Strona 1 z 1
bonnie x tony
: śr paź 07, 2026 4:22 pm
autor: Bonnie Miller
wszystko w porządku? gdzie cię wcięło?
tak rzadko się ostatnio odzywasz

tony
bonnie x tony
: śr paź 07, 2026 8:06 pm
autor: Tony Rivers
wybacz, miałem zawirowania w rodzinie i... ech, szkoda słów
masz tak, że czasem nie doceniasz tego, co masz?
w sensie ludzi, zdrowia, rzeczy materialnych?
Bonnie Miller
bonnie x tony
: czw paź 08, 2026 9:18 am
autor: Bonnie Miller
ojej, brzmi poważnie!
Ale zgaduję, że pewnie nie chcesz dzielić się szczegółami?
bo wiesz, gdybyś jednak potrzebował się wygadać...
masz tak, że czasem nie doceniasz tego, co masz?
myślę, że większość ludzi tak ma. Na pewno im mniej posiadam, tym bardziej to doceniam. Co nie znaczy, że nie zdarza mi się też czasem na to narzekać
bonnie x tony
: czw paź 08, 2026 11:53 am
autor: Tony Rivers
Dość ostro pokłóciłem się z ojcem; poszło o rodzinną działalność. Nie chciał odpuścić, a ja nie potrafiłem mu przemówić do rozumu, że mogę poprowadzić nasz biznesik, samodzielnie. Boi się pewnie, że wszystko zepsuje...
Życie uczy, że rzeczy materialne są fajne na moment. To, co się często liczy w życiu najbardziej w takich kwestiach, to relacje z ludźmi, którymi się otaczasz.
Rzadko spotykałem ludzi, dla których byłem ważny, tak jako ja. Zwykle widzieli we mnie środek do celu. Lub kogoś, kogo można wykorzystać. Dziś bardzo szybko potrafię ocenić czyjeś intencje.
Im częściej, ktoś zdejmuje Cię na boczny tor, tym bardziej wiesz, że tej osobie nie zależy na Tobie, a na tym, co dzięki Tobie ma.
Dobra, ale dość smęcenia, co u Ciebie?
Bonnie Miller
bonnie x tony
: czw paź 15, 2026 12:07 am
autor: Bonnie Miller
nie pomyślałeś może, że to nie kwestia braku wiary w Ciebie, a raczej to, że po prostu nie jest jeszcze gotowy, by usunąć się w cień? Czemu od razu zakładasz najgorsze? Chyba nie powiedział Ci tego wprost, co?
sporo w tym prawdy, choć muszę przyznać, że ostatnio mocno zaniedbuję relacje, na których mi zależy. W dużej mierze to wina nadmiaru obowiązków

strasznie to smutne co piszesz. Jeszcze smutniejsze jest to, że się z tym utożsamiam.
hmmm, ciekawe…
w takim razie jak oceniasz moje intencje wobec Ciebie?

Czy może przez internet to nie działa?
skoro dość smęcenia, to powiem, że u mnie wszystko w porządku!

bonnie x tony
: czw paź 22, 2026 7:56 pm
autor: Tony Rivers
Możliwe, a może nie, trudno mi jego zamiary nieraz odgadnąć.
Ja zapominam o relacjach na jakiś czas jakichkolwiek, mam wrażenie, że w obecnym stanie nie jestem zbyt interesujący dla swoich znajomych.
Są one dla mnie zagadką, tak jak i Ty. Wydaje mi się, że dobrze Ci się ze mną spędza czas i potrafisz się przede mną otworzyć, lecz jednocześnie pasuje Ci bardzo symbioza tej relacji trzymanej w wirtualnym świecie.
Dość smęcenia z mojej strony, opowiadaj, co u Ciebie!?
Wiesz, że nie musisz mnie łapać za słówka, nie?
Bonnie Miller
bonnie x tony
: sob paź 24, 2026 5:49 pm
autor: Bonnie Miller
może właśnie lepiej nie odgadywać, tylko po prostu zapytać
Co to za stan? I jak można być „nieinteresującym” dla swoich znajomych? Nie rozumiem
A czy tak nie jest lepiej? Przy Tobie odkryłam, że łatwiej jest otworzyć się przed totalnym nieznajomym
wiesz, że ja lubię Cię łapać, nie? Póki co, mogę łapać wyłącznie za słówka

U mnie ostatnio bez zmian. Dużo pracy, mało czasu dla siebie, a do tego wszystkiego nowy, wkurzający współpracownik, ale nie będę ci o tym opowiadać, szkoda słów!
bonnie x tony
: sob paź 31, 2026 12:31 am
autor: Tony Rivers
To nie takie proste, ale koniec z tym tematem. NIe ma co...
Mam dość płytkich znajomych, którzy odcinają się od człowieka, kiedy noga mu się podwinie, to sztuczny tłum w życiu, ale czasem przydatny.
Wiem, jak to żałośnie brzmi ale mam może jednego wartościowego przyjaciela, reszta to sezonowcy i wydmuszki. A co z Tobą, masz przyjaciół, chłopaka/dziewczynę? Kogoś bliskiego?
Lubię tę formę komunikacji, pozwala na hmm poznawanie się, takim jakimi jesteśmy na prawdę, a nie takimi, jakimi się widzimy. Tutaj na tym czacie mamy możlwiość zakończenia rozmowy w każdym momencie, bez konsekwencji, jednocześnie możemy być bardziej szczerzy i bardziej sobą, niż gdziekolwiek indziej, nawet przy bliskich.
Mam nadzieję, że masz podobne odczucia? Nie chcę wyjść na świra... czasem, coś palnę takiego, że człowiek nie wie: płakać czy się śmiać.
Jeśli kiedykolwiek zdecydujesz się złapać za coś innego, to moje włosy też się nadadzą do tego, a jeśli już o tym, to mogłabyś mi się opisać? Co w sobie lubisz, czego nie... jak wyglądasz? Czy często przewracasz oczami, gdy zadaje Ci głupie pytania?
Znam ten szajs. Najgorsze uczucie na świecie, zwłaszcza jak ludzie w pracy są tacy irytujący, ech...
Bonnie Miller