Strona 1 z 1

Felix Stewart

: ndz wrz 13, 2026 6:29 pm
autor: Felix Stewart
Felix Stewart
Ben Barnes
homeprofilebiopermits
Obrazek
data i miejsce urodzenia
17/04/1994 (DD/MM/RRRR) | Ottawa, Kanada
zaimki
on/jego
zawód
detektyw wydziału kryminalnego
miejsce pracy
Toronto Police Service (TPS) Headquarters
orientacja
heteroseksualny
dzielnica mieszkalna
Greektown
pobyt w toronto
od roku
umiejętności
Naprawdę dobrze radzi sobie za kierownicą. Prawo jazdy zdobył, gdy tylko pozwolił mu na to wiek i od tego czasu regularnie korzysta z tego przywileju. Nigdy jednak nie wiązał swojej przyszłości z tymi zdolnościami, traktując to bardziej jako coś co lubi, niż sposób na zarobek. Za młodu interesował się sztuką. W czasach szkolnych udzielał się w kółkach teatralnych. Nie był wybitny, ale dość dobrze potrafił wczuć się w odgrywane postacie. Zawsze miał dobrą pamięć, więc często wpychano go w postacie, które wymagały dużego nakładu pracy. Ostatecznie, wraz z końcem szkoły porzucił tę ścieżkę kariery. Głównie dlatego, że nieco się tym znudził no i nie do końca wierzył w to, że byłby w stanie wyżyć jako pełnoprawny aktor.
W okresie młodości zdarzało mu się parać robotą kelnera czy barmana, także zdobył pewne obycie w kontakcie z klientem oraz szeroko pojętym robieniu drinków, chociaż absolutnie nie jest w tym specjalistą.
Jakiś czas temu poświęcił czas na odbycie kursu gotowania oraz tańca towarzystkiego. Głównie z nudy oraz nieco nieudolnej próby zbudowania życia towarzystkiego. Finalnie nie przyniosło mu to zamierzonego efektu, ale na koniec dnia przynajmniej zdobył kilka nowych zdolności.
słabości
Tym, co zawsze wyróżniało go z tłumu był słomiany zapał. Każde nowe hobby na koniec dnia kończyło w ten sam sposób. Powody mogły być naprawdę różne, ale efekt końcowy był niezmienny. W takich sytuacjach często wychodziło z niego wygodnictwo oraz lenistwo, nie chciał angażować się w nic, co na stałe zmieniłoby sposób w jaki funkcjonował na co dzień. Bo na koniec dnia, chociaż lubił próbować nowych rzeczy, to bał się prawdziwych zmian. Z racji na to wielokrotnie rezygnował z szans na rozwój, wiecznie stojąc na rozdrożu, nie do końca wiedząc, czym tak właściwie chce się zająć. Decyzyjność nigdy nie była jego mocną stroną. Aktualnie stara się nad tym pracować, ale naprawdę ciężko zmienić lata przyzwyczajenia w zaledwie kilka miesięcy. Nie pomaga mu również fakt, że nie do końca lubi mówić o swoich uczuciach. Jest raczej zamkniętym człowiekiem, któremu z trudem przychodzi otworzenie się na ludzi, czy przyznanie się do tego, że ma z czymś problem. Wszystko tłumi w sobie, wierząc że jest to najlepszy sposób na poradzenie sobie z trudnościami życia.
(np. czego się boi, co sprawia jej szczególną trudność)
Całe życie nie potrafił znaleźć swojego miejsca na świecie. Parał się różnych zawodów i to, że na dłużej został w mundurze można chyba nazwać absolutnym przypadkiem. Już samo zaciągnięcie się było absolutnie losowe. Nigdy nie ciągnęło go do takich rzeczy. Uważał je za nudne, niepotrzebnie niebezpieczne i po prostu toksyczne w swoich założeniach. Czemu więc postanowił się zapisać na kurs policyjny? Powód był bardzo prostu — potrzebował pieniędzy. Kilka tygodni wcześniej zwolniono go z pracy i od tego czasu nie potrafił znaleźć nic nowego. Stojąc na granicy zostania bezdomnym, skorzystał ze znalezionej na mieście ulotki. Nie chodziło o umiłowanie do zasad, czy wewnętrzne poczucie sprawiedliwości. Po prostu nie chciał wylądować pod mostem.

Początkowo traktował to jako chwilowe rozwiązanie, które miało mu zapewnić bezpieczeństwo do czasu, gdy stanie na nogi. Wraz z kolejnymi tygodniami zaczął jednak się tym interesować. Zaczęło się skromnie. Czytanie artykułów, studowanie książek — powoli zagłębiał się w ten temat, otwierając oczy na inną niż do tej pory perspektywę. Co prawda wciaż nie widział się w tej robocie na długie lata, ale może warto było chociaż spróbować? Jasne, wymagało to poświęcenia czasu i faktycznego zaangażowania, ale w swoim życiu robił dużo głupsze rzeczy, które nie były nawet w połowie tak interesujące.

Oczywiście wciąż istniałą szansa na to, że za rok czy dwa znudzi się i tym, ale pierwszy raz od... chyba kiedykolwiek wstaje do pracy ciekaw tego, co może przynieść kolejny dzień. Tego typu ekscytacja jest dla niego czymś nowym i nieco niezrozumiałbym, przez co czasem wciąż czuje w środku swego rodzaju niepewność, która zapewne nie przystoi komuś, kto od kilku dobrych lat pełni służbę. Na szczęście potrafi robić dobrą minę do złej gry, dzięki czemu przynajmniej na ten moment nie udało mu się jeszcze zbłażnić przed kolegami po fachu.

Od jakiegoś czasu zaczął interesować się przeoczoną przez innych sprawą. Śmierć znanego dyrektora. Z zewnątrz wyglądało to jak tragiczna śmierć, ale Felix czuł, że jest w tym wszystkim coś więcej. Coś, co przegapili jego koledzy. Jeśli wcześniej był po prostu zainteresowany, tak teraz zaczął się w pełni angażować w wykonywanie zawodu. Prawdopodobnie nie chciałby powiedzieć tego na głos, ale czuł, że być może w końcu znalazł swoje powołanie.

zgoda na powielanie imienia
nie
zgoda na powielanie pseudonimu
nie
Zgody MG
poziom ingerencji
wysoki
zgoda na śmierć postaci
nie
zgoda na trwałe okaleczenie
tak
zgoda na nieuleczalną chorobę postaci
tak
zgoda na uleczalne urazy postaci
tak
zgoda na utratę majątku postaci
tak
zgoda na utratę posady postaci
tak

Felix Stewart

: ndz wrz 13, 2026 10:25 pm
autor: Felix Stewart
Maple Hearts podbijam!