Strona 1 z 1

what do you want?

: ndz paź 04, 2026 10:32 pm
autor: Yuna Crowe
Nie potrafiła sobie ostatnio znaleźć miejsca w domu. Wszystko ją drażniło, rodzeństwo było zbyt upierdliwie, a skupić się na książkach nawet nie potrafiła. Jakimś cudem na niczym kompletnie nie potrafiła się skupić a to sprawiało, że czuła się sama ze soba okropnie źle. Może też ostatnie wydarzenia na uczelni z tą nieszczęsną typiarą co to jej zrobiła raban o wylaną matchę siedział jej non stop w myślach. Pożaliła się nawet swojej internetowej przyjaciółce jak bardzo ludzie potrafią być pojebani nie wyjaśniając dokładnie o co też chodziło. Po prostu chyba chciała by chociaż jedna osoba stanęła za nią bo naprawdę czuła się coraz bardziej jak odludek, który wszystkim dookoła jedynie przeszkadzał. Była zła na siebie, była zła na cały świat i miała chęć pierdolnąć wszystko w pizdu. Rano wyszła z domu na terapię, ale nigdy tam naprawdę nie trafiła. Pierwszy raz od roku specjalnie nie poszła na cotygodniową terapię. Zamiast tego postanowiła wybrać się nad jezioro bo chociaż może tam uda jej się częściowo pozbierać i uspokoić głowę.
Niestety spokój miała może z godzinę gdzie faktycznie siedziała sobie z boku i obserwowała innych ludzi. Nie przeszkadzała nikomu. Po prostu istniała. Niestety banda chłopaków z mocno wybujałym ego postanowiła uprzykrzyć jej mocno życie. Byli w podobnym wieku do niej, może nawet młodsi, ale cholernie pewni siebie. Czy to był zakład nie miała pojęcia jednak przyczepili się do niej czy tego chciała czy nie.
-Hej śliczna. Chodź trochę Ci potowarzyszymy - rzucił jeden z nich momentalnie się dosiadając do Crowe. Yuna odsunęła się na bezpieczną odległość nie odzywając się nawet słowem co chłopaki przyjęli niestety jako przyzwolenie by naruszać jej przestrzeń osobistą. -Możecie mnie zostawić w spokoju? - warknęła, ale najwidoczniej Ci sobie nie robili będąc coraz bardziej upierdliwi wypytując ją o numer i inne rzeczy. Jedyne co cały czas powtarzała zamiast odpowiadać na pytania to głośne 'odczepcie się'. Widocznie do tych pustych mózgów nie docierało kompletnie co się do nich mówi, a też nikt jakoś wielkiej uwagi na Yunę nie zwracał, więc była z tym sama.

Sunny Song