Nana Rockwell
: ndz sty 11, 2026 1:27 pm
Nadine "Nana" Rockwell

data i miejsce urodzenia
07.03.1996, Austin, Texas, USzaimki
ona/jejzawód
miejsce pracy
Art Gallery of Ontarioorientacja
bidzielnica mieszkalna
Financial Districtpobyt w toronto
od zawszeumiejętności
ambicja; perfekcjonizm; charyzma i urok osobisty; fizyczna zręczność wynikająca z lat treningów; spostrzegawczość, w tym umiejętność wyczucia nastrojów i potrzeb ludzi dookoła; dbałość o szczegóły; opanowana; ambidekstria; wykształcenie artystyczne na kierunku konserwator sztuki; bardzo dobra znajomość chemii; umiejętności fałszerskie; świetnie kłamie i improwizuje; posługiwanie się bronią palną; podstawy samoobrony; odnajdywanie kreatywnych rozwiązań problemów; jazda konna; tenis ziemny; prawo jazdy kat. G; negocjacje; doskonała pamięć wizualna; dyskrecja; biegły angielski i włoski, komunikatywny francuski i rosyjski;słabości
ambicja; perfekcjonizm; duma; materializm; próżność; nie potrafi gotować; zamknięta emocjonalnie; czasami przesadnie konkurencyjna; nieskłonna do kompromisów; nie lubi niespodziewanego dotyku; klaustrofobia, którą stara się pokonywać; potrzeba kontroli; często poczucie wyższości; nie sprawdza się w zespołach; słabe lewe kolano; uzależnienie od papierosów i leków przeciwbólowych, chociaż w tym przypadku jest czysta od 2020 roku; Zawsze lubiłam złoto.
Matka była zarówno moją trenerką, jak i managerką. Całą naszą trójkę posyłała zawsze na dodatkowe treningi z gimnastyki.
W przeciwieństwie do rodzeństwa, zatracałam się w tym sporcie. Nie było trudno, gdy każdy, od wuefisty, przez profesjonalnego trenera do samej matki powtarzał mi zawzięcie, odkąd miałam sześć lat:
— Jesteś jedna na milion.
Słowa, które brzmiały dla mnie jak odpowiedzialność.
Później te słowa wybrzmiewały z ust sponsorów, reżysera reklamy napojów izotonicznych, dziennikarza komentującego zwycięski występ w mistrzostwach. Kariera rozkręciła się, gdy tylko wyszłam z ligi juniorskiej i widowiskowo odebrałam zwycięstwo starszej koleżance. W każdej sportowej telewizji na zapętleniu puszczali lądowanie z potrójnego salta, po którym spoglądam w kamerę, próbując zdusić dumny uśmieszek.
To właśnie to spojrzenie wygrało mój długoletni kontrakt reklamowy. Spotkał się ze mną sam CEO ważnego konglomeratu, chcąc upewnić się, że to on wyśle nas na olimpiadę. Także on powtarzał: jesteś jedna na milion. Matka zaczęła program treningowy następnego dnia po spotkaniu.
— Muszę to robić? To bez sensu, i tak wygram.
— Nie wkurwiaj mnie, Nadine. Ile jeszcze będziesz to przerabiać?
— Po prostu nie rozumiem, dlaczego muszę to robić!
— Bo musisz im pokazać, że jesteś ponad to. Że nie zatrzymasz się przed niczym.
— Niby komu?
— Najpierw pokaż to mnie, Nadine.
— Nie wystarczy ci, że zdobyłam złoto w międzynarodowym?
— TO NIGDY NIE POWINNO CI WYSTARCZYĆ! Rozumiesz? Prawdziwy zwycięzca nie zatrzyma się przed niczym.
Nic nie wkurwia mnie bardziej, niż fakt, że przez świat zostanę zapamiętana z mojej największej porażki. Że nieważne, co bym nie zrobiła,
> Była gimnastyczką w reprezentacji Stanów i to dlatego postanowiła osiedlić się w Kanadzie, w której jej twarz nawet w szczycie kariery była chociaż odrobinę anonimowa;
> Była dwukrotnie mistrzynią świata w gimnastyce kobiet;
> Jej kariera zakończyła się w Rio, gdy wylądowała krzywo po ryzykownej sekwencji podczas występu. Odzyskała pełną sprawność po rehabilitacji, ale po złożonym urazie więzadła krzyżowego przedniego i łąkotki, już nigdy nie była w stanie wrócić do profesjonalnego sportu.
> Musiała
Matka była zarówno moją trenerką, jak i managerką. Całą naszą trójkę posyłała zawsze na dodatkowe treningi z gimnastyki.
W przeciwieństwie do rodzeństwa, zatracałam się w tym sporcie. Nie było trudno, gdy każdy, od wuefisty, przez profesjonalnego trenera do samej matki powtarzał mi zawzięcie, odkąd miałam sześć lat:
— Jesteś jedna na milion.
Słowa, które brzmiały dla mnie jak odpowiedzialność.
Później te słowa wybrzmiewały z ust sponsorów, reżysera reklamy napojów izotonicznych, dziennikarza komentującego zwycięski występ w mistrzostwach. Kariera rozkręciła się, gdy tylko wyszłam z ligi juniorskiej i widowiskowo odebrałam zwycięstwo starszej koleżance. W każdej sportowej telewizji na zapętleniu puszczali lądowanie z potrójnego salta, po którym spoglądam w kamerę, próbując zdusić dumny uśmieszek.
To właśnie to spojrzenie wygrało mój długoletni kontrakt reklamowy. Spotkał się ze mną sam CEO ważnego konglomeratu, chcąc upewnić się, że to on wyśle nas na olimpiadę. Także on powtarzał: jesteś jedna na milion. Matka zaczęła program treningowy następnego dnia po spotkaniu.
— Muszę to robić? To bez sensu, i tak wygram.
— Nie wkurwiaj mnie, Nadine. Ile jeszcze będziesz to przerabiać?
— Po prostu nie rozumiem, dlaczego muszę to robić!
— Bo musisz im pokazać, że jesteś ponad to. Że nie zatrzymasz się przed niczym.
— Niby komu?
— Najpierw pokaż to mnie, Nadine.
— Nie wystarczy ci, że zdobyłam złoto w międzynarodowym?
— TO NIGDY NIE POWINNO CI WYSTARCZYĆ! Rozumiesz? Prawdziwy zwycięzca nie zatrzyma się przed niczym.
Nic nie wkurwia mnie bardziej, niż fakt, że przez świat zostanę zapamiętana z mojej największej porażki. Że nieważne, co bym nie zrobiła,
Ciekawostki
> Ma podwójne obywatelstwo i wychowała się, często podróżując między Toronto i Austin;> Była gimnastyczką w reprezentacji Stanów i to dlatego postanowiła osiedlić się w Kanadzie, w której jej twarz nawet w szczycie kariery była chociaż odrobinę anonimowa;
> Była dwukrotnie mistrzynią świata w gimnastyce kobiet;
> Jej kariera zakończyła się w Rio, gdy wylądowała krzywo po ryzykownej sekwencji podczas występu. Odzyskała pełną sprawność po rehabilitacji, ale po złożonym urazie więzadła krzyżowego przedniego i łąkotki, już nigdy nie była w stanie wrócić do profesjonalnego sportu.
> Musiała
zgoda na powielanie imienia
niezgoda na powielanie pseudonimu
nieZgody MG
poziom ingerencji
wysokizgoda na śmierć postaci
takzgoda na trwałe okaleczenie
takzgoda na nieuleczalną chorobę postaci
takzgoda na uleczalne urazy postaci
takzgoda na utratę majątku postaci
takzgoda na utratę posady postaci
tak