i can't control it anymore
: pn wrz 28, 2026 6:44 pm
Blair najpewniej zaśmiałaby mu się prosto w twarz, gdyby zobaczyła go teraz, szykującego się na ten pieprzony bankiet. Te paręnaście lat temu to właśnie ona najczęściej słuchała jego narzekania, gdy rodzice ciągnęli ich po tych wszystkich zjazdach. Cy namiętnie powtarzał wówczas, że jak już będzie miał więcej do powiedzenia, to popierdoli te wszystkie imprezy. Nienawidził fałszywości, jaka płynęła z ludzi na takich zebraniach; a jeszcze bardziej nienawidził tego przechwalania się, kto i ile osiągnął. Dlaczego on w ogóle się na to zgodził? Nigdy nie czuł się jakoś specjalnie związany z resztą osób, z którymi niegdyś studiował. Cyrus o wiele częściej, siedział ze starszymi rocznikami, bo te wydawały mu się... dojrzalsze. Mądrzejsze. W ten sposób poznał Calluma, swojego najlepszego przyjaciela i parę innych osób, z którymi kontakt utrzymywał aż do dzisiaj. Niestety, w ciągu paru ostatnich dni, spotkał swojego byłego wykładowcę, którego bardzo cenił i który wręcz namawiał go, żeby pojawił się na bankiecie, żeby mieli więcej możliwości do rozmowy. Nie miał wyboru, prawda? Poprawił krawat, by nie uwierał go tak boleśnie w szyję i wyszedł z sypialni, stając w progu salonu, prawie połykając swój język, gdy zobaczył Calliope.
Jego wzrok mozolnie przesunął się po całej sylwetce dziewczyny. Wyglądała obłędnie. Nigdy wcześniej nie widział jej w takim oficjalnym, a jednocześnie cholernie gorącym wydaniu. Blondyn podszedł do niej, subtelnie obejmując ją w pasie i przyciągając łagodnie do swojej klatki piersiowej. — Callie... Teraz jeszcze ciężej mi będzie stąd wyjść — mruknął do jej ucha, składając lekki pocałunek na jej policzku. — Wyglądasz niesamowicie — przyznał bez zająknięcia, gładząc palcami jej talię. — Jeszcze świadomość, że jesteś tylko moja? Fucking insane — szepnął, odwracając ją w swoją stronę, by spojrzeć w jej czekoladowe oczy, w których przepadał za każdym razem.
Boże, jak bardzo nie chciał iść na ten bankiet. — Dwie godziny i wracamy — zarządził, co i tak wydawało mu się okropnie długim okresem. Będzie potrzebował drinka, żeby to przetrwać. — Porozmawiam z moim byłym profesorem i znajdę nam znacznie fajniejsze zajęcie — obiecał, nachylając się, by skraść z jej ust dłuższy pocałunek. Poza tym to było ich pierwsze wspólne wyjście jako para; Cyrus naprawdę miał nadzieję, że wszystko przebiegnie bez dodatkowych atrakcji. Taksówka powinna dojechać w przeciągu piętnastu minut, więc zostało mu jeszcze parę dodatkowych chwil, by podziwiać swoją piękną dziewczynę. — Jak ręka? — zapytał, unosząc ją, by zerknąć na szycie, które ładnie się już goiło. Przesunął lekko opuszkiem po ranie, niechętnie powracając myślami do tamtego wieczoru.
my bbygirl
Jego wzrok mozolnie przesunął się po całej sylwetce dziewczyny. Wyglądała obłędnie. Nigdy wcześniej nie widział jej w takim oficjalnym, a jednocześnie cholernie gorącym wydaniu. Blondyn podszedł do niej, subtelnie obejmując ją w pasie i przyciągając łagodnie do swojej klatki piersiowej. — Callie... Teraz jeszcze ciężej mi będzie stąd wyjść — mruknął do jej ucha, składając lekki pocałunek na jej policzku. — Wyglądasz niesamowicie — przyznał bez zająknięcia, gładząc palcami jej talię. — Jeszcze świadomość, że jesteś tylko moja? Fucking insane — szepnął, odwracając ją w swoją stronę, by spojrzeć w jej czekoladowe oczy, w których przepadał za każdym razem.
Boże, jak bardzo nie chciał iść na ten bankiet. — Dwie godziny i wracamy — zarządził, co i tak wydawało mu się okropnie długim okresem. Będzie potrzebował drinka, żeby to przetrwać. — Porozmawiam z moim byłym profesorem i znajdę nam znacznie fajniejsze zajęcie — obiecał, nachylając się, by skraść z jej ust dłuższy pocałunek. Poza tym to było ich pierwsze wspólne wyjście jako para; Cyrus naprawdę miał nadzieję, że wszystko przebiegnie bez dodatkowych atrakcji. Taksówka powinna dojechać w przeciągu piętnastu minut, więc zostało mu jeszcze parę dodatkowych chwil, by podziwiać swoją piękną dziewczynę. — Jak ręka? — zapytał, unosząc ją, by zerknąć na szycie, które ładnie się już goiło. Przesunął lekko opuszkiem po ranie, niechętnie powracając myślami do tamtego wieczoru.
my bbygirl