nie wiem
: śr wrz 02, 2026 5:41 pm
Od kilku godzin siedział przed komputerem; powodem, przez który wpatrywał się w ekran nie była jednak jego p r a c a. Skończywszy zlecenie wcześniej, nie spieszył się z tym, aby rozpocząć kolejne; czuł się na tyle zmęczony, że jego jedyną potrzebą było znalezienie sobie mało wymagającego zajęcia.
Niewiele myśląc i koncentrując się głównie na odpoczynku, odpalił GTA VI; zaledwie parę osób wiedziało, że to on stał za wyciekiem gry, ale Phoenix nie zamierzał szczególnie przejmować się konsekwencjami, bo możliwość zagrania skutecznie wynagradzała mu całe związane z tym ryzyko. Poza tym, skoro Rockstar nie chciał, aby ktokolwiek uzyskał dostęp, chyba powinien lepiej pilnować swojej własności, prawda?
Kiedy usłyszał charakterystyczny dźwięk otwierającego się zamka, który zwiastował przybycie Amia, oderwał się od gry. Poderwawszy się z miejsca, uśmiechnął się szeroko, podszedł do ukochanego i zarzucił mu ręce na szyję, aby skraść mu pocałunek. 一 Cześć, skarbie 一 przywitał się, kładąc rękę na policzku chłopaka.
Wydawało mu się, że to będzie normalny dzień; że spędzą go tak, jak zawsze, ale gdy tylko zobaczył Amina coś przestało pasować. Elementy nie wskoczyły na właściwe miejsce, ale Moonstone nie znał konkretnej przyczyny.
Przyglądał się partnerowi uważnie, co samo w sobie nie było do niego podobne 一 Phoenix zazwyczaj nie przykładał wagi do szczegółów, bo nie potrafił skupić się wystarczająco długo na analizie zmiennych. Tym razem jednak g a p i ł się i interpretował. Niestety, finalnie nie udało mu się dojść do żadnych wniosków, dlatego postanowił zapytać (a raczej zarzucić reżysera niekończącą się liczbą pytań). 一 Jesteś chory? 一 wypalił, bowiem to było jego pierwszym podejrzeniem. Nim chłopak zdążył jakkolwiek zareagować, podszedł do niego i dotknął jego czoła (trudno stwierdzić, czy czuł ulgę czy jeszcze większą panikę, kiedy uzmysłowił sobie, że temperatura cała Al-Maliki była w normie). 一 Coś nie tak w pracy? 一 kontynuował snucie domysłów zamiast dać dojść partnerowi do słowa. Może miał problem z terminami? Albo któryś z głupich aktorów stał się nieznośny?
Już chciał zaproponować, że rozwiąże problem i zniszczy karierę każdego, kto będzie przeszkadzał, gdy pomyślał o czymś dużo gorszym. Samo wyobrażenie scenariusza sprawiło, że wnętrzności Moonstone'a zacisnęły się boleśnie. 一 Znów miałeś wypadek? Co z Twoją rodziną? 一 Z każdą kolejną sekundą był coraz bardziej przerażony, bo wkładał sobie do głowy naprawdę tragiczne scenariusze. 一 Amin, powiedz, co się dzieje 一 jęknął, po czym wreszcie zamilkł, dając szansę dojść ukochanemu do głosu.
Amin Al-Maliki