nie wiem x2
: czw wrz 03, 2026 7:55 am
Jeśli miałby wskazać jedną osobę, która wiedziała o nim coś więcej niż przypadkowy przechodzień, którego spotkał na ulicy, niewątpliwie byłby to Ossie Sterling. Aster poznał go w poprzedniej pracy i musiał przyznać, że dość szybko zaczął darzyć go sympatią.
Nie należał do ludzi szczególnie łatwych w poznawaniu, bo większość informacji na swój temat dawkował ostrożnie (wciąż wydawało mu się, że wystarczy jedno źle dobrane słowo, aby ludzie odkryli jego przeszłość), ale przy Ossiem było inaczej. Może nie całkiem swobodnie, ale wystarczająco, żeby nie myślał nad każdym wypowiedzianym zdaniem nawet po zakończeniu rozmowy.
I choć nie była to przyjaźń, która łączyła go z Neią 一 ta była nie do podrobienia 一 była wystarczająca, aby mógł wyrwać się z domu i z kimś porozmawiać, gdy dziewczyna była zajęta.
一 Cześć! 一 przywitał się, przekraczając próg mieszkania. Tuż po tym, jak usłyszał dźwięk zamykającego się skrzydła, ponownie zwrócił się do Sterlinga i wręczył mu szczelnie opakowane pudełko. 一 Dla ciebie 一 powiedział, ale kiedy jego oczom ukazał się inny chłopak 一 podejrzewał, że to Othello, o którym słyszał to i owo 一 postanowił się skorygować. 一 Właściwie to dla was, przepraszam 一 rzucił i uśmiechnął się lekko.
Przechodząc w głąb mieszkania, przyglądał się roślinom i skrycie podziwiał mężczyzn za to, że potrafili utrzymać je przy życiu; te należące do niego zazwyczaj przestawały tryskać życiem już po kilku dniach, a niedługo później usychały całkowicie. Nie rozumiał, co robił nie tak, bo podlewał je zgodnie z instrukcjami i stawiał tam, gdzie miały najlepsze warunki, ale to nie wystarczało, dlatego po kilku nieudanych próbach pogodził się z myślą, że nie każdemu pisane jest posiadanie kwiatów.
一 Mieliśmy ostatnio imprezę na plaży, żałuj, że Cię nie było 一 zagaił. Wcześniej nie pytał Ossiego, czy ma zamiar dołączyć, ale uważając, że było naprawdę fajnie (tym bardziej, że była tam Neia) z góry zakładał, że chłopak musiał żałować swojej nieobecności.
Ossie Sterling
Nie należał do ludzi szczególnie łatwych w poznawaniu, bo większość informacji na swój temat dawkował ostrożnie (wciąż wydawało mu się, że wystarczy jedno źle dobrane słowo, aby ludzie odkryli jego przeszłość), ale przy Ossiem było inaczej. Może nie całkiem swobodnie, ale wystarczająco, żeby nie myślał nad każdym wypowiedzianym zdaniem nawet po zakończeniu rozmowy.
I choć nie była to przyjaźń, która łączyła go z Neią 一 ta była nie do podrobienia 一 była wystarczająca, aby mógł wyrwać się z domu i z kimś porozmawiać, gdy dziewczyna była zajęta.
一 Cześć! 一 przywitał się, przekraczając próg mieszkania. Tuż po tym, jak usłyszał dźwięk zamykającego się skrzydła, ponownie zwrócił się do Sterlinga i wręczył mu szczelnie opakowane pudełko. 一 Dla ciebie 一 powiedział, ale kiedy jego oczom ukazał się inny chłopak 一 podejrzewał, że to Othello, o którym słyszał to i owo 一 postanowił się skorygować. 一 Właściwie to dla was, przepraszam 一 rzucił i uśmiechnął się lekko.
Przechodząc w głąb mieszkania, przyglądał się roślinom i skrycie podziwiał mężczyzn za to, że potrafili utrzymać je przy życiu; te należące do niego zazwyczaj przestawały tryskać życiem już po kilku dniach, a niedługo później usychały całkowicie. Nie rozumiał, co robił nie tak, bo podlewał je zgodnie z instrukcjami i stawiał tam, gdzie miały najlepsze warunki, ale to nie wystarczało, dlatego po kilku nieudanych próbach pogodził się z myślą, że nie każdemu pisane jest posiadanie kwiatów.
一 Mieliśmy ostatnio imprezę na plaży, żałuj, że Cię nie było 一 zagaił. Wcześniej nie pytał Ossiego, czy ma zamiar dołączyć, ale uważając, że było naprawdę fajnie (tym bardziej, że była tam Neia) z góry zakładał, że chłopak musiał żałować swojej nieobecności.
Ossie Sterling