but i don't give a fuck what they recommend
: pt wrz 18, 2026 1:33 pm
028.
Jej skórzana kurtka z naszywkami zawsze przykuwała najwięcej uwagi. Tak było i tym razem, kiedy tylko przekroczyła próg lokalu. A może laski gapiły jej się na dupę? To też było całkiem możliwe. Cały świat nie mógł tylko i wyłącznie zachwycać się jej kurtką! Nie byłasister /ˈsɪs.tɚ/
noun
a girl or woman who has the same parents as another person
"April is Kira's big sister "
Nie była też przekonana, czy spotkanie z siostrą rzeczywiście w czymkolwiek jej pomoże, ale liczyła przynajmniej na to, że April chociaż w minimalnym stopniu zarazi ją w dobrym nastrojem. Jej entuzjazm zawsze udzielał się innym. No i sama była szczęśliwie zakochana, więc może jeśli Kira trochę posłucha o jej relacji, to zrobi jej się lżej na duchu? Alkohol też na pewno zrobi swoje. W końcu miał w życiu więcej zastosowań niż tylko pomaganie ludziom zapominać, gdzie zapodziali telefon i kluczyki od samochodu.
Chyba pierwszy raz od dawna uderzała w miasto bez zamiaru wyrywania wszystkiego, co miało cipkę i nie spierdalało na drzewo. To było do niej tak cholernie niepodobne, że zaczynała się zastanawiać, czy przypadkiem nie była chora. Sama przecież powiedziała Daisy, że mogą zapomnieć o tym, co się stało, a wychodziło jej to z zerowym skutkiem. Zresztą Whitmore uprzedziła, że może być z tym ciężko. I miała rację. A Finch nienawidziła, kiedy ktoś inny miał rację.
— Powiedz, że przynajmniej tobie skarpetki antypoślizgowe pomogły na życiowych zakrętach — rzuciła na powitanie, kiedy dostrzegła siedzącą przy barze siostrę. Podeszła bliżej i zanim zajęła miejsce na hokerze, cmoknęła ją w policzek. Zupełnie jak nie Kira! No chorutka jakaś. — Co pijesz? Jagerbomby? Ja stawiam — zaznaczyła, bo przecież zarabiała całkiem nieźle. No i w przeciwieństwie do pozostałych sióstr, nie odcięła się całkowicie od pieniędzy rodziców. Nie była głupia. Wiedziała, że trzeba z nimi dobrze trzymać. Zwłaszcza z ojcem. Gdyby nie on i dziadkowie, nie mieszkałaby teraz w dojebanym domu. April też powinna zmienić swoje nastawienie, inaczej do końca życia będzie gnić z narzeczoną w ciasnym lofcie. To całe ciasne, ale własne miało swój urok, oczywiście, ale bez przesady. Najmłodsza Finchówna nie miała oporów, żeby wydoić starych do ostatniego dolara. Coś jej się od życia należało za spierdoloną psychikę, prawda?
April Finch