Strona 1 z 1

You can’t buy my forgiveness

: czw wrz 10, 2026 1:48 am
autor: Olivia Calvert
Od ostatniego razu, kiedy miała te unikatowa nieprzyjemność bliskiego i wyjątkowo niebezpiecznego spotkania z Mikhailem, minęło już ładnych kilka dni. W tym czasie ani razu nie spotkała go na korytarzu, nie widziała go w okolicy budynku, ani nie słyszała jego głosu. Zupełnie jakby rozpłynął się w powietrzu lub pod ziemię zapadł, co samej Calvert byłoby niezmiernie na rękę. Nadal miała traumę o bliskiej styczności z bronią wycelowana w jej szczuple ciało. Nadal w koszmarach pojawiał się śmiercionośny kawałek metalu trzymany przez psychopatę, który czerpał przyjemność że znęcania się nad nią psychicznie. Spotkanie z nim nie pozostawili na jej ciele żadnego urazu, ale tego samego nie mogla powiedzieć o psychice, która już wcześniej była nadszarpniętą za sprawa stalkers, który nie odpuszczał, poczynając sobie coraz śmielej.
Nic dziwnego, ze pomimo braku jakiejkolwiek interakcji z sąsiadem, Olivia wzdrygiwala się na sam dźwięk otwieranych drzwi windy, jakby obawiając się, ze w nich stanie. Ciągle rozglądała się naokoło jakby oczekując, ze niespodziewanie wyjdzie zza zakrętu, raczej ja złowrogim uśmiechem. Tak, zdecydowanie siadł jej na psychikę tak samo jak nieznajomy, który wysyłał te cholerne, czerwone koperty. I jak wcześniej miała jednego świra na głowie, tak teraz doszedł kolejny. Jak z takim balastem emocjonalnym miała spać spokojnie?
Tego dnia miała wolne, rozkoszując się chwila swobody. Nie musiała nigdzie wychodzić, a co za tym szło - nie było żadnego prawdopodobieństwa, że ktoś będzie ją śledził. Mogła skupić się na sobie i próbie powrotu do względnej normalności. Stalkera nie mogła się pozbyć, ale przynajmniej z głowy mogła wyrzucić Mikhaila. Może się wyprowadził w obawie, ze go zdradzi i wyda policji? Ach, marzenie zasługujące na to by się spełnić.
Bujając się w rytm jednej ze swoich ulubionych piosenek, przygotowywała właśnie obiad, kiedy niespodziewanie rozległo się pukanie do drzwi. W tym momencie ktoś pomyślałby, ze ze względu na doświadczenia z przeszłości kobieta wykaze się rozsądkiem i wcześniej sprawdzi, kto był nieproszonym gościem. Niestety, tak skupiła się na zwrotce utworu, podśpiewując pod nosem, ze gdzieś z głowy wyleciał jej racjonalizm. Bezmyślnie, w uśmiechem na twarzy, uchyliła drzwi, zerkając na człowieka, który się za nimi znajdował. W chwili, w której jej wzrok padł na twarz persony, owy uśmiech zgasł ustępując zupełnie innej emocji - strach. Powinna to przewidzieć do cholery. Powinna założyć, ze nie da o sobie zapomnieć i przyjdzie sprawdzić, czy nadal trzyma język za zębami.
-Nie musisz mnie kontrolować. Doskonale zdaje sobie sprawę czym skończyłoby się wydanie cię policji- skomentowała jedynie, przymierzając się do zamknięcia wejścia do jej mieszkania. Potrzebowała odzyskać kontrolę i poczucie bezpieczeństwa, które utraciła w jednej sekundzie. Miała nadzieję, ze i tym razem Mikhail zachowa się jak człowiek, zostawiając ja w spokoju.

Mikhail Iwanow