how much for that?
: wt sty 06, 2026 7:17 pm
- Okay..- mówi, ale przekonana nie jest, znaczy trochę jest, bo jak tak na zdrowy umysł to wziąć, to jednak chyba Madox się zna na takich rzeczach, skoro tak żyje? To znaczy, nigdy nie wiadomo, może na przykład teraz rozmawia z naćpanym Madoxem i powinna trochę jednak pomyśleć dwa razy zanim skoczy z nim w płomienie. Ale z drugiej strony tak sobie myśli, że jednak jest gdzie jest i chyba głaskaniem gołych dup tego nie osiągnął. Te swoje gonitwy myśli goni kolejnym shotem rumu i ściąga z głowy te czapkę z daszkiem i rozpina troche dresik, bo aż jej się gorąco z tego wszystkiego zrobiło.
Madox wyraźnie się nakręcił, Peach stoi taka niepewna, ale on jej mówi, że załatwi jej hajs, więc chyba o to jej chodziło, czyż nie? - Okay... - powtarza znów, oczy jej się robią coraz większe, jak słyszy, że Madox chce na tym ukręcić pół miliona też. I mówi o tym tak jakby to wcale nie było niemożliwe. On nawija i aż jej się w głowie zakręciło, jak do niej dotarło co on chce od niej.
- CO!? - pisneła aż się baby z parteru obejrzały - Ty chcesz żebym JA szła z toba na zwiady!? Madox, ja się nie nadaje do takich akcji! - pokręciła głową i włosy to jej zatańczyły wokół głowy, nagle poczuła że te driny i szociki to jednak już zaczynają swoje robić i się oparła ręką o barierę a drugą wyciąga do Madoxa. - Poza tym ja nie chce oglądać tego frajera! Już go obejrzałam ja i całe Bali go obejrzało!! - macha ręką ale w sumie to ciekawa jest co Frankie by powiedział, jakby ją zobaczył. Tylko się musi odjebać, bo teraz to wygląda może dobrze dla Madoxa, ale dla Frankiego to jeszcze troche za tanio. Hm, jakie buty na takie coś się wkłada? Z obcasem?
Madox A. Noriega
Madox wyraźnie się nakręcił, Peach stoi taka niepewna, ale on jej mówi, że załatwi jej hajs, więc chyba o to jej chodziło, czyż nie? - Okay... - powtarza znów, oczy jej się robią coraz większe, jak słyszy, że Madox chce na tym ukręcić pół miliona też. I mówi o tym tak jakby to wcale nie było niemożliwe. On nawija i aż jej się w głowie zakręciło, jak do niej dotarło co on chce od niej.
- CO!? - pisneła aż się baby z parteru obejrzały - Ty chcesz żebym JA szła z toba na zwiady!? Madox, ja się nie nadaje do takich akcji! - pokręciła głową i włosy to jej zatańczyły wokół głowy, nagle poczuła że te driny i szociki to jednak już zaczynają swoje robić i się oparła ręką o barierę a drugą wyciąga do Madoxa. - Poza tym ja nie chce oglądać tego frajera! Już go obejrzałam ja i całe Bali go obejrzało!! - macha ręką ale w sumie to ciekawa jest co Frankie by powiedział, jakby ją zobaczył. Tylko się musi odjebać, bo teraz to wygląda może dobrze dla Madoxa, ale dla Frankiego to jeszcze troche za tanio. Hm, jakie buty na takie coś się wkłada? Z obcasem?
Madox A. Noriega