Strona 1 z 1

furraessy

: sob sie 29, 2026 8:38 pm
autor: Eric Stones
Idea spotkania zwanego podwójną randką zrodziła się całkowicie randomowo, a Erica ucieszyło, że Madox nie miał ku temu nic przeciwko, bo to oznaczało poznanie pani Noriega tzn. Pilar - o której Madox niejednokrotnie wspominał.
Gdy miejscem spotkania miał być tor kartingowy, Stones uważał, że to całkiem oryginalne i w sumie uświadomił sobie, że ostatni raz na gokartach był bardzo dawno temu - ze dwa lata temu dokładniej. A będąc fanem F1, bardzo lubił te nieposiadające skrzyni biegów, mini czterokołowce. Poza tym, bardzo go ciekawiło, jak Sher sobie poradzi, bo jednak przy zbyt szybkiej prędkości, bardzo łatwo było walnąć w bok toru, a ponieważ gokarty nie posiadały wstecznego, nie tak łatwo było nimi wykręcić (trzeba było czekać, aż ktoś podejdzie, co zabierało czas).
Specjalnie na tę okazję założył kurtkę Formuły 1 z logiem Ferrari, w której, rzecz jasna, zamierzał jeździć. Poza tym, wciąż miał bilet do Miami i zamierzał go wykorzystać w przyszłym roku, ponieważ w maju miał się tam odbyć wyścig - w tym roku niestety nie dał rady, dlatego MUSIAŁ lecieć tam w następnym roku, a na szczęście od 2022 roku, wyścigi w Miami odbywały się REGULARNIE. Specjalnie na tę okazję, planował sobie wziąć wcześniej urlop. Niby z drugiej strony, miało też odbyć się GP Kanady, lecz do tej pory nie zostało ono jeszcze przedstawione w harmonogramie, a bilet lotniczy do Miami i tak musiał wykorzystać, bo szkoda, żeby przepadł.
Po dotarciu na miejsce, zaparkował przed lokalem i wraz z Sher weszli do środka.
- Masz kominiarkę, czy ci kupić? - spytał, rozglądając się za Madoxem i Pilar, bo nie wiedział, czy Noriedzy już dotarli, czy jeszcze nie zaszczycili ich swoją obecnością. Tak samo nie pamiętał już, czy Sher wspominała, że miała kominiarkę - którą należało założyć pod kask - czy nie, dlatego zadał to pytanie; on, dzięki wcześniejszym jazdom gokartami, posiadał granatową kominiarkę i nie musiał się w nią ponownie zaopatrywać, a trzymał ją w wolnej ręce, bo drugą miał złączoną z ręką Sher.

Shereen Winfield Pilar Noriega Madox A. Noriega

furraessy

: śr wrz 02, 2026 10:12 pm
autor: Shereen Winfield
19
furraessy

Podwójna randka? Zawsze spoko. Nie stroniła od towarzystwa, a nawet lubiła otaczać się różnymi osobami. W końcu to zawsze jakaś odskocznia od codzienności i możliwość poznania nowych osób. Madoxa znała, więc nie musiała stresować się zapoznawaniem z nowymi znajomymi Erica, a Pilar znała z pilatesu, na który dzielnie chodziły dla zdrowotności i utrzymania formy (szkoda, że trener się rozchorował). Nie angażowała się w plany Erica, nie dopytywała, dokąd zamierzali iść, choć zżerała ją ciekawość — zaspokoiła ją wraz z dniem wyjścia. Skoro Stones odjebał się w fancy kurtkę z logiem Formuły 1. No to już wszystko było jasne, że szli na gokarty. Ostatnio była na takim torze, gdy miała jakieś… Dziesięć lat? I się rozpłakała, bo ktoś uderzył za mocno w jej samochodzik i porwała sobie sukienkę. To było niesamowicie traumatyczne przeżycie. Tym razem nie zamierzała ani płakać, ani rozrywać sukienki (bo założyła spodnie).
— Kominiarkę? — powtórzyła sympatycznie, obrzucając Erica spojrzeniem typu ty tak serio?. W garderobie Shereen nietrudno było znaleźć dziwne ubrania, ale kominiarki akurat w zestawie nie miała. Gdyby nie miała zajętej prawej dłoni, najpewniej złożyłaby ręce na klatce piersiowej, przyjmując pozycję urażonej divy — ale, że trzymała Erica za rękę, nie miała takiej możliwości. — Już prędzej znajdziesz tam w szufladzie lateksowe majtki niż kominiarkę — nieważne, że akurat takich kupować nie zamierzała. Nie pamiętała, żeby ostatnim razem zakładano jej kominiarkę na głowę. Mogła wywalić to z pamięci albo po prostu nie skojarzyć takiej sytuacji.
Rozglądając się po torze, dotarło do niej, że ten był znacznie większy niż ten, który kojarzyła z dzieciństwa. Wąskie zakręty, szybsze samochody i dziwna trasa, po której poruszanie się w ślimaczym tempie było awykonalne. W pomieszczeniu unosił się zapach benzyny i samochodowej gumy, a gokarty przemieszczające się po torze ryczały głośniej, niż było to konieczne.
— Dlaczego akurat gokarty? Chcesz się pościgać i przegrać? — kąciki ust rudowłosej dziewczyny, uniosły się w wyzywającym półuśmiechu. Akurat kwestię zakładania się i ogrywania wzajemnie powinni wykluczyć ze swojej relacji, bo to rzadko kończyło się dobrze, ale hej, przecież zabawa była ważna, nie? A tej zabawy mogli mieć pod dostatkiem — zwłaszcza we czwórkę, bo mniej więcej w momencie, w którym Winfield rzucała wyzwanie Ericowi, dołączyli do nich Pilar z Madoxem. Po wymianie powitań Shereen spojrzała na Pilar, przypominając sobie coś bardzo ważnego.
— Słyszałaś, że trener skręcił kostkę? zapytała z przejęciem, dzieląc się tą ploteczką zasłyszaną podczas ostatniego meetingu z koleżanką.

Eric Stones Madox A. Noriega Pilar Noriega