shed some light on me, please
: ndz maja 31, 2026 2:53 pm
W pewnym momencie poczuł się niezręcznie i nie potrafił zrozumieć o co mu dokładnie chodziło. Z jednej strony chciał to zwalić na niecodzienne (dla niego) zachowanie Tristana, ale to nie była do końca prawda. Problem chyba tkwił w nim i w tym, że nie miał pojęcia jak zachować się w sytuacji, w której ktoś inny szczerze się przed nim otwiera i niczego nie udaje, bo sam na ogół wszystko w sobie dusił i zdecydowanie wolał maskować emocje wyuczonymi schematami zachowań, które miały na celu szybko dać mu powierzchowną dawkę komfortu i przyjemności.
Wyglądało na to, że ta powierzchowna warstwa powoli ścierała się u nich obu i nadchodził czas, kiedy robiło się poważniej i Bowie nie miał pojęcia co z tym zrobić, przez co odczuwał stres, może nawet strach. Narazie to bagatelizował i miał zamiar odpychać prawdę jak najdłużej, ale chyba czuł pod skórą, że w końcu nie będzie już w stanie tego robić. I co będzie wtedy? Nie miał pojęcia, ale zazwyczaj w takich sytuacjach po prostu uciekał jak obrzydliwy tchórz.
一 Mhm. Nie przejmuj się, to chyba nie pierwszy raz, kiedy ludzie o tobie plotkują, prawda? Pogadają i przestaną, szczególnie jak pojawi się wyjaśnienie, że jesteś po prostu chory 一 mruknął, bo chociaż sam nie przejmował się (na ogół) tym, co mówili o nim ludzie, to z drugiej strony nie miał też wiele do stracenia, bo nigdy nie miał aż tak super opinii, żeby nawiązywać ważne współpracę. W internecie dalej był głównie postrzegany jako puszczalska szmata, bananowy dzieciak, który nie odziedziczył talentu po starych, więc był czarną owcą w rodzinie i ogólnie jako chodzące kłopoty. Jasne, miał swoich followersów, głównie dzięki streamowaniu grania i jego softcore aesthetic wizerunku, ale nie zależało mu na nich jakoś szczególnie. Może powinien już dawno się trochę ogarnąć, spoważnieć i zacząć budować coś własnego, udostępnić w końcu muzykę i animacje, które stworzył i zacząć promować swoją twórczość, która była zdecydowanie zbyt dobra na szufladę, ale z jakiegoś powodu nie miał wystarczającej motywacji. Z resztą ostatnio jego rysunki, krótkie animacje i utwory oscylowały wokół relacji z Tristanem i nie był pewien czy udostępniając je nie stałoby się oczywistym co się właściwie działo.
Z ulgą przyjął ostateczną zmianę tematu i chociaż przez chwilę zastanawiał się czy mógłby zrobić jeszcze coś, dzięki czemu Tristan poczułby się lepiej, to nie mógł się skupić i niczego nie wymyślił. Najchętniej oddałby mu trochę swojego talentu do lekceważenia takich spraw, ale wiedział, że to tak nie działa. Podciągnął się z wysiłkiem i usiadł na udach chłopaka, a potem oparł się plecami o jego tors, tyłek układając wygodnie między jego nogami, czyli tam, gdzie było jego miejsca.
一 Lubię starsze filmy, horrory albo komedie. Takie beznadziejne, ale klimatyczne. Lubię anime, im dziwniejsze, tym lepiej… albo jakieś dokumenty o nietypowych zbrodniach lub dziwne filmiki krążące po necie 一 powiedział, przekręcając głowę, aby oprzeć skroń na jego ramieniu, ale spojrzenie wznieść na twarz. Trzymał jego dłonie na swoim brzuchu. szczupłymi, długimi palcami oplatając jego własne palce. 一 Możesz włączyć coś na Netflix, jakąś prostą rozrywkę. Nie pochillujemy, ale nadrobimy to jak się lepiej poczuję 一 dokończył z lekkim uśmiechem. 一 Poza tym widziałem, jak wyglądam 一 dodał, kierując wzrok na zawieszony na ścianie telewizor, który Tristan właśnie włączył pilotem. Nie miał obecnie twarzy, która zachęciłaby do ruchania, chyba że od tyłu.
一 Pokaż swoje ostatnio obejrzane 一 powiedział w pewnym momencie, kiedy na czarnym ekranie pojawił się już czerwony napis Netflix. Był nie tylko ciekawy co takiego Tristan ogląda jak już ma na to w ogóle czas, ale może i czegoś nie dokończył, to mogliby zrobić to teraz.
tristan blackwell
Wyglądało na to, że ta powierzchowna warstwa powoli ścierała się u nich obu i nadchodził czas, kiedy robiło się poważniej i Bowie nie miał pojęcia co z tym zrobić, przez co odczuwał stres, może nawet strach. Narazie to bagatelizował i miał zamiar odpychać prawdę jak najdłużej, ale chyba czuł pod skórą, że w końcu nie będzie już w stanie tego robić. I co będzie wtedy? Nie miał pojęcia, ale zazwyczaj w takich sytuacjach po prostu uciekał jak obrzydliwy tchórz.
一 Mhm. Nie przejmuj się, to chyba nie pierwszy raz, kiedy ludzie o tobie plotkują, prawda? Pogadają i przestaną, szczególnie jak pojawi się wyjaśnienie, że jesteś po prostu chory 一 mruknął, bo chociaż sam nie przejmował się (na ogół) tym, co mówili o nim ludzie, to z drugiej strony nie miał też wiele do stracenia, bo nigdy nie miał aż tak super opinii, żeby nawiązywać ważne współpracę. W internecie dalej był głównie postrzegany jako puszczalska szmata, bananowy dzieciak, który nie odziedziczył talentu po starych, więc był czarną owcą w rodzinie i ogólnie jako chodzące kłopoty. Jasne, miał swoich followersów, głównie dzięki streamowaniu grania i jego softcore aesthetic wizerunku, ale nie zależało mu na nich jakoś szczególnie. Może powinien już dawno się trochę ogarnąć, spoważnieć i zacząć budować coś własnego, udostępnić w końcu muzykę i animacje, które stworzył i zacząć promować swoją twórczość, która była zdecydowanie zbyt dobra na szufladę, ale z jakiegoś powodu nie miał wystarczającej motywacji. Z resztą ostatnio jego rysunki, krótkie animacje i utwory oscylowały wokół relacji z Tristanem i nie był pewien czy udostępniając je nie stałoby się oczywistym co się właściwie działo.
Z ulgą przyjął ostateczną zmianę tematu i chociaż przez chwilę zastanawiał się czy mógłby zrobić jeszcze coś, dzięki czemu Tristan poczułby się lepiej, to nie mógł się skupić i niczego nie wymyślił. Najchętniej oddałby mu trochę swojego talentu do lekceważenia takich spraw, ale wiedział, że to tak nie działa. Podciągnął się z wysiłkiem i usiadł na udach chłopaka, a potem oparł się plecami o jego tors, tyłek układając wygodnie między jego nogami, czyli tam, gdzie było jego miejsca.
一 Lubię starsze filmy, horrory albo komedie. Takie beznadziejne, ale klimatyczne. Lubię anime, im dziwniejsze, tym lepiej… albo jakieś dokumenty o nietypowych zbrodniach lub dziwne filmiki krążące po necie 一 powiedział, przekręcając głowę, aby oprzeć skroń na jego ramieniu, ale spojrzenie wznieść na twarz. Trzymał jego dłonie na swoim brzuchu. szczupłymi, długimi palcami oplatając jego własne palce. 一 Możesz włączyć coś na Netflix, jakąś prostą rozrywkę. Nie pochillujemy, ale nadrobimy to jak się lepiej poczuję 一 dokończył z lekkim uśmiechem. 一 Poza tym widziałem, jak wyglądam 一 dodał, kierując wzrok na zawieszony na ścianie telewizor, który Tristan właśnie włączył pilotem. Nie miał obecnie twarzy, która zachęciłaby do ruchania, chyba że od tyłu.
一 Pokaż swoje ostatnio obejrzane 一 powiedział w pewnym momencie, kiedy na czarnym ekranie pojawił się już czerwony napis Netflix. Był nie tylko ciekawy co takiego Tristan ogląda jak już ma na to w ogóle czas, ale może i czegoś nie dokończył, to mogliby zrobić to teraz.
tristan blackwell