Case I - Act I - The Briefing
: pn wrz 07, 2026 2:31 pm
Niewielka grupa specjalna TPS, zajmująca się przestępstwami na tle seksualnym, stała lub opierała się na biurkach, czekając na naradę. Przed tablicą stał sierżant dowodzący jednostką. Splótł ramiona na swojej piersi i nachylił nieco głowę, przypominając teraz bardziej łobuza niż policjanta. Ale to też był standard.
- Mamy nową sprawę... - ruchem głowy wskazał na zdjęcie, które Cobie właśnie przypinała do tablicy.
Niewinnie wyglądająca nastolatka, naprawdę ładna i urocza. Zdjęcie paskudnie kontrastowało z drugim, na którym widać było otarcia na kościach policzkowych, rozciętą wargę i podbite oko.
- Zanim Takeda nas wprowadzi, przywitajmy Nadinspektora Delacroix z Policji Konnej. Pomoże nam rozwiązać tę sprawę. - uśmiechnął się przy tym i podał rękę federalnemu przy wtórze niemrawych przywitań.
Tylko Cobie uśmiechnęła się naprawdę przyjaźnie do niego na wejściu, ale zaraz spoważniała, odwracając się do tablicy.
- Jill Mercer, znaleziona przez jedną ze sprzątaczek w schowku na bieliznę w hotelu Hazelton. Niecałe dwa tygodnie temu jej rodzice zgłosili zaginięcie. Mówiła im o chłopaku poznanym przez internet, ale kiedy wspomniała, że jest trochę starszy, rodzice zabronili jej się z nim spotkać. Następnego dnia uciekła z domu. - zatrzymała się na chwilę, upewniając się, że wszyscy dalej jej słuchają, ale z tym nie było problemu.
Mimo niewielkich gabarytów jej energia całkowicie kontrolowała salę.
- Rozmawiałam z nią wstępnie, ale potrzebowała pomocy psychologicznej. Chłopak ją uwiódł, pracował nad nią kilka miesięcy. Wmówił jej, że potrzebuje pomocy, a potem nafaszerował narkotykami i przyprowadził do niej jakiegoś dzianego biznesmena. Jill była dziewicą...
Pozwoliła, żeby to zawisło w powietrzu, po czym złożyła ręce na piersi, trochę wzorem swojego sierżanta, i zaczęła mówić dalej:
- Facet posługiwał się imieniem Seth... Udało nam się już znaleźć kilka jego kont na Instagramie, TikToku i Snapchacie. - mina sierżanta jasno mówiła o tym, że nie ma zielonego pojęcia, o czym mowa.
Cobie z trudem powstrzymała uśmiech, zachowując pełen profesjonalizm.
- Czekamy na nakaz, żeby móc przejrzeć wiadomości... Hotel nie chce bez nakazu udostępnić nagrań z monitoringu, twierdzą, że nie ma dowodu na to, że to wina któregoś z gości, ale oni akurat słyną ze swojej "dyskrecji". Podejrzewamy, że dwa inne zaginięcia dziewczyn są powiązane. Jill wspomniała też, że była tam druga dziewczyna.
outfit Renoir Delacroix
- Mamy nową sprawę... - ruchem głowy wskazał na zdjęcie, które Cobie właśnie przypinała do tablicy.
Niewinnie wyglądająca nastolatka, naprawdę ładna i urocza. Zdjęcie paskudnie kontrastowało z drugim, na którym widać było otarcia na kościach policzkowych, rozciętą wargę i podbite oko.
- Zanim Takeda nas wprowadzi, przywitajmy Nadinspektora Delacroix z Policji Konnej. Pomoże nam rozwiązać tę sprawę. - uśmiechnął się przy tym i podał rękę federalnemu przy wtórze niemrawych przywitań.
Tylko Cobie uśmiechnęła się naprawdę przyjaźnie do niego na wejściu, ale zaraz spoważniała, odwracając się do tablicy.
- Jill Mercer, znaleziona przez jedną ze sprzątaczek w schowku na bieliznę w hotelu Hazelton. Niecałe dwa tygodnie temu jej rodzice zgłosili zaginięcie. Mówiła im o chłopaku poznanym przez internet, ale kiedy wspomniała, że jest trochę starszy, rodzice zabronili jej się z nim spotkać. Następnego dnia uciekła z domu. - zatrzymała się na chwilę, upewniając się, że wszyscy dalej jej słuchają, ale z tym nie było problemu.
Mimo niewielkich gabarytów jej energia całkowicie kontrolowała salę.
- Rozmawiałam z nią wstępnie, ale potrzebowała pomocy psychologicznej. Chłopak ją uwiódł, pracował nad nią kilka miesięcy. Wmówił jej, że potrzebuje pomocy, a potem nafaszerował narkotykami i przyprowadził do niej jakiegoś dzianego biznesmena. Jill była dziewicą...
Pozwoliła, żeby to zawisło w powietrzu, po czym złożyła ręce na piersi, trochę wzorem swojego sierżanta, i zaczęła mówić dalej:
- Facet posługiwał się imieniem Seth... Udało nam się już znaleźć kilka jego kont na Instagramie, TikToku i Snapchacie. - mina sierżanta jasno mówiła o tym, że nie ma zielonego pojęcia, o czym mowa.
Cobie z trudem powstrzymała uśmiech, zachowując pełen profesjonalizm.
- Czekamy na nakaz, żeby móc przejrzeć wiadomości... Hotel nie chce bez nakazu udostępnić nagrań z monitoringu, twierdzą, że nie ma dowodu na to, że to wina któregoś z gości, ale oni akurat słyną ze swojej "dyskrecji". Podejrzewamy, że dwa inne zaginięcia dziewczyn są powiązane. Jill wspomniała też, że była tam druga dziewczyna.
outfit Renoir Delacroix