off the grid
: ndz lip 19, 2026 1:14 pm
Sny Alexa o dziwnej treści nie były jednymi sensacjami minionej nocy. Część z nich miała całkiem rzeczywisty charakter. Chyba, że ich wyobraźnia płatała im figle po wydarzeniach minionego dnia. Może po dachu im chodziły kuny czy szopy pracze, a okno serio się rozszczelniło?
- U mnie w nocy ktoś otworzył okno... albo samo się otworzyło - mruknęła po czym wbiła chłodniejsze spojrzenie w Alexa. - Przypomnij mi czyim pomysłem było, żeby się tu wybrać ostatecznie? Bo albo mamy zajebiste szczęście, co do zbiegów okoliczności albo ktoś postanowił nam zgotować dom grozy experience.
To było jedno z tych wyjaśnień, które nie obejmowały tego, że faktycznie w okolicy ich domu znajdował się psychopata odpowiedzialny za morderstwa sprzed lat. Szkoda, że mieli tu tak kiepski zasięg, bo nawet nie mogła dobrze zweryfikować tych wycinków z gazet. W końcu mogły być sfabrykowane.
- Jasne. Mogę ci je pokazać jak zawiniemy się do pokoju, Cassie - odpowiedziała dziewczynie, bo mogły przecież bez problemu wziąć nawet na plażę te fragmenty artykułów.Trudne pytania od Cassandry się wylosowały. Pokręciła głową na zapytanie o duchy i zaraz wbiła groźne spojrzenie w Sher, gdy tylko wygłosiła swoją durną tezę.
- To, co nieżywe jest bardziej niebezpieczne. Nie oglądasz horrorów ani nie grasz w gry? - zapytała z oburzeniem, bo chyba każdy wiedział, że jej stwierdzenie było najczystszą głupotą.Istot nadprzyrodzonych nie imały się prawa natury także zdecydowanie były dużo bardziej niebezpieczne, bo dysponowały czymś wykraczającym poza zdolności zwykłego człowieka.
Jeśli zaś chodziło o takie szczegóły jak dogadanie spanka to jedynie skinęła głową na propozycję Halla, uśmiechając się cwanie.
- Skoro chcesz być w środku to nie ma sprawy. Dostaniesz podwójną porcję miłości - zażartowała i szczerze to raczej nie miałaby nic przeciwko tłoczeniu się z tą dwójką w jednym łóżku.
Znali się wystarczająco długo, aby nie podejrzewała ich o jakieś niecne zamiary i czuła się komfortowo ze wspólnym nocowaniem.Dużo ważniejsze było jednak to, że mieli przed sobą cały dzień, który mogli spędzić na plaży przy schłodzonym alkoholu i w cudownym towarzystwie.
Szkoda tylko, że jak zwykle coś musiało pójść nie tak. Mewa, która zaczęła krążyć nad Lindberg, z niewytłumaczalnego powodu postanowiła ją zaatakować. Musiała się osłaniać przed wyjątkowo ostrym dziobem ptaszyska, które dziobało jej palce. Może pomyliło je z frytkami?
Ze względu na to wszystko bardziej usłyszała niż zobaczyła tego wariata, który pruł przez taflę jeziora. Fala uderzyła w nią silniej niż się tego spodziewała, ale cieszył ją fakt, że nie znajdowała się głębiej, bo z jej brakiem umiejętności pływania mogłoby się to skończyć tragicznie. Nawet ta przeklęta mewa jakby się z niej zaśmiała po czym wznowiła atak.
- Weź ktoś odgoń to cholerstwo! - krzyknęła do towarzyszy wyjazdu, ale wtem zdała sobie sprawę z jeszcze jednego nieszczęścia. - Gdzie alko?!
Wciąż prześladowana przez ptactwo wodne ruszyła na ratunek butelkom, modląc się o to, aby straty alkoholowe nie były znaczne. Musieli naprawdę wyłowić, co się dało w całym tym ogromnym chaosie, który nastał wokół po przejeździe Bananowego Króla.
Alexander Hall Eric Stones Shereen Winfield Jason Choi Gabriela R. Blais Cassandra Wildbird
- U mnie w nocy ktoś otworzył okno... albo samo się otworzyło - mruknęła po czym wbiła chłodniejsze spojrzenie w Alexa. - Przypomnij mi czyim pomysłem było, żeby się tu wybrać ostatecznie? Bo albo mamy zajebiste szczęście, co do zbiegów okoliczności albo ktoś postanowił nam zgotować dom grozy experience.
To było jedno z tych wyjaśnień, które nie obejmowały tego, że faktycznie w okolicy ich domu znajdował się psychopata odpowiedzialny za morderstwa sprzed lat. Szkoda, że mieli tu tak kiepski zasięg, bo nawet nie mogła dobrze zweryfikować tych wycinków z gazet. W końcu mogły być sfabrykowane.
- Jasne. Mogę ci je pokazać jak zawiniemy się do pokoju, Cassie - odpowiedziała dziewczynie, bo mogły przecież bez problemu wziąć nawet na plażę te fragmenty artykułów.Trudne pytania od Cassandry się wylosowały. Pokręciła głową na zapytanie o duchy i zaraz wbiła groźne spojrzenie w Sher, gdy tylko wygłosiła swoją durną tezę.
- To, co nieżywe jest bardziej niebezpieczne. Nie oglądasz horrorów ani nie grasz w gry? - zapytała z oburzeniem, bo chyba każdy wiedział, że jej stwierdzenie było najczystszą głupotą.Istot nadprzyrodzonych nie imały się prawa natury także zdecydowanie były dużo bardziej niebezpieczne, bo dysponowały czymś wykraczającym poza zdolności zwykłego człowieka.
Jeśli zaś chodziło o takie szczegóły jak dogadanie spanka to jedynie skinęła głową na propozycję Halla, uśmiechając się cwanie.
- Skoro chcesz być w środku to nie ma sprawy. Dostaniesz podwójną porcję miłości - zażartowała i szczerze to raczej nie miałaby nic przeciwko tłoczeniu się z tą dwójką w jednym łóżku.
Znali się wystarczająco długo, aby nie podejrzewała ich o jakieś niecne zamiary i czuła się komfortowo ze wspólnym nocowaniem.Dużo ważniejsze było jednak to, że mieli przed sobą cały dzień, który mogli spędzić na plaży przy schłodzonym alkoholu i w cudownym towarzystwie.
Szkoda tylko, że jak zwykle coś musiało pójść nie tak. Mewa, która zaczęła krążyć nad Lindberg, z niewytłumaczalnego powodu postanowiła ją zaatakować. Musiała się osłaniać przed wyjątkowo ostrym dziobem ptaszyska, które dziobało jej palce. Może pomyliło je z frytkami?
Ze względu na to wszystko bardziej usłyszała niż zobaczyła tego wariata, który pruł przez taflę jeziora. Fala uderzyła w nią silniej niż się tego spodziewała, ale cieszył ją fakt, że nie znajdowała się głębiej, bo z jej brakiem umiejętności pływania mogłoby się to skończyć tragicznie. Nawet ta przeklęta mewa jakby się z niej zaśmiała po czym wznowiła atak.
- Weź ktoś odgoń to cholerstwo! - krzyknęła do towarzyszy wyjazdu, ale wtem zdała sobie sprawę z jeszcze jednego nieszczęścia. - Gdzie alko?!
Wciąż prześladowana przez ptactwo wodne ruszyła na ratunek butelkom, modląc się o to, aby straty alkoholowe nie były znaczne. Musieli naprawdę wyłowić, co się dało w całym tym ogromnym chaosie, który nastał wokół po przejeździe Bananowego Króla.
Alexander Hall Eric Stones Shereen Winfield Jason Choi Gabriela R. Blais Cassandra Wildbird