Strona 2 z 2

I never want to stop making memories with you

: czw sie 06, 2026 5:30 pm
autor: Lance Cortlandt
Dalej byli na początku wspólnej drogi, kiedy jeszcze uczyli się siebie nawzajem, przez co trudno było zbudować wspólny system wartości. Jeszcze nie zdążyli dotrzeć się na tyle, aby wiedzieć, jak podchodzili do wszystkich spraw, dlatego na razie świat dzielił się na jej i jego. I nie ma w tym niczego złego, jeśli będą dążyli do tego, aby w przyszłości to zmienić.
Czy Lance będzie do tego zdolny? Gdyby ktoś go teraz o to zapytał, pewnie nie potrafiłby odpowiedzieć. Może nawet by się przestraszył, bo poczułby się tak, jakby był pozbawiany własnej tożsamości… Co nie znaczy, że zawsze będzie w ten sposób reagował na konieczność pewnych kompromisów. Po prostu potrzebował czasu, ponieważ nigdy wcześniej nie budował niczego razem z drugą osobą, przynajmniej jeśli chodziło o życie osobiste.
W zawodowym to też było dla niego nowe i nie zawsze wychodziło idealnie, nie bez powodu ostatnio potrafił spierać się o głupoty ze swoim przyjacielem, kiedy chodziło o ich nową kancelarię. Tak samo może to wyglądać w jego związku z Elianą, co wcale nie znaczy, że nie miał się zmienić… Po prostu trzeba było być z nim cierpliwym. I znosić to, że nie zawsze był i d e a ł e m, ale tyle Broussard już powinna o nim wiedzieć.
– Kanapa nie jest od spania. Mogę zaakceptować tylko przykrycie się kołdrą – zaprotestował, przy okazji serwując jej rozwiązanie. Ale raczej nie miała czym się przejmować, z tej plaży nie korzystał nikt poza Lance’em i jego gośćmi, a w te rejony wody rzadko podpływano. Nie powinni więc mieć żadnych podglądaczy poza zwierzętami, które często tu się kręciły, szczególnie nocą i wczesnym rankiem.
Nie musiała długo czekać, ponieważ szatyn zbliżając się do niej pokiwał głową, po czym objął ją, zmniejszając ich dystans do minimum. – Z plaży… I z jacuzzi. Mamy dość opcji, żeby skończyć w samych zmarszczkach – zauważył, uśmiechając się przy tym zadziornie. Cortlandt w swoich planach brał pod uwagę różne kąpiele, dlatego wspomniał jej o stroju kąpielowym, choć może nocą zdołają obejść się bez takich rzeczy?
– Powiedzmy, że w tym domu nie zapalamy już świeczek przy oknach… I w ogóle łatwopalnych rzeczach – miał nadzieję, że to wystarczająco nakreśli jej, co wywinął kiedyś Lance. A raczej kobieta, z którą tu kiedyś przyjechał i która chciała stworzyć romantyczną atmosferę. Łatwo się domyślić, że czar prędko prysł. Ale właśnie ze względu na to, że ta historia dotyczyła innej kobiety, Cortlandt nie chciał za bardzo wchodzić w szczegóły i opowiadać Broussard wszystkiego.

Eliana Broussard

I never want to stop making memories with you

: pt sie 07, 2026 5:14 pm
autor: Eliana Broussard
Nie planowała już teraz przypieczętowywać tego deklaracjami. Nie zamierzała wymuszać na nim potwierdzenia tego, że myślał o ich wspólnej przyszłości na poważnie, choć sama miała świadomość tego, że nie spotykała się z nim dla zabawy. Zakładała zresztą, że z nim nie było inaczej, skoro sam pewien czas temu zadeklarował, że był z d e c y d o w a n y.
Miała jednak świadomość pewne przypuszczenia co do tego, że zbudowanie czegoś wspólnie mogło okazać się ciężką przeprawą. Nigdy bowiem nie rozmawiali o tym na poważnie, a jednak z tyłu głowy wciąż miała myśl o tym, jak sam wspomniał, że nigdy dotąd nie musiał się przed nikim tłumaczyć. Nie chciała jeszcze wychodzić przed szereg i wypytywać go, co tak właściwie to oznaczało, jednak mogła mieć pewne domysły.
I jeśli te miały się potwierdzić, oznaczało to tylko, że była na swój sposób w y j ą t k o w a, przez co jeszcze bardziej chciała tę znajomość kontynuować. Jego brak związkowego doświadczenia w pewnym stopniu zadziałał na jego korzyść.
Co wcale nie znaczy, że miał otrzymywać taryfę ulgową, ilekroć ją zrani.
Kołdrą? Przy takiej temperaturze? — zapytała, unosząc ku górze jedną brew. Droczyła się z nim jednak, ponieważ Eliana całe życie zaliczała się do grona z m a r ź l u c h ó w. Nawet wtedy, kiedy na zewnątrz panowały upały, ona musiała w nocy coś na siebie zarzucić, ponieważ inaczej nie była w stanie zasnąć. O tym jednak Lance miał się dopiero przekonać.
A kiedy podszedł bliżej i ją objął, Broussard wygięła usta w łagodnym uśmiechu, ani chwili nie zwlekając z tym, aby zarzucić ręce na jego ramiona. Odpowiadało jej to, jak bardzo lgnął ostatnio do jej bliskości. Dzięki temu miała pewność co do tego, że naprawdę jej pragnął. — Czyli to cię kręci? Zmarszczki? — zapytała przekornie, chwilę później decydując się na to, aby skraść mu przelotnego buziaka. Nie pozwoliła mu jednak trwać zbyt długo, bo przecież naprawdę chciała, aby dotarli dziś na tę plażę.
Ściągnęła ku sobie brwi, kiedy usłyszała fragment historii tutejszych zasłon. Nie dociekała jednak, dochodząc do wniosku, że to, co powiedział, w pełni jej wystarczy. — Okej… — pokiwała lekko głową. — W takim razie my będziemy trzymać się z dala od wszelkiego ognia, a ty teraz zabierzesz mnie na plażę? — zasugerowała, podczas gdy jedna z jej brwi powędrowała ku górze. Tego tematu na pewno nie miała mu odpuścić.

Lance Cortlandt

I never want to stop making memories with you

: sob sie 08, 2026 1:28 pm
autor: Lance Cortlandt
Związek z Lance’em na pewno nie będzie łatwy. Nie tylko przez jego t r u d n y charakter, lecz również ze względu na to, że w związku nigdy nie był, więc nie miał w swoim życiu konieczności dostosowania się do drugiej osoby. Nikt też nie wymuszał na nim wielu kompromisów. Masa związanych z tym rzeczy miała być dla niego trudna i pewnie trochę czasu zajmie mu nauczenie się tego wszystkiego, ale jeśli Eliana będzie miała dla niego dość dużo cierpliwości, to może wszystkiego się nauczy. Na pewno był zmotywowany, bo zależało mu na tym, żeby to, co było między nimi, naprawdę z a d z i a ł a ł o. Nie bez powodu tyle natrudził się, żeby za drugim razem ją do siebie przekonać.
– Na różne szaleństwa ludzie decydują się w łóżku, może ty lubisz takie? – wzruszył ramionami, a po chwili uśmiechnął się zadziornie. Nie znał jeszcze jej przyzwyczajeń, nie wiedział wiele na temat tego, co lubiła, a czego nie, dlatego Broussard musiała mu wszystko pokazać, żeby mógł się jej nauczyć, czym był zainteresowany. Choć jeśli chodzi o łóżkowe preferencje, bardziej mogły interesować go inne rzeczy niż to, czy lubi spać pod kołdrą, czy bez niej.
– Szaleję na ich punkcie – odparł ironicznie, uśmiechając się przy tym. – Dlatego nie wiem, czemu zainteresowałem się tak młodą i bezzmarszczkową kobietą – przewrócił oczami zdziwiony, jakby faktycznie tego nie rozumiał. Powód jednak był prosty – w rzeczywistości takie rzeczy w ogóle go nie kręciły. A poza tym, doskonale znał powody, czemu akurat Elianą się zainteresował, ale ich nie planował wymieniać, skoro ona odmawiała mu komplementów, na które był tak łasy.
Nie miał za to nic przeciwko buziakom, więc kiedy jednego Broussard mu sprezentowała, szatyn uśmiechnął się zadowolony.
Naśladując ją, zanim cokolwiek powiedział również uniósł do góry jedną brew, postanawiając chwilę ją tak przetrzymać dla zwykłej przekory. – A jesteś już gotowa do wyjścia na plażę? – lekko zmrużył oczy, przyglądając się jej podejrzliwie w oczekiwaniu na jej odpowiedź.
Plaża na nich czekała i gdy byli gotowi do wyjścia, od razu się na nią wybrali.
koniec
Eliana Broussard