Strona 1 z 1

Big Kahuna rzecze: wiatr we włosach, benzyna w żyłach...

: czw sie 27, 2026 10:49 am
autor: Max Keale
Big Kahuna rzecze: wiatr we włosach, benzyna w żyłach...

...ból w plecach, dziura w portfelu.

Miesięczna wyprawa na motocyklu po Kanadzie, Alasce i północnych Stanach Zjednoczonych była czymś, czego potrzebował. Nawet jeśli wykończyła go fizycznie, a kręgosłup wypluł wszystkie możliwe przepukliny, jakie mogły się w nim pojawić, to przewietrzenie głowy w ten sposób poukładało mu myśli. No i dało poczucie siły i niezniszczalności, bo nawet jeśli nabawił się rys i pęknięć, to przetrwał. Przejechał na motocyklu deszcze, burze, upały, słońce i wrócił. Ze zmierzwioną brodą, potarganymi włosami, śmierdzący, ale szczęśliwy. Trochę jak dzieciak, który skończył zabawę w błotnej kałuży.
Zatrzymał motocykl na parkingu niedaleko wodospadu Niagara. Swoją długą wyprawę zaczął właśnie od tego miejsca, tylko wtedy podziwiał wodospad z drugiej strony, a teraz uznał, że taka klamra, jakkolwiek romantyczna by nie była, pasowała do całości. Wyprawa po odkupienie własnej duszy albo rozgrzeszenie samego siebie z czegoś, na co tak naprawdę nie miał wpływu w przeszłości.
Wolność...
Zgasił silnik, ściągnął kask z głowy i zsiadł z motocykla dość nieporadnie, nawet przy jego posturze. Zastałe stawy dały o sobie znać, a przyjemne zmęczenie całego ciała pulsowało w mięśniach, tworząc przedziwną mieszankę. Marzył o prysznicu i wygodnym łóżku, a jednocześnie czuł się, jakby narodził się na nowo.
Spojrzał na śpiwór i posłanie zwinięte w jeden ciasny rulon, zamontowane na tylnym siedzeniu motocykla, na wierzchu jego podróżnej torby. Poklepał go dłonią w rękawiczce, a z materiału poderwały się tumany kurzu, które go rozbawiły. Nagromadzona historia do opowiadania...
Spojrzał na zegarek z jeszcze większym uśmiechem.
- Phat, you bastard... To ja przejechałem tysiąc kilometrów na strzała, żeby zdążyć, a Ty się spóźniasz? Brachu! - mruknął pod nosem i potrząsnął głową, rozrzucając posklejane włosy, kiedy usłyszał dźwięk nadjeżdżającego moto.

Bro...