Mów co chcesz, ale
Dean Vanberg (pomijam, że nosi nazwisko mojego Jasperka, heloł) pasuje mi na takiego krejzi BFF Effie. Mogli się poznać kilka lat temu, kiedy Eff chciała trochę podrasować swoją prezencję na scenie i do skakania, machania głową i rzucania gitarą dodać jakieś elementy zaplanowanej choreografii. Skoro taki z niego magnes na kłopoty, to na pewno wielokrotnie wpakowali się z Eff w jakąś poważną kabałę, obejmującą uciekanie przed policją, chowanie się w krzakach albo wspinaczkę na budynki o trzeciej w nocy
Z
Aaronem poszłabym w taki
heated hate 
na zasadzie — była i jest chemia, ale coś po drodze totalnie nie wyszło, więc musimy się nienawidzić, bo inaczej nasza duma tego nie udźwignie albo świat wybuchnie.

help me with that one!
Cass to taki spokojny słodziak, że aż ciężko mi sobie ją wyobrazić w najbliższej okolicy Effie — ale skoro jest fanką zjawisk paranormalnych, to może spotkały się niedawno w bibliotece lub księgarni właśnie przy półce z książkami o tej tematyce? Effie od jakiegoś czasu gnębi poczucie, że jej dom jest nawiedzony i zanim wybrała się po profesjonalną pomoc do
madame Lafufu, na pewno szukała czegoś na własną rękę. Jak to dalej pociągnąć to nie wiem, bo Effie wydaje się osobą, która po prostu rozniosłaby Cass i jej otoczenie w drobny mak, ale nigdy nie wiadomo!
Co do
Kierana to totalnie powinien być pierwszą osobą, którą Effie przewiezie po mieście! Bo widzisz, odkąd wycofała się z muzyki, to robi różne sidequesty, np. bierze kursy jako kierowca Ubera, gdzie puszcza tylko swoje kawałki i wozi pasażerów jak wariatka swoim różowym Dodgem

chłopak będzie miał traumę, bo nie dość że nasłucha się jakiegoś wulgarnego punkrocka, to jeszcze uaktywni mu się choroba lokomocyjna.
Zahaczając o to auto to możemy też pomyśleć i z
Lysem — początkowo myślałam, żeby po prostu był ulubionym mechanikiem Effie, ale wpadło mi do głowy coś jeszcze. Skoro też ma skłonność do wybuchów agresji i pakowania się w sytuacje niebezpieczne, to może kiedyś Effie obronił? W jakiejś niedalekiej przeszłości, kiedy sama wypiła dwa drinki za dużo podczas wieczornego wyjścia i ktoś bardzo nachalnie się do niej przystawiał. Może Lys to zobaczył, zainterweniował trochę zbyt gwałtownie i potem Effie musiała go wywlekać za fraki z baru? A teraz szukając na ostatnią chwilę mechanika z krótkim terminem realizacji spotkają się raz jeszcze i będzie trochę niezręcznie — bo ona nie bardzo będzie umiała podziękować za uratowanie dupy, a on nie bardzo będzie miał ochotę o tym rozmawiać?