Harris L. Morgan
: śr sie 26, 2026 7:44 pm
Harris Lewis Morgan

data i miejsce urodzenia
12/12/1989 I Toronto, Kanadazaimki
On/Jegozawód
Anastezjologmiejsce pracy
Mount Sinai Hospitalorientacja
Hetdzielnica mieszkalna
Distillery Districtpobyt w toronto
Od urodzenia + Wrócił w tym rokuumiejętności
WYPISZ CO POTRAFI TWOJA POSTAĆ (np. umie tańczyć, posiada prawo jazdy typu G (kanadyjskie B), umie gotować)słabości
WYPISZ TU SŁABOŚCI POSTACI (np. czego się boi, co sprawia jej szczególną trudność) 02:13 — przyjęcie.
02:17 — intubacja.
02:23 — indukcja.
02:41 — operacja.
Harris potargał włosy dłonią i westchnął.
Próbując przypomnieć sobie, co jeszcze musiał zrobić, zanim wyłączy komputer i po raz ostatni wyjdzie z Massachusetts General Hospital, rozpraszał się i wracał do pierwszej linijki swojego sprawozdania pooperacyjnego. Nie pomagał też fakt, że zegar pokazywał piątą nad ranem… Administracja naprawdę musiała mieć mu coś za złe, kiedy wpisała jego ostatnią zmianę na nockę.
Przechylił się do tyłu i spojrzał na mrugające jarzeniówki na suficie. Zmrużył oczy, pozwalając sobie na chwilę zapomnienia o raporcie i pogrążenie się w myślach. Kiedy patrzył wstecz na swoje życie, nie potrafił znaleźć momentu, w którym wszystko powoli zaczęło się sypać. Bo przecież wcale tego nie planował. Powrotu do Toronto, rozwodu… Ale wszystko wskazywało na to, że musiał ruszyć do przodu: nowy szpital, umowa wynajmu mieszkania, którego nie widział na oczy, wiadomości od przyjaciół, którzy pomimo sytuacji cieszyli się z jego powrotu.
02:17 — intubacja.
02:23 — indukcja.
02:41 — operacja.
Harris potargał włosy dłonią i westchnął.
Próbując przypomnieć sobie, co jeszcze musiał zrobić, zanim wyłączy komputer i po raz ostatni wyjdzie z Massachusetts General Hospital, rozpraszał się i wracał do pierwszej linijki swojego sprawozdania pooperacyjnego. Nie pomagał też fakt, że zegar pokazywał piątą nad ranem… Administracja naprawdę musiała mieć mu coś za złe, kiedy wpisała jego ostatnią zmianę na nockę.
Przechylił się do tyłu i spojrzał na mrugające jarzeniówki na suficie. Zmrużył oczy, pozwalając sobie na chwilę zapomnienia o raporcie i pogrążenie się w myślach. Kiedy patrzył wstecz na swoje życie, nie potrafił znaleźć momentu, w którym wszystko powoli zaczęło się sypać. Bo przecież wcale tego nie planował. Powrotu do Toronto, rozwodu… Ale wszystko wskazywało na to, że musiał ruszyć do przodu: nowy szpital, umowa wynajmu mieszkania, którego nie widział na oczy, wiadomości od przyjaciół, którzy pomimo sytuacji cieszyli się z jego powrotu.
Ciekawostki
WYPISZ, JEŚLI CHCESZ
zgoda na powielanie imienia
niezgoda na powielanie pseudonimu
nieZgody MG
poziom ingerencji
niskizgoda na śmierć postaci
niezgoda na trwałe okaleczenie
takzgoda na nieuleczalną chorobę postaci
takzgoda na uleczalne urazy postaci
takzgoda na utratę majątku postaci
takzgoda na utratę posady postaci
tak