Strona 1 z 1

The Traveler

: czw lis 05, 2026 3:47 pm
autor: Łoś Superktoś
Obrazek
The Traveler

Po tygodniu bezowocnych poszukiwań i obdzwonieniu kilku osób udaje ci się wreszcie znaleźć coś.
Być może.
Chyba.
Nie masz pojęcia.
Bo czego spodziewać się po rozmowie, w której nie padły żadne konkrety poza mało przyjaznym zaproszeniem na spotkanie, co do którego nie jesteś nawet pewien w jakim miejscu ma się odbyć?
Po załatwieniu własnych spraw i przygotowania się do podróży jesteś gotowy, pozostaje jednak pytanie: co zabrałeś ze sobą i czym zdecydowałeś się wybrać do Kalifornii?


Spoiler
MECHANIKA

W kolejnym poście otrzymasz kilka zestawów, spośród których wybierzesz jeden. Wylistuj przedmioty, które Dylan zabrał ze sobą w podróż.
Prowadzący: Milo Rivera

Dylan Gauthier

The Traveler

: czw lis 05, 2026 4:41 pm
autor: Dylan Gauthier
15
Opuścił granice Toronto w środku nocy. Przewiezienie Pinto uberem do domu ojca, wraz z zestawem całego niezbędnego wyposażenia, nastąpiło zaledwie dwie godziny po zakończeniu rozmowy z Javierem. Tyle potrzebował by zapakować torbę, zabezpieczyć mieszkanie na czas swojej nieobecności tak, by mieli do czego wrócić, i zaplanować trasę przez Stany Zjednoczone. Droga na zachód miała zająć mu koło czterdziestu godzin, wliczając przystanki miał przed sobą ponad dwa dni w trasie i mentalnie wyklinał de la Cruza za przedłużenie czegoś, co mógłby ogarnąć w jedną czwartą czasu jakby pojechał prosto na lotnisko.
Zbywając zbyt szczegółowe pytania Cédrica, nie chcąc dać mu okazji na wyrobienie sobie nieproszonych opinii na temat swojego związku, odebrał od niego kluczyki do Subaru Forestera z 2024 roku w odcieniu metalicznego brązu i zapewnił, że będzie informował na bieżąco jeśli będzie w stanie określić datę swojego powrotu. Zanim wyjechał z podjazdu, powiadomienie z banku rozświetliło jego telefon przypięty do deski rozdzielczej, informując o przychodzącym przelewie "na paliwo". Złapał kontakt wzrokowy z ojcem stojącym w drzwiach wejściowych i skinął głową na pożegnanie. Po powrocie być może zacznie odwiedzać go częściej.
Wjeżdżając na autostradę, z nawigacją nastawioną na następny zaplanowany postój w Chicago, jeszcze raz przeleciał w głowie zawartość rzuconej na tylne siedzenie torby. Miał ze sobą zapas ubrań, ładowarkę do telefonu i dwa naładowane powerbanki, kosmetyczkę podróżną oraz małą apteczkę z plastrami, bandażami, nożyczkami i lekami przeciwbólowymi. Na siedzeniu pasażera bujał się plecak z butelkami wody i kanapkami oraz przekąskami, jakimi obrzucił go ojciec na informację o tak długiej podróży, kieszonkową latarką, szwajcarskim scyzorykiem i gazem pieprzowym, które zgarnął myśląc o tym, czym Sacramento zaskoczyło go w grudniu. W małej kieszonce siedziały klucze do mieszkania, portfel z resztą dolarów, jakie przywiózł ze sobą po ostatniej wizycie, oraz wszystkimi niezbędnymi dokumentami, a także list od Milo wsunięty między kartki notesu z numerami i zebranymi wcześniej informacjami. Pod koszulką Dylana, na cienkim łańcuszku bujał się pierścionek zaręczynowy zdjęty z palca po rozmowie z Javierem, zabezpieczony przed nieproszonym wzrokiem w miejscu, do którego zmierzał.

Milo Rivera