If the universe had previously caused our orbits to collide.
: czw wrz 17, 2026 6:43 pm
Był tak okropnie zmęczony, że ledwo widział na oczy. nienawidził papierkowej roboty, ale ją również musiał wykonać, aby raporty, wnioski czy inne dziadostwa były tak jak powinno być i żaden adwokacina nie przywali się do zeznań, spisanych dowodów i tak dalej. Trochę pracował już w tym zawodzie, więc wiedział jak to działa. Nie chciał, aby tacy niebezpieczni przestępcy mieli prostą drogę do wyjścia z więzienia, gdzie ich miejsce. Niestety, nie zawsze się to udaje, bo te szuje mają plecy w wyższych instancjach i wystarczy, że pociągną za pewne sznurki i wychodzi. Przeważnie są to wysoko postawieni członkowie gangu działający na większą skale i ich utrata dla całego interesu jest ogromna i bardzo kosztowna. Kilka razy miał takie sytuacje w swoje karierze, ale z racji, że karma nie rychliwa za to sprawiedliwa, to te skurczybyki przeważnie dostawały za swoje, a była to kulka w łeb. Czy powinien się z tego cieszyć? Pewnie nie, ale to robił, bo to w pewnym stopniu miasto i ludzie są bezpieczni, ale z drugiej strony gangi czy inni kryminaliści wyrastali jak grzyby po deszczu. Zawsze znalazł się ktoś kto chciał wstąpić na przestępczą drogę – zmusza go o tego życie lub towarzystwo, w którym się znajduje. Nigdy nie da się tego wytępić na sto procent, bo wtedy policja nie miałby nic do roboty i Layo straciłby praca, a wbrew pozorom kocha te robotę i miny przestępców, kiedy okazuje się, że miał na nich mocne dowody i pójdą na długie lata albo na dożywocie.
Po drodze wjechał do sklepy. Mąż napisał mu, żeby zrobił zakupy. Dostał listę, więc wiedział co ma kupić. Nadal bawi go to, że jego mężem został policjant, kolega z pracy, ale z innego wydziału. Czy w ogóle myślał kiedykolwiek o tym? Ależ skąd! Oboje pracowali ciężko, bo praca w tej „branży” jest wyczerpująca i bardzo często nie ma sie czasu na randki, ale im się udało! Cieszył się z tego, ponieważ nie było kłótni o brak randek, kolacji i innych rzeczy związanych z budowaniem relacji. Dla nich liczyło się spędzanie ze sobą czasu i odpoczynek, czy to brzmi nudno? Pewnie dla niektórych tak, ale w pewnym momencie swojego życia doceniamy takie małe gesty.
- Kochanie jestem! - Zawołał, ale pierwsze oczywiście pojawiły się psiaki, a potem Aaron. Na jego widok Layonell się uśmiechnął. - Cześć - powiedział całując go na powitanie
Aaron Blackwood
Po drodze wjechał do sklepy. Mąż napisał mu, żeby zrobił zakupy. Dostał listę, więc wiedział co ma kupić. Nadal bawi go to, że jego mężem został policjant, kolega z pracy, ale z innego wydziału. Czy w ogóle myślał kiedykolwiek o tym? Ależ skąd! Oboje pracowali ciężko, bo praca w tej „branży” jest wyczerpująca i bardzo często nie ma sie czasu na randki, ale im się udało! Cieszył się z tego, ponieważ nie było kłótni o brak randek, kolacji i innych rzeczy związanych z budowaniem relacji. Dla nich liczyło się spędzanie ze sobą czasu i odpoczynek, czy to brzmi nudno? Pewnie dla niektórych tak, ale w pewnym momencie swojego życia doceniamy takie małe gesty.
- Kochanie jestem! - Zawołał, ale pierwsze oczywiście pojawiły się psiaki, a potem Aaron. Na jego widok Layonell się uśmiechnął. - Cześć - powiedział całując go na powitanie
Aaron Blackwood