Strona 1 z 1

There’s nothing there that I haven’t seen before… or touched

: sob sie 29, 2026 11:33 pm
autor: Dean Vanberg
-Przyznaj się, że to kolejny sposób na to, żeby zmusić mnie do paradowania przed tobą nago, Thallman. Doceniam kreatywność, ale wystarczyło słowo, a zrzuciłbym te gacie już u ciebie w domu - skomentował, z rozbawieniem patrząc na swojego najlepszego przyjaciela. Po kim, jak nie właśnie po Benjaminie powinien się spodziewać pomysłu udania się nad jezioro Ontario, by przy okazji zahaczyć o plażę nudystów? Brzmiało na tyle interesująco, że Dean zgodził się niemal bez wahania. Nie miał się czego wstydzić, więc why not?
Tuż po tym, jak spakował kilka potrzebnych na plażowanie rzeczy, w tym krem do opalania, bo jednak nie miał zamiaru się za bardzo spiec udał się z Thallmanem do samochodu, którym mieli dojechać na miejsce.
-Jeszcze trochę, a zacznę podejrzewać, że uzależniłeś się od widoku mnie bez majtek. Jak tam w ogóle twój blondas, hę? Nadal niezaliczony? - zainteresował się. odniósł wrażenie, że chociaż początkowo wyzwanie szło tak jak powinno i muzyk chwalił się kolejnymi spotkaniami z prawnikiem, tak teraz dziwnie umilkł na jego temat. Czyżby faktycznie dał sobie spokój uznając, że zdobycie sztywnego (nie w ten przyjemny sposób) blondynka było zbyt skomplikowane i wymagało za wiele zachodu? well, tego by się po Benjaminie nie spodziewał, ale różnie bywało, co nie. Jakby nie patrzeć Vanberg też w nieskończoność by się za nikim nie uganiał nawet, jakby miało to zostać zwieńczone najlepszym seksem na świecie. Cierpliwość miała swoje granice.
-Ale nic się nie martw! mogę ci polecić kilku wspaniałych! - wyszczerzył się, kiedy ostatecznie znaleźli się na miejscu. Zgarnęli rzeczy i udali się w stronę plaży golasów. Tam bez przeszkód mogli zrzucić z siebie ubrania, pozwalając, by przyjemne promienie słońca pieściły ich nagie ciała. - Tylko się nie podniecaj, bo ten staruszek kilka metrów od nas padnie na zawał, jak zobaczy taką prężną i świeżą krew - szturchnął go w bok, kierując ich w stronę bardziej odosobnioną. Ot, żeby mieć pewność, że przypadkiem się Thallman nie rzuci na jakiegoś niewinnego chłopca, który po raz pierwszy wystawiał siebie na widok publiczny.

horny boy