Strona 1 z 1

lesson of macu macu or biceps

: czw sie 27, 2026 7:03 pm
autor: Damien Blais
Sytuacja z dziewczyną, która okazał się jego siostrą mocno nawywijała w jego myślach. Jak to możliwe? Przecież jego ojciec nie był takim skurwielem, więc jak mógłby zrobić coś takiego? Czy tak bardzo z matką się pomylili? Damien nie wiedział zbytnio co ma z tym zrobić. powiedzieć mamie czy nie, nie miał na to żadnych dowodów, a z drugiej strony jest Gaba, która okazała się jego siostrą. Boże, to jest tak chore i dziwne, że czuł się jak w jakimś pieprzonym matrixie nie mając pojęcia, że się w nim znajduje, ani jaka jest droga ucieczki, bo co niby miał zrobić? Nie wiedział, nigdy nie był w takiej sytuacji i to po prostu wywaliło go totalnie z kapci, pewnie nawet bardziej, ale przez pustkę totalnie nie był w dobry w nazywanie rzeczy po imieniu. Gdyby dziewczyna nie znalazła w porę tego zdjęcia to przespałby się z własną siostrą! To kolejna rzecz, która mu się nie mieści w głowie. Czy naprawdę trafił do jakiejś chorej gry, której zasad nie rozumie, czy to… cholera wie co! Matka jeszcze nie wróciła, z ojcem na szczęście też nie musiał się widzieć, bo nie wiedział jakby się zachował. Chyba by się na niego rzucił, a tego nie chciał. Po co miał iść za tego skurwiela do więzienia, a jako lekarz musi mieć nieposzlakowaną opinie.
Ale nie teraz o tym, musiał skupić się na zajęciach, bo inaczej zwariuje. Poziom kortyzolu w jego żyłach wywalił poza skale. Jeszcze do tego kawa i dziękuje, możemy schodzić na zawał w wieku dwudziesty pięciu lat! Dobra, przesada, za dużo mu się nie stanie jak przez chwile będzie działać w taki stresie, ten go jeszcze bardziej motywuje do działania, ale potem musi znaleźć sobie coś, aby się porządnie odstresować.
Dzisiaj miał mieć zajęcia z anatomii na modelu. Lubił te zajęcia, bo można był widzieć jak mięśnie czy stawy zachowują się w ruchu na żywym organizmie, preparaty to nie to samo, nie ma co ukrywać. Widział też jak niektórzy r4eagują na nie obrzydzeniem, co go trochę bawiło, ponieważ to jest normalne, że lekarz widzi takie rzeczy zwłaszcza chirurg.
Siedzieli właśnie na sali wykładowej, kiedy do środka wszedł mu dobrze znany jegomość. Dobra, jego to się tutaj nie spodziewał, mimowolnie na twarzy Damiena pojawił się uśmiech.

Jason Choi

lesson of macu macu or biceps

: pn wrz 07, 2026 11:12 am
autor: Jason Choi
Powiedzieć, że Jason miał ciekawe życie, to jak nic nie powiedzieć.
Pomijając dość traumatyczne dzieciństwo i obecną, nietpową, główną pracę Choi'a, mężczyzna rozglądał się w życiu za nowymi, interesującymi doznaniami. Z tego też powodu nie stronił od dodatkowych robótek, a wszystko po to, żeby zwyczajnie popróbować nieznanych sobie rzeczy. Należał do tych osób, które lubią odkrywać, więc kiedy tylko nadarzała się okazja, on się nawet nie zastanawiał. Póki co każde dodatkowe zajęcie, które łapał, nie tylko w jakimś sensie mu się opłacało, ale także prowadziło do bardzo interesujących, a często nawet korzystnych znajomości. No bo kto by mu uwierzył, że któregoś razu zostanie wzięty do dodatkowej sceny przy kręceniu serialu i będzie w niej występował ramię w ramię z dość popularnym aktorem? Albo że tutejszy uniwerek będzie tak zadowolony z jego udziału w jednych zajęciach, że zaproszą go ponownie, tym razem na inny wydział?
Trochę go to rozbawiło, kiedy po ćwiczeniach z rysunku, podczas których był modelem, wykładowczyni podeszła do niego i zapytała, czy chciałby pomóc również studentom z medycyny powtórzyć sobie anatomię. Gdyby Jason miał zgadywać, uznałby że pewnie kilka profesorek z kadry wykładowczej chciało samemu popatrzyć sobie na jego muskuły i to stąd wynikła ta prośba. Ale kim on był, żeby odmawiać przyszłym lekarzom okazji do obejrzenia sobie z bliska prawdziwej, rozbudowanej muskulatury i powtórzenia wszystkich nazw mięśni i ścięgien? Oczywiście że się zgodził. Szczególnie że miał jeszcze za to dostać jakieś tam wynagrodzenie.
Umówionego dnia o umówionej godzinie zjawił się w umówionym miejscu - miał wkroczyć do sali dopiero na znak wykładowczyni, która najpierw chciała wytłumaczyć studentom cel dzisiejszych zajęć. Kiedy w końcu zaproszono go do sali, lekkim krokiem zjawił się przed grupą. Fakt że tak wiele osób gapiło się na jego osobę mógł być nieco onieśmielający - ale nie dla Jasona. Mężczyzna uśmiechnął się do zebranych i przywitał grzecznie, przy okazji podając swoje imię i nazwisko.
- Nie krępujcie się, jestem tutaj po to, żeby wam pomóc. Macie w przyszłości ratować życia, więc wynieście z tych zajęć tyle, ile się da - zachęcił ich jeszcze. Bo tak, na tych zajęciach mogli go dotykać. Mogli prosić, żeby zmieniał pozycje, aby sprawdzić jak mięśnie grają pod skórą, gdzie się łączą, jaki jest zakres ruchu każdego ze stawów. Żywy manekin.
Z ciekawością wodził po studentach wzrokiem, kiedy wykładowczyni dalej tłumaczyła im instrukcje. Był ciekaw czy w tłumie znajdzie jakieś znajome twarze - nie od razu dostrzegł Damiena, ale kiedy już wyłowił go wzrokiem, na jego ustach pojawił się szeroki uśmiech. To mogła być bardzo ciekawa lekcja.

Damien Blais