love ya, sis
: wt wrz 22, 2026 7:33 pm
Chrissy przez jakiś okres swojego życia nie była tego świadoma, ale posiadanie starszej siostry naprawdę miało swoje plusy. Być może czasem była niemiła i opryskliwa, ale chyba nie powinno to dziwić młodszej Williams, skoro jej samej także się zdarzały takie zachowania. Celeste czasem patrzyła na nią z wyższością - i to już ją czasem... no, może nie dziwiło, bo w porównaniu z siostrą może faktycznie niewiele osiągnęła, ale na pewno irytowało. Nie byłą przecież jej matką, żeby jej matkować i się na niej zawodzić, tak? Nie była jej nic winna. Nawet o pieniądze jej nie prosiła. No, przynajmniej nie za często. Ale zawsze oddawała!
W każdym razie, odkąd przestały mieszkać przez ścianę i dzielić łazienkę, zdecydowanie mniej sobie działały na nerwy. A kiedy Chrissy przeniosła się do Toronto i odkryła, w jakim domu mieszka Celeste... No cóż, sama nigdy się nie dorobi basenu, ale bardzo chętnie skorzysta z tego należącego do siostry.
Celeste nie zawsze wyrażała na to zgodę. Prawda była jednak taka, że Celeste nie zawsze wiedziała. Odkąd nieopatrznie (i zapewne nieświadomie) umożliwiła Chrissy poznanie kodu do wyłączania alarmu, ta bardzo chętnie używała go, by dostać się do ogrodu. Nigdy nie wchodziła do domu, nie czuła takiej potrzeby; może była życiową ofermą, ale nie na tyle, by okradać własną siostrę, nawet z mleka z lodówki. Po prostu lubiła pływać, a baseny w tym mieście kosztowały, okej? Była grzeczna. Nawet nie sikała do wody. Niczym się nie smarowała przed wejściem i związywała włosy, bo sama nienawidziła, jak potem pojedyncze pływały na powierzchni i przylepiały się do jej ciała. Było to o b r z y d l i w e.
Zazwyczaj zakradała się nocą, albo wtedy, gdy wiedziała, że Celeste nie będzie dłużej w mieście. I tak dziwiło ją, że siostra nigdy jej nie przyłapała na gorącym uczynku. Czy wiedziała? Chrissy nie miała pojęcia. Tamta nigdy nie zaczęła tematu, ale nie zdziwiłoby jej, gdyby Cel miała kamery, albo w swojej pedantyczności dostrzegła zgniecione butem siostry źdźbła trawy.
Wybiła pierwsza w nocy, kiedy Chrissy sprawnym ruchem ściągnęła z siebie czerwony t-shirt i jeansowe szorty. Już wcześniej czuła na skórze chłód nocy, który o tej porze roku był już całkiem dotkliwy, ale teraz włosy na rękach stanęły jej dęba. Sezon basenowo-ogródkowy zdecydowanie zbliżał się do końca. Być może to jej ostatni taki wypad w tym roku, kto wie. Nie zamierzała jednak rezygnować - po krótkiej rozgrzewce przykucnęła przy brzegu basenu i ostrożnie spuściła nogi do wody. Była pewna, że w razie czego siostra i tak puściłaby jej to wszystko płazem, ale nie zamierzała kusić losu, generując niepotrzebny hałas. Woda była okropnie zimna - Chrissy syknęła pod nosem i odczekała chwilę, aż pierwszy szok minie. Zaraz jednak zanurzyła resztę ciała i zanim dotarło do niej, że to wcale nie był dobry pomysł, zaczęła sunąć wzdłuż basenu, harmonijnie tnąc ramionami wodę.
Celeste Williams
W każdym razie, odkąd przestały mieszkać przez ścianę i dzielić łazienkę, zdecydowanie mniej sobie działały na nerwy. A kiedy Chrissy przeniosła się do Toronto i odkryła, w jakim domu mieszka Celeste... No cóż, sama nigdy się nie dorobi basenu, ale bardzo chętnie skorzysta z tego należącego do siostry.
Celeste nie zawsze wyrażała na to zgodę. Prawda była jednak taka, że Celeste nie zawsze wiedziała. Odkąd nieopatrznie (i zapewne nieświadomie) umożliwiła Chrissy poznanie kodu do wyłączania alarmu, ta bardzo chętnie używała go, by dostać się do ogrodu. Nigdy nie wchodziła do domu, nie czuła takiej potrzeby; może była życiową ofermą, ale nie na tyle, by okradać własną siostrę, nawet z mleka z lodówki. Po prostu lubiła pływać, a baseny w tym mieście kosztowały, okej? Była grzeczna. Nawet nie sikała do wody. Niczym się nie smarowała przed wejściem i związywała włosy, bo sama nienawidziła, jak potem pojedyncze pływały na powierzchni i przylepiały się do jej ciała. Było to o b r z y d l i w e.
Zazwyczaj zakradała się nocą, albo wtedy, gdy wiedziała, że Celeste nie będzie dłużej w mieście. I tak dziwiło ją, że siostra nigdy jej nie przyłapała na gorącym uczynku. Czy wiedziała? Chrissy nie miała pojęcia. Tamta nigdy nie zaczęła tematu, ale nie zdziwiłoby jej, gdyby Cel miała kamery, albo w swojej pedantyczności dostrzegła zgniecione butem siostry źdźbła trawy.
Wybiła pierwsza w nocy, kiedy Chrissy sprawnym ruchem ściągnęła z siebie czerwony t-shirt i jeansowe szorty. Już wcześniej czuła na skórze chłód nocy, który o tej porze roku był już całkiem dotkliwy, ale teraz włosy na rękach stanęły jej dęba. Sezon basenowo-ogródkowy zdecydowanie zbliżał się do końca. Być może to jej ostatni taki wypad w tym roku, kto wie. Nie zamierzała jednak rezygnować - po krótkiej rozgrzewce przykucnęła przy brzegu basenu i ostrożnie spuściła nogi do wody. Była pewna, że w razie czego siostra i tak puściłaby jej to wszystko płazem, ale nie zamierzała kusić losu, generując niepotrzebny hałas. Woda była okropnie zimna - Chrissy syknęła pod nosem i odczekała chwilę, aż pierwszy szok minie. Zaraz jednak zanurzyła resztę ciała i zanim dotarło do niej, że to wcale nie był dobry pomysł, zaczęła sunąć wzdłuż basenu, harmonijnie tnąc ramionami wodę.
Celeste Williams