Strona 1 z 1

Saint I. Carpenter

: pt lis 06, 2026 5:54 pm
autor: Saint I. Carpenter
Saint Isolde Carpenter
Jaylah Ji'mya Hickmon (Doechii)
homeprofilebiopermits
Obrazek
data i miejsce urodzenia
22/01/2000) I Toronto, Kanada
zaimki
ona/jej
zawód
córka
miejsce pracy
-
orientacja
homoseksualna...?
dzielnica mieszkalna
Financial District
pobyt w toronto
od urodzenia
umiejętności
Posiada prawo jazdy typu G. Zna angielski, francuski i podstawy hiszpańskiego. Wierzy, że jest w stanie odnaleźć się w każdej sytuacji i towarzystwie. Właściwie gdyby wiara w siebie gwarantowała sukces, mogłaby wszystko. Całkiem dobrze piecze, relaksuje ją to.
słabości
Naiwna jak dziecko. Ma zbyt lekką rękę do wydawania pieniędzy i do spędzania czasu w towarzystwie używek. Niespecjalnie panuje nad tym, co mówi. Rozgarnięta jak kupka liści i roztrzepana jak żółtko na panierkę.
Nie urodziła się w piekielnie bogatej rodzinie, a raczej w takiej... dobrze usytuowanej. Jej rodzice doszli do wszystkiego sami. Jej ojciec sam odziedziczył spadek po swoim ojcu, a pieniądze z niego sam zainwestował w rozwój swojego biznesu. Dzisiaj Well Made jest powszechnie znaną na całym świecie marką produkującą szereg gadżetów erotycznych.

Rodzice nigdy niczego jej nie odmawiali. Właściwie to rozpuścili ją jak dziadowski bicz. Na szczęście pamiętali też, by wytłumaczyć jej, co jest dobre, a co złe, dzięki temu nie jest skrajnie złą, żądną krwi kapitalistką. Po prostu uwielbia posiadać pieniądze.

Od szesnastego roku życia starała się zarabiać je sama, by nie żyć wyłącznie z platynowej karty tatusia. Gdyby zrobiła kiedyś porządne CV, to prawdopodobnie wyszedłby z tego skoroszyt grubości krótkiej powieści. Próbowała naprawdę całej masy rzeczy. Nie straszna jej praca w sklepie rybnym, w fabryce noży, w schronisku dla zwierząt, literackiej kawiarni czy pralni. Problem w tym, że w żadnym z tych miejsc nie wytrzymała nawet miesiąca. A może to miejsca nie wytrzymywały z nią?

Kocha podróżować i robi to najczęściej, jak się da. Część prac straciła właśnie przez to, że w losowy wtorek budziła się, kupowała bilety na wycieczkę do Europy i zapominała poinformować szefostwo, że się tego dnia nie pojawi.

Bywa skrajnie niezręczna towarzysko. Ma dwanaście tysięcy myśli na minutę, nie wie, kiedy się zamknąć, śmieje się w nieodpowiednich momentach i regularnie gada sama do siebie. Jakiś mądry lekarz pewnie zdiagnozowałby ją jako AuDHD, ale boi się pójść na diagnozę, bo nie chciałaby czuć presji, że musi brać leki z powodu własnej głowy.

Uwielbia poznawać nowych ludzi. Bardzo łatwo się przywiązuje i nawiązuje z nimi relacje. Miała tak już od dzieciństwa, zawsze była królową piaskownicy. Ma w sobie coś, co wzbudza sympatię. A może litość? Wszystko jedno! Nie ma niestety pamięci do imion tych wszystkich cudownych istot, które poznaje. Bardzo często wymyśla znajomym ksywki i to najlepiej na bieżąco. Niektórym sprawia to przyjemność, w jakiś sposób czują się wyjątkowi i to jej wystarcza.

Jest święcie przekonana, że potrafi odczytywać ludzkie aury i często ocenia na tej podstawie nowo poznane osoby. Czy chociaż trafia? Cóż, czasami jej się zdarza i wtedy tylko utwierdza się w przekonaniu, że potrafi to robić. Do tematu podchodzi jednak dość luźno. Nigdy nie przeczytała żadnej ezoterycznej książki, nie zagłębia się aż tak w tematy duchowe, a wiedzę na ten temat czerpie albo z własnych wymysłów albo z TikToka. Z tego powodu jej odczyty bywają dziwne, ale ej, przecież aura to tylko koncept. Podobnie jak płeć. Generalnie w jej głowie większość świata to tylko koncept i nie należy kurczowo się niczego trzymać. Najgorsze, co można zrobić, to podchodzić do życia zbyt poważnie. Woli po prostu czerpać z niego garściami.

Zdarza jej się odczytywać nekrologi i dla zabawy wyobrażać sobie całe historie życia zmarłych. Bardzo łatwo namówić ją na wyjątkowo durne zabawy. Uwielbia spontaniczność i nie potrafi odmawiać, a już szczególnie tym, których lubi. Dzięki temu przeżyła całą masę niesamowitych przygód, a opowiadanie o nich to świetna metoda na przełamywanie lodów z kolejnymi osobami, które poznaje. Powinna pewnie nieco zbastować z używkami, bo przecież nie każda szalona przygoda wymaga zamglonego umysłu, ale do tego jeszcze nie dojrzała.

zgoda na powielanie imienia
nie
zgoda na powielanie pseudonimu
nie
Zgody MG
poziom ingerencji
wysoki
zgoda na śmierć postaci
nie
zgoda na trwałe okaleczenie
nie
zgoda na nieuleczalną chorobę postaci
tak
zgoda na uleczalne urazy postaci
tak
zgoda na utratę majątku postaci
tak
zgoda na utratę posady postaci
tak

Saint I. Carpenter

: ndz lis 08, 2026 2:55 pm
autor: Saint I. Carpenter