Diana Carissoni
: pn sty 05, 2026 2:05 pm
Diana Carissoni

data i miejsce urodzenia
27/07/2001 I Toronto, Kanadazaimki
ona/jejzawód
instruktorka hip-hopu, choreografmiejsce pracy
MK Dance Studioorientacja
biseksualna ( z preferencją ♂)dzielnica mieszkalna
Greektownpobyt w toronto
od urodzeniaumiejętności
♪ umiejętności rytmiczno-taneczne (balet, contemporary, hip-hop, commercial, jazz-funk, street jazz, k-pop, podstawy house i waackingu)♪tworzenie własnych choreografii ♪ improwizacja ruchowa ♪ podstawy montażu wideo ♪ znajomość i funkcjonowanie w mediach społecznościowych ♪ płynne posługiwanie się językiem włoskim ♪ jazda konno ♪ sporty zimowe ♪ łatwe przyswajanie wiedzy, uczenie się ♪ prawo jazdy kat. M (na motocykle) ♪ zdolności kucharskie (lubi eksperymentować, czasem wychodzi, czasem nie)♪ łatwość w nawiązywaniu kontaktów społecznych ♪ samodyscyplina ♪ odporność na presję i stres ♪ umiejętność przyjęcia konstruktywnej krytyki ♪ wytrwałość, determinacja ♪słabości
♪ włoski temperament ♪ chowanie się za maską optymistki ♪ wieczne niezdecydowanie ♪ roztrzepanie ♪ wahania nastroju ♪ nuda, stała rutyna, brak nowych wrażeń ♪ trudności w prośbach o pomoc ♪ taktyka pt. "domyśl się, bo ci nie powiem dopóki nie będzie za późno" ♪ częste sprzeczności w zachowaniu/opiniach, nieświadome ♪ pismo a'la lekarz, które tylko ona potrafi odcyfrować ♪ lenistwo (zwłaszcza, gdy trzeba wstać z ciepłego łóżka) ♪ bycie passenger princess, bo nie ma prawa jazdy na samochody ♪Ktoś mi kiedyś powiedział (pewnie to byłam ja, gadająca sama do siebie pod wpływem chwili), że wszystko, co wydarzyło się do piętnastego roku życia nie ma żadnego znaczenia albo jego wartość jest po prostu znikoma. I w sumie to prawda - poza tańcem i muzyką, zdzieraniem kolan przy zabawie i utknięciem w szufladce pod tytułem "nerd i kujonka, tylko że z plot twistem" przez wzorowe oceny nie istnieje chyba nic wartego wspomnienia. Niby warto wspomnieć, że pochodzę z wielodzietnej rodziny, gdzie nie do końca się przelewało, ale to akurat część, o której wolę nie wspominać za często. Ale żeby nie było, że jestem niewdzięczna czy coś w tym stylu. Rodzina jak rodzina, włoska krew zobowiązuje do tego, by zawsze trzymać ją blisko w sercu. Po części dzięki nim mogłam realizować się w pasjach, nawet w momentach, gdzie mogło być zdecydowanie lepiej w kwestiach finansowych czy tym podobnych. Za to jestem wdzięczna po dziś dzień.
Pozycjonowanie się w tej niemalże serialowej części życia, gdy dziewczyna nazywa się "nastolatką", wzdycha do idoli czy aktorów, przeżywa pierwsze rozstania i zdrady zaufania przyjaciółek mnie akurat nie ominęło. Dla mnie życie chyba od zawsze było postrzegane dziwacznie, przez pryzmat zmieniający się dosłownie tydzień po tygodniu, wraz z serialem na który akurat miałam fazę czy pod wpływem idola, który wywierał na mnie największe wrażenie. Nazwijcie to ucieczką od rzeczywistości, jej ubarwieniem - wszystko mi jedno. Po prostu nie lubiłam nudnego życia, ale to przesadnie buntownicze, pełne niebezpieczeństwa i "bad boyów" było z kolei przesadą w drugą stronę. Było jednak blisko, bym i temu uległa, głównie za sprawą jego. Choć dopiero teraz zdaję sobie z tego sprawę, to po tym evencie zmieniło się nieco moja perspektywa. Nie na chwilę, bo na stałe. To jednak wciąż rozdział zamknięty. Nie na kłódkę, ale wciąż trzeba chwycić za klamkę i wysilić się, by ją przekręcić i otworzyć te drzwi.
Zostało jednak ze mnie coś z nastolatki, nawet teraz, w wieku prawie-że dwudziestu pięciu lat. Może dlatego, że przy każdej próbie zakupu alkoholu jestem pytana o dowód i w odpowiedzi dostaję zszokowane miny sprzedawców, którzy myślą, że mam co najwyżej osiemnastkę na karku. Może dlatego, że od czasów liceum nie miałam szansy na prawdziwą miłość, podczas gdy większość moich przyjaciółek zaliczyła już dwie lub trzy poważne relacje, a nawet stanęły na ślubnym kobiercu. Może dlatego, że mam taki charakter - lekki, pozytywny, niemalże beztroski (co nie jest do końca prawdą). A może dlatego, że zamiast siedzieć i płakać nad swoim losem (czasami się przełamuję, jak każdy) staram się brać z życia garściami, robić to co kocham, czyli tańczyć i żyć muzyką. I nie tylko.
Ciekawostki
𖹭 Ukończyła studia taneczne i choreograficzne. Swoje doświadczenie taneczne rozpoczęła w bardzo wczesnym wieku, zaczynając od baletu w wieku pięciu lat, przechodząc na bardziej "uliczne" formy tańca w wieku lat dwunastu. W nich też się zagnieździła, najbardziej ceniąc sobie hip-hop, jazz-funk i contemporary dance. Aktywnie brała udział w konkursach i występach, zgarniając często wysokie miejsca. Obecnie, oprócz uczenia innych klasycznego hip-hopu, realizuje się w coverowaniu istniejących już choreografii w mediach społecznościowych, czynnym udziale w promocji szkoły tanecznej, a nawet stworzyła parę choreografii dla niszowych artystów czy twórców internetowych.𖹭 Jej pierwszym wyborem na studiach była natomiast biologia morska. Pasja do muzyki i tańca jednak wygrała, przez co studia porzuciła po ledwie pierwszym semestrze. Obecnie jednak ma coraz silniejsze pragnienie, by wrócić do nauki zaocznie lub wieczorowo i ukończyć ten kierunek dla samej, czystej satysfakcji.
𖹭 Co dziwne, taniec był doklejany do jej łatki niepopularnej kujonki, plasując ją w standardowym układzie w szkole średniej. Czytaj: mało przyjaciół, nabijanie się i omijanie szerokim łukiem. Przynajmniej do czasu, aż przeszła ten słynny "glow up", choć w jej przypadku zmienił się tylko jej makijaż.
𖹭 Choć jej największa "miłość" do k-popu zdaje się należeć już do przeszłości, stale śledzi popularne piosenki i stara się nadążać z nauką choreografii, tworząc również tutoriale i mirror dance, które regularnie publikuje na Tik Toku lub YouTube.
𖹭 Jej internetowym i tanecznym pseudonimem jest DICA - połączenie pierwszych dwóch liter imienia i nazwiska.
𖹭 Jest faktycznie tą osobą, która słucha dosłownie wszystkiego. Phonk, trance, metal, klasyczny pop, italo disco, eurodance - to tylko jedne z nielicznych gatunków, które przewijają się często zaraz po sobie w jej Spotify. Żeby jednak nie było, tworzy sobie playlisty podpisane numerami, często wyróżniające się vibem lub nastrojem, by nie przesadzić z emocjonalną karuzelą.
𖹭 Nie lubi choreografii, gdzie występuje tzw. twerking i bezsensowne machanie tyłkiem. Nie dlatego, że jest w tym beznadziejna (bo jest całkowicie na odwrót) tylko przez sam fakt, że wygląda to zazwyczaj bardzo ostentacyjnie.
𖹭 Marzy o tym, by więcej podróżować i w przyszłości założyć hodowlę dalmatyńczyków lub owczarków australijskich.
zgoda na powielanie imienia
niezgoda na powielanie pseudonimu
-Zgody MG
poziom ingerencji
średnizgoda na śmierć postaci
niezgoda na trwałe okaleczenie
niezgoda na nieuleczalną chorobę postaci
niezgoda na uleczalne urazy postaci
takzgoda na utratę majątku postaci
niezgoda na utratę posady postaci
nie