I.
: pn lut 02, 2026 6:38 pm
- A tam - macham ręką, bo ja na tygodniu chodziłem do poważnej pracy, a jedyne na co miałem ochotę po całym dniu, to grube lolo i scrollowanie śmiesznych filmików do nocy. Nie wiem czemu wszyscy gadali, że nic nie robię tylko imprezuje, ostatni swój cug miałem z pół roku temu i to przypadkiem bo jakimś dziwnym trafem zdażyło mi się zachlać w środę, a potem to już waliłem po nosie przez kolejne dwa dni, żeby jakoś wytrzymać do weekendu. W weekend tradycyjnie balowanie, żeby starczyło na cały przyszły tydzień. Słucham o jej chłopaku i robię wielkie oczy - Nie sądzisz, że to trochę dziwne? Myślisz, że oni coś razem świrują? Jest jakimś redneckiem czy coś? - pytam, bo oni podobno dzielili wyro z rodzeństwem, tylko jakoś w ogóle nikt taki nie pasował do Peach, miała przecież trochę lepszy gust, chociaż co ja tam wiem o jej upodobaniach, jako schlana trzynastka podrywała każdego. Potwierdzam, że chce żeby została i chyba mi wierzy, bo atmosfera się zdecydowanie rozluźnia, a ona już zaczyna gadać o swoich fatałaszkach. Baby to były jednak proste, wystarczyło zacząć gadać o ciuchach, makijażach i paznokciach, a one już były całe radosne, heh, ciekawe stworzenia - A to sieciówek nie nosisz? - ja tam w sumie popieram, też nie ubierałem się w sieciówkach, tylko ze względów ekologicznych, niemniej każda pobudka była dobra żeby nie wspierać fast fashion - I można na tym zarobić? A jak się tam wkręcić? - pytam, bo to brzmi dużo prościej niż bycie prawnikiem. Tylko, że stary to by mnie chyba wydziedziczył jakbym powiedział, że rzucam kancelarie i zamierzam robić karierę na Instagramie - A co to jest właściwie, jakaś czapka? - rozkładam ten dziwny szalikosukienkotwór i się zastanawiam czy to aby nie na łeb, a te dziury jedna na twarz a druga nie wiem, żeby se cycka wywietrzyć. To chyba nie miało najmniejszego sensu, chociaż oglądałem kiedyś pokaz mody i on też nie miał go za wiele - Serio? Całkiem obrotna jesteś, mam trochę rzeczy do sprzedania, chcesz nawiązać współpracę? - jakieś rzeczy, których nie założyłem przez ostatni rok, więc już się to pewnie nie zmieni, świetne materiały i przynajmniej dobry stan. Mnie się nie chciało, bo byłem pod tym względem leniwą kurwą, ale jakby ona to ogarnęła to moglibyśmy się podzielić zyskami. Przekrzywiam głowę na bok i czekam co też planuje na randkę, a jak mi pokazuje tę sesję na jakiś dziwnych urządzeniach to się krzywię - Serio to ma być fajne według ciebie? Jeszcze na walentynki? - ja to bym się pewnie nawet nie umiał utrzymać na takiej maszynie a co dopiero czerpać z tego przyjemność - Jak chcesz zrobić na nim wrażenie to lepiej załóż to i zrób jakiś dobry obiad, na wyciskanie na reformerach pójdziecie sobie w jakiś normalny dzień - podaję jej jakąś prześwitującą sukienkę, tak cienką jakby była tkana z pajęczyny - Albo zaproś go na lampkę szampana w jacuzzi - jak już lubili wrażenia to i tak lepszy relaks niż wyciskanie.
Peach J. Pepper
Peach J. Pepper