Strona 1 z 1
rosemary sinclair
: ndz paź 11, 2026 8:45 pm
autor: rosemary sinclair
Kod: Zaznacz cały
[kalendarz]
[kalendarz1]NUMER/TYTUŁ SESJI[/kalendarz1]
[kalendarz2]
[kalendarz5]
[img]LINK DO OBRAZKA[/img]
[kalendarz4]
[h1C]Kto:[/h1C] TEXT
[h1C]Gdzie:[/h1C] TEXT
[h1C]Opis:[/h1C] TEXT
[/kalendarz4]
[/kalendarz5]
[/kalendarz2]
[/kalendarz]
Czaty
Rosemary Sinclair
wyszukaj
rosemary sinclair
: ndz paź 11, 2026 8:48 pm
autor: rosemary sinclair
001. | you're my brother, i can tell you anything... probably
Kto:
Ambrose Sinclair
Gdzie:
dom remy
Opis:
Spotkanie z ojcem, to ostatnie, a nie to sprzed paru miesięcy naturalnie, dosyć ją zbiło z tropu. Wręcz zbyt mocno siadło jej na głowę do tego stopnia, iż uznała, że potrzebuje się wygadać. Nie chciała jednak z tak wewnętrznych spraw wygadywać się przed znajomymi - nawet przed Lysadrem. Nie, że się nie nadawał do takiego typu rozmów, niemniej nie czuła się na tyle dobrze z mówieniem o tym, jakiego typu jest jej ojciec. Rodziciel, do jakiego ma nadal żal za to, że musiała znacznie prędzej dorosnąć, niż powinna. Ciągle czując pewną pustkę w sercu przez to, iż nie otoczył ją taką ilością miłości oraz opieki, jaką powinien dziecko po takich wydarzeniach, jak odejście mamy z dnia na dzień.
Co innego za to było w przypadku Ambrose, chociaż jego samego w sobie aż tak nie obwiniała - co nie zmieniało faktu, że pewnego czasu również posiadała do niego sporą dozę żalu, iż było pomiędzy nimi, tak jak było. Teraz jest znacznie lepiej, potrafili się dogadywać i mieli coraz lepszy kontakt. Czemu więc właśnie miałaby nie jemu powiedzieć co miało miejsce?
Może nie tyle, że oczekiwała stanięcia po jej stronie i proszenie, aby to on powiedział ojcu, żeby przestał jej co spotkanie o tym ględzić, a zwyczajnie aby okazał zrozumienie. Nic więcej, więc chyba nie posiadała wielkich oczekiwań względem brata, czyż nie? Tak założyła.