powinien na niego narzekać?
Oscar Malone