Jasmine Brooks
: sob sty 10, 2026 8:59 pm
Jasmine "Jaz" Brooks
data i miejsce urodzenia
05/06/1990 Montreal, Kanadazaimki
ona / jejzawód
dziennikarka kryminalna, autorka podcastu true crime o nazwie 'Evidence Room B'miejsce pracy
freelancerka, podcasty nagrywa w swoim studioorientacja
biseksualnadzielnica mieszkalna
The Junctionpobyt w toronto
od tygodniaumiejętności
WYPISZ CO POTRAFI TWOJA POSTAĆ (np. umie tańczyć, posiada prawo jazdy typu G (kanadyjskie B), umie gotować)słabości
WYPISZ TU SŁABOŚCI POSTACI (np. czego się boi, co sprawia jej szczególną trudność)
Jasmine trzyma w dłoniach poszarzałą, poplamioną czarnym tuszem kartkę papieru. Jej serce bije szybko, zbyt szybko. Rejestruje zapach – więzienna stęchlizna, przez którą żółć wzbiera się w jej krtani. Wzrok pada na pierwsze słowa.
Droga Jasmine,
Nigdy nie widzieliśmy się na żywo, a mimo wszystko mam poczucie, jakbyśmy znali się całe lata. Masz naprawdę piękną barwę głosu. Hipnotyzującą. Wiem o tym, bo słuchałem wszystkich odcinków Twojego podcastu. Swoją drogą, o tym, że istnieje coś takiego jak podcasty, dowiedziałem się stosunkowo niedawno. Opowiedział mi o nich mój nowy kolega z bloku. Młody i trochę zbyt gadatliwy – czasem zastanawiam się, co by się stało, gdybym obciął mu ten wielki język, choć nigdy nie było to moim modus operandi – ale zdarza mu się powiedzieć coś, co mnie zainteresuje. Tak jak Ty.
Dlaczego piękna, trzydziestosześcioletnia kobieta spędza całe dnie na nagrywaniu podcastów o kryminalistach? Dlaczego akurat mnie poświęca serię odcinków? Cóż, muszę przyznać, że potrzebowałem chwili, aby dodać dwa do dwóch. Wybacz zwłokę, czas w izolacji płynie inaczej, a i mój mózg nie działa już tak samo.
W każdym razie – duży plus za oddanie mojej osobowości. Wiem, że nigdy nie byłem prostym człowiekiem i z perspektywy czasu wiele rzeczy na pewno zrobiłbym inaczej. Gorzej poszło Ci z motywami, które stały za moimi... nazwijmy je „przykrymi incydentami”. Nie ma jednak tego złego. Jestem pewien, że w przyszłości wspólnie przygotujemy materiał zgodny z prawdą.
Więzienna codzienność pokazała mi, co powinno być moim priorytetem. Od jakiegoś czasu próbuję skontaktować się z moim synem, Maverickiem. Po moim skazaniu zmienił nazwisko na Cormier. Jest pilotem, mieszka w Toronto, ułożył sobie życie. Zapytasz, skąd to wszystko wiem? Powiedzmy, że pewne znajomości nigdy się nie przedawniają. Mam nadzieję, że nasza okaże się równie... lukratywna.
Potrzebuję Twojej pomocy w dotarciu do syna. Chcę, żebyś go odnalazła i przemówiła mu do rozsądku. Zdaję sobie sprawę, że zadałem mu wiele bólu, ale jedna wizyta w więzieniu nie napędzi mu dodatkowej traumy.
Jasmine (czy mogę już nazywać Cię Jaz? Czuję, że tak), wiem, że w życiu nic nie dzieje się za darmo. Pewnie zastanawiasz się, dlaczego wybrałem właśnie Ciebie? Myślę, że jesteś osobą, którą najłatwiej mi zmotywować. Widzisz, tylko ja jestem w stanie wskazać Ci miejsce, w którym znajdziecie Abigail.
Czekam na Twoją odpowiedź. Mam nadzieję, że pozytywną.
PS Twoja siostra była naprawdę uroczą dziewczyną. Walczyła dzielnie. Szkoda, że Bóg wezwał ją do siebie tak szybko.
Z wyrazami miłości,
Andrew Reed (Dusiciel z Vancouver)
– Jasmine tylko raz w życiu pracowała w redakcji na pełen etat – w lokalnej gazecie w Montrealu. Wytrzymała tam zaledwie półtora roku. Nienawidziła "beznadziejnych tematów", które dostawała: od relacji z otwarcia nowej piekarni po wywiady z hodowcami dyń. Czuła, że marnuje swój talent, podczas gdy prawdziwe historie działy się w cieniu. Postawiła wszystko na jedną kartę i odeszła, przysięgając sobie, że już nigdy nikt nie będzie dyktował jej, o czym ma pisać.
– Jeździ odrestaurowanym Volvo z lat 70. Nazywa je „Czołgiem”. To auto jest ciężkie, toporne i daje jej poczucie absolutnego bezpieczeństwa. W środku zawsze czuć starymi skórzanymi fotelami i kawą z termosu. To jej mobilna forteca.
– Jest kolekcjonerką cudzych pożegnań. Na pchlich targach Jasmine skupuje wyłącznie stare pocztówki i listy, które nigdy nie zostały wysłane. Przechowuje je w pudełku pod łóżkiem. Twierdzi, że niedostarczone wiadomości mają w sobie specyficzny rodzaj energii – być może jest to związane z jej siostrą, która nigdy nie zdążyła powiedzieć „do widzenia”.
– Jaz to nocny marek, klasyczna sowa. Najlepsze scenariusze podcastów pisze między drugą a czwartą nad ranem, kiedy miasto milczy.
– Biega regularnie, ale nigdy nie słucha wtedy muzyki ani podcastów. Wykorzystuje ten czas na „przewietrzenie” mózgu. Twierdzi, że zmęczenie fizyczne to jedyny ból, nad którym ma pełną władzę i który potrafi wyłączyć, kiedy chce.
Droga Jasmine,
Nigdy nie widzieliśmy się na żywo, a mimo wszystko mam poczucie, jakbyśmy znali się całe lata. Masz naprawdę piękną barwę głosu. Hipnotyzującą. Wiem o tym, bo słuchałem wszystkich odcinków Twojego podcastu. Swoją drogą, o tym, że istnieje coś takiego jak podcasty, dowiedziałem się stosunkowo niedawno. Opowiedział mi o nich mój nowy kolega z bloku. Młody i trochę zbyt gadatliwy – czasem zastanawiam się, co by się stało, gdybym obciął mu ten wielki język, choć nigdy nie było to moim modus operandi – ale zdarza mu się powiedzieć coś, co mnie zainteresuje. Tak jak Ty.
Dlaczego piękna, trzydziestosześcioletnia kobieta spędza całe dnie na nagrywaniu podcastów o kryminalistach? Dlaczego akurat mnie poświęca serię odcinków? Cóż, muszę przyznać, że potrzebowałem chwili, aby dodać dwa do dwóch. Wybacz zwłokę, czas w izolacji płynie inaczej, a i mój mózg nie działa już tak samo.
W każdym razie – duży plus za oddanie mojej osobowości. Wiem, że nigdy nie byłem prostym człowiekiem i z perspektywy czasu wiele rzeczy na pewno zrobiłbym inaczej. Gorzej poszło Ci z motywami, które stały za moimi... nazwijmy je „przykrymi incydentami”. Nie ma jednak tego złego. Jestem pewien, że w przyszłości wspólnie przygotujemy materiał zgodny z prawdą.
Więzienna codzienność pokazała mi, co powinno być moim priorytetem. Od jakiegoś czasu próbuję skontaktować się z moim synem, Maverickiem. Po moim skazaniu zmienił nazwisko na Cormier. Jest pilotem, mieszka w Toronto, ułożył sobie życie. Zapytasz, skąd to wszystko wiem? Powiedzmy, że pewne znajomości nigdy się nie przedawniają. Mam nadzieję, że nasza okaże się równie... lukratywna.
Potrzebuję Twojej pomocy w dotarciu do syna. Chcę, żebyś go odnalazła i przemówiła mu do rozsądku. Zdaję sobie sprawę, że zadałem mu wiele bólu, ale jedna wizyta w więzieniu nie napędzi mu dodatkowej traumy.
Jasmine (czy mogę już nazywać Cię Jaz? Czuję, że tak), wiem, że w życiu nic nie dzieje się za darmo. Pewnie zastanawiasz się, dlaczego wybrałem właśnie Ciebie? Myślę, że jesteś osobą, którą najłatwiej mi zmotywować. Widzisz, tylko ja jestem w stanie wskazać Ci miejsce, w którym znajdziecie Abigail.
Czekam na Twoją odpowiedź. Mam nadzieję, że pozytywną.
PS Twoja siostra była naprawdę uroczą dziewczyną. Walczyła dzielnie. Szkoda, że Bóg wezwał ją do siebie tak szybko.
Z wyrazami miłości,
Andrew Reed (Dusiciel z Vancouver)
Ciekawostki
– Dwa lata temu rozwiodła się po sześciu latach małżeństwa. Uważa, że jej były mąż, Mark, za bardzo zainteresował się mormońską ideą posiadania „sister wives”, a ona zdecydowanie nie zamierzała być jedną z nich. – Jasmine tylko raz w życiu pracowała w redakcji na pełen etat – w lokalnej gazecie w Montrealu. Wytrzymała tam zaledwie półtora roku. Nienawidziła "beznadziejnych tematów", które dostawała: od relacji z otwarcia nowej piekarni po wywiady z hodowcami dyń. Czuła, że marnuje swój talent, podczas gdy prawdziwe historie działy się w cieniu. Postawiła wszystko na jedną kartę i odeszła, przysięgając sobie, że już nigdy nikt nie będzie dyktował jej, o czym ma pisać.
– Jeździ odrestaurowanym Volvo z lat 70. Nazywa je „Czołgiem”. To auto jest ciężkie, toporne i daje jej poczucie absolutnego bezpieczeństwa. W środku zawsze czuć starymi skórzanymi fotelami i kawą z termosu. To jej mobilna forteca.
– Jest kolekcjonerką cudzych pożegnań. Na pchlich targach Jasmine skupuje wyłącznie stare pocztówki i listy, które nigdy nie zostały wysłane. Przechowuje je w pudełku pod łóżkiem. Twierdzi, że niedostarczone wiadomości mają w sobie specyficzny rodzaj energii – być może jest to związane z jej siostrą, która nigdy nie zdążyła powiedzieć „do widzenia”.
– Jaz to nocny marek, klasyczna sowa. Najlepsze scenariusze podcastów pisze między drugą a czwartą nad ranem, kiedy miasto milczy.
– Biega regularnie, ale nigdy nie słucha wtedy muzyki ani podcastów. Wykorzystuje ten czas na „przewietrzenie” mózgu. Twierdzi, że zmęczenie fizyczne to jedyny ból, nad którym ma pełną władzę i który potrafi wyłączyć, kiedy chce.
zgoda na powielanie imienia
takzgoda na powielanie pseudonimu
nieZgody MG
poziom ingerencji
wysokizgoda na śmierć postaci
niezgoda na trwałe okaleczenie
niezgoda na nieuleczalną chorobę postaci
niezgoda na uleczalne urazy postaci
takzgoda na utratę majątku postaci
takzgoda na utratę posady postaci
tak