Dla każdego coś znajdę do rozegrania!
helena peregrine , jeżeli tylko tego chcemy, może być bardzo dobrą platoniczną frendo, z którą choć trochę ma nić porozumienia wykraczającą poza standardowe pójście na kawę. Problem? Wystarczy głuchy telefon z odpowiedzią: "...okej, minęło dwadzieścia sekund. Pakuję się.".
Natomiast samo pojawienie się nawiasu każe sądzić — psychologiczny punkt widzenia — że to niewybrzydzanie jest drobną wskazówką, więc jeśli bardzo chcemy wejść w kombinacje alpejskie, to podstawić za best frend good exes albo niedoszłe (bo praca pokrzyżowała plany czy cokolwiek) i... chyba mamy to?
Z Rene poszłabym w klimat konsultacji na planie zdjęciowym do filmu/serialu w kilmacie The Conjuring. Dobrze sypnęli złotem, Yonaka zgodziła się udzielić kilku porad z "case study", bo nie gardzi pieniędzmi. Method acting mogło na tyle pójść daleko, że Rene uwierzyłaby, że naprawdę coś ją opętało i nalegałaby (dosadnie), aby wypędzić demona z niej. Sounds good?
Murphy... Murphy to aż prosi się o takiego powracającego klienta, który szuka coraz to nowszych i lepszych talizmanów niwelujących pecha: przebitą oponę, strzelającą chłodnicę, złamanie małego palca u lewej stopy po spotkaniu w nocy z komodą... a do tego jeszcze właśnie ta obecność kamer (bardziej z tytułu ambicji asystentki Yonaki, niż jej samej — zwęszyła okazję, żeby podbić oglądalność i zamierzała z tego skorzystać).
Można wybierać, można przebierać. Wszystko, czego dusza zapragnie — coś ogarniemy.