you're like my own personal brand of heroin
: ndz paź 18, 2026 3:52 pm
80.
Nie miała żadnych wątpliwości, że zorganizowanie imprezy halloweenowej w klimacie Zmierzchu było jednym z lepszych pomysłów, na jakie ostatnio wpadły. Obie znały książki, oglądały filmy i miały wystarczająco dużo wspólnych ulubionych momentów, że już samo planowanie sprawiało im ogromną przyjemność. Nie musiały się nawet specjalnie przekonywać, że spośród innych opcji, ta jest idealna. Wystarczyło rzucić hasło, a potem już samo poszło. Oczywiście, jak większość doskonałych pomysłów, ten również miał kilka drobnych mankamentów, o których Teddy wolała nie myśleć, dopóki nie stawały się rzeczywistym problemem. Na przykład fakt, że ich loft nie był szczególnie przystosowany do przyjmowania większej liczby gości. Co prawda mieszkanie pamiętało już niejedną imprezę, ale tym razem mieli pojawić się zarówno znajomi Teddy z jednostki, jak i znajomi April z pracy, więc trzeba było ich porządnie ugościć. To był też pierwszy raz, kiedy wszyscy mieli spotkać się w takim gronie, ale chyba lepiej, żeby poznali się właśnie teraz, niż dopiero na weselu. Nie było powiedziane, że przyjdą wszyscy, ale przynajmniej będą mogły zawczasu zweryfikować, kogo lepiej nie sadzać przy jednym stole, żeby zamiast weselnych toastów nie musiały wysłuchiwać kłótni o sprzeczne poglądy. Mimo wszystko chciały, żeby wieczór się udał. W końcu chodziło o ludzi, którzy byli ważni dla nich obu!
Trzeba przyznać, że przygotowania zajęły im mnóstwo czasu, ale ostatecznie udało im się całkiem nieźle odtworzyć filmowo-książkowy klimat. Nie zamierzały przecież ograniczać się do kilku dyń i nietoperzy przyklejonych do okien. Skoro już brały się za organizowanie imprezy tematycznej, to musiały zrobić to porządnie! W salonie dominowały ciemne barwy i dekoracje nawiązujące do Forks. Na parapetach i półkach pojawiły się gałązki, mech oraz ciemnozielone liście, tworzące wrażenie, jakby kawałek wilgotnego lasu przeniósł się prosto do pod ich dach. Sztuczne pajęczyny rozciągały się w kątach pomieszczenia i oplatały ramy obrazów, a pomiędzy nimi znalazło się miejsce dla kilku czarnych róż oraz ozdobnych czaszek. Zamiast mocnego górnego oświetlenia postawiły na chłodne odcienie błękitu i fioletu oraz świece LED, które rzucały delikatne refleksy na ściany i meble. Całość nabrała przez to mrocznego charakteru, przywodzącego na myśl wiecznie zachmurzone miasteczko. Brakowało jedynie deszczu uderzającego o szyby i szumu drzew za oknem, ale na pogodę nie miały przecież żadnego wpływu. Jesień w tym roku była wyjątkowo łaskawa. Mogły co najwyżej włączyć odpowiedni podkład dźwiękowy, chociaż po godzinie słuchania deszczu Darling pewnie zaczęłaby sprawdzać, czy przypadkiem nie przecieka im sufit. Całości dopełniały drobne nawiązania do samej sagi. Na regałach znalazły się książki, a wśród dekoracji można było dostrzec motywy związane z wampirami i wilkołakami.
Kiedy wszystkie dekoracje znalazły się na swoich miejscach, a mieszkanie wreszcie zaczęło przypominać coś pomiędzy domem Cullenów a lasem w stanie Waszyngton, pozostało już tylko czekać na przybycie gości.
— Wygląda dobrze — stwierdziła Teddy, kiwając z aprobatą głową. Wyciągnęła rękę, żeby przybić z narzeczoną piątkę i w ten sposób przypieczętować sukces ich wspólnej pracy. W drugiej dłoni trzymała kartę ze specjalnie przygotowanym menu.
Na liście znalazł się między innymi Wampirzy Pocałunek, czyli alkoholowy koktajl na bazie wiśni, malin i granatu. Obok czekał Słoneczny blask Cullenów - drink ozdobiony jadalnym brokatem, nawiązujący do błyszczącej skóry wampirów. W menu znalazły się również Wilcze kąski z La Push, czyli pikantne skrzydełka i ich wegetariański odpowiednik w postaci kalafiora, a na deser Kąsek nieśmiertelności - czekoladowe trufle obtoczone w kakao. Darling jeszcze raz zerknęła na kartę, sprawdzając, czy niczego nie pominęły. Nie chciała, żeby goście musieli zastanawiać się, co właściwie kryje się pod poszczególnymi nazwami, dlatego zadbały również o krótkie opisy. Takie były właśnie zaradne i zorganizowane!
Spoiler
1. Przebierz się za dowolną postać ze Zmierzchu. Brokat mile widziany.
2.Przygotujcie/przynieście ze sobą przekąski i napoje związane ze Zmierzchem, np. krwisty poncz, jabłka.
3. Wypij czerwony napój podany bezpośrednio z medycznego worka na krew lub ze strzykawki.
4. Przynieście na imprezę naturalnej wielkości postać Edwarda z kartonu i zróbcie sobie z nim klimatyczne pamiątkowe zdjęcie.
5. Oznaczcie drzwi do wybranego pokoju lub łazienki tabliczką: "Granica Rezerwatu La Push - Wampirom wstęp wzbroniony".
6. Rozpocznijcie dyskusję TEAM EDWARD czy TEAM JACOB.
7. Wygłoście przesadnie dramatyczne wyznanie miłosne w stylu Edwarda Cullena.
8. Spędźcie fragment imprezy siedząc w miejscu i obserwując wybraną osobę w kompletnie creepy sposób.
9. Stwórzcie imprezową playlistę zawierającą utwory znane z sagi.
10. Wymyślcie dla siebie wampirze moce, które posiadalibyście w świecie Zmierzchu.
2.
3. Wypij czerwony napój podany bezpośrednio z medycznego worka na krew lub ze strzykawki.
4. Przynieście na imprezę naturalnej wielkości postać Edwarda z kartonu i zróbcie sobie z nim klimatyczne pamiątkowe zdjęcie.
5. Oznaczcie drzwi do wybranego pokoju lub łazienki tabliczką: "Granica Rezerwatu La Push - Wampirom wstęp wzbroniony".
6. Rozpocznijcie dyskusję TEAM EDWARD czy TEAM JACOB.
7. Wygłoście przesadnie dramatyczne wyznanie miłosne w stylu Edwarda Cullena.
8. Spędźcie fragment imprezy siedząc w miejscu i obserwując wybraną osobę w kompletnie creepy sposób.
9. Stwórzcie imprezową playlistę zawierającą utwory znane z sagi.
10. Wymyślcie dla siebie wampirze moce, które posiadalibyście w świecie Zmierzchu.